Czyste kuriozum. Niby można jeździć autem bez dowodu rejestracyjnego, ale i tak grozi mandat za jego brak

Wbrew powszechnej opinii kierowcy od 4 czerwca wciąż muszą mieć przy sobie dowód rejestracyjny i ubezpiecznie.
Wbrew powszechnej opinii kierowcy od 4 czerwca wciąż muszą mieć przy sobie dowód rejestracyjny i ubezpiecznie. Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta
4 czerwca wchodzą w życie nowe przepisy, dzięki którym kierowcy teoretycznie mieli być zwolnieni z obowiązku posiadania przy sobie dotychczas niezbędnych dokumentów. W rzeczywistości nic się nie zmieniło – wciąż możemy dostać mandat za ich brak.

9 maja tego roku przyjęto nowe prawo o ruchu drogowym, które mówiła m.in. o tym, że jadąc samochodem nie trzeba mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego oraz dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia pojazdu OC, bo policjanci będą w stanie sam sprawdzić ich ważność w systemie. Z tego powodu media szybko obiegła informacja, że od 4 czerwca kierowcy zyskają nowe przywileje. Jednak każdy, kto chciałby sprawdzić, jak to wygląda w praktyce, może się srogo rozczarować. O konieczności posiadania powyższych dokumentów informują komendy policji w całym kraju.

Jak tłumaczy Komenda Główna Policji, nie wdrożono na czas "odpowiednich rozwiązań technicznych". "W związku z powyższym wejście w życie wspomnianych zmian zostało zawieszone do czasu wdrożenia owych rozwiązań technicznych. Innymi słowy, do tego czasu wspomniane wyżej przepisy obowiązują w dotychczasowym brzmieniu, a więc kierujący pojazdami, niezależnie od kraju rejestracji, nadal są obowiązani do posiadania przy sobie i okazywania uprawnionym organom dokumentu stwierdzającego dopuszczenie pojazdu do ruchu oraz dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC pojazdu" – czytamy w informacji.
Problem związany jest z kolejnymi etapami uruchamiania systemu informatycznego CEPIK 2.0. Bo właśnie od wdrożenia rozwiązań umożliwiających m.in. policji i Inspekcji Transportu Drogowego, dostępu do centralnej ewidencji pojazdów, zależy, kiedy nowe przepisy wejdą w życie. A kiedy to się stanie? Termin ma być podany przez ministra cyfryzacji z trzymiesięcznym wyprzedzeniem.

Internauci szybko wyśmiali zaistniałą sytuację. "Stary dowcip kabaretu Elita: Minister wydał nowe rozporządzenie, a stare nadal obowiązują", "Czyli mam rozumieć, że info na stronie policji jest ważniejsze niż ustawa?!", "Kolejny bubel PiSu. Robią jakieś prawo jakby nie wiedzieli, że rządowy CEPIK nie działa. Trzy miesiące po opublikowaniu czyli być może za 10 lat" – pisali.


źródło: policja.pl
Trwa ładowanie komentarzy...