To nagranie jest hitem w internecie. Nikt nie spodziewał się takiego zachowania po premierze Holandii

Premier Holandii Mark Rutte postanowił wziąć sprawę w swoje ręce, po tym jak wylała mu się kawa.
Premier Holandii Mark Rutte postanowił wziąć sprawę w swoje ręce, po tym jak wylała mu się kawa. Fot. Screen z Facebooka / Euro News
Holenderski premier Mark Rutte nie ma problemów z żadną pracą. Dowodem tego jest ostatnie nagranie z parlamentu, gdzie rozlał kawę. Polityk nie zastanawiał się zbyt długo i chwycił za.. mop, by po sobie posprzątać. Jego praca została nagrodzona aplauzem.

Przechodząc we wtorek przez metalowe bramki w holenderskim parlamencie, premier Mark Rutte niefortunnie wylał swoją kawę. Po zabraniu się do pracy, szef holenderskiego rządu miał pewne problemy z regulacją długości trzonka mopa, ale w tym wypadku mógł liczyć na pomoc sprzątaczek. Choć premier prawdopodobnie zdawał sobie sprawę, że ktoś go nagrywa, to i tak jego zachowanie stało się hitem w mediach społecznościowych.

"Prawdziwa demokracja, prawdziwe przywództwo, brak luksusów, brak kółka pochlebców, brak protokołu, prawdziwy urzędnik, a nie władca, prosty i skromny styl polityki" - napisał dziennikarz i publicysta Ameer Abbas na swoim Twitterze. Większość internautów chwaliło Marka Rutte za pokorę i zgodnie stwierdziło, że niejeden polityk wysokiej rangi mógłby wziąć przykład od 51-latka.
Nie jest to pierwszy raz, gdy premier Holandii zrobił coś nieoczekiwanego. W 2017 roku udał się z wizytą do króla Wilhelma Aleksandra, by poinformować o utworzeniu nowego rządu. Jednak nie zrobił za pomocą limuzyny, lecz… roweru. To także wygrało poklask w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że Rutte od 2006 roku jest liderem Patti Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji. Premierem został po pierwszy w 2010 roku.

źródło: 100pmagazine.nl
Trwa ładowanie komentarzy...