Ponad 100 Polaków przechodzi gehennę na lotnisku na Majorce. Wystawił ich tani przewoźnik

Ponad 100 polskich turystów tkwi na lotnisku na Majorce.
Ponad 100 polskich turystów tkwi na lotnisku na Majorce. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
To miał być bezproblemowy przelot samolotem z Palma de Mallorca do Poznania. W rzeczywistości dla ponad 100 polskich turystów wszystko skończyło się gehenną. Podróżni utknęli na Majorce, gdzie przez cały czas wodzono ich za nos. Na wylot czekają już od niedzieli, a termin odlotu jest ciągle przesuwany.

Wylot miał nastąpić w niedzielę o godz. 12:15, lecz był nieustannie przekładany. Turystom przez wiele godzin tłumaczono, że lot jest opóźniony. Po całym dniu oczekiwania na lotnisku, przed godz. 4:00 w nocy z niedzieli na poniedziałek powiadomiono, że wreszcie rozpocznie się odprawa. Lecz już pół godziny później poinformowano, że lot Ryanair z Majorki został odwołany.

Jak podaje Polsat News, turyści byli zdenerwowani także tym, że linia zatroszczyła się nimi źle podczas oczekiwania. – Dano nam vouchery na 5 euro, tyle tylko, że były one bezużyteczne. W McDonaldzie ich nie akceptowali, a wszystkie inne lokale były pozamykane – powiedziała turystka Aleksandra Polsat News. Co więcej, kiedy turyści zostali przewiezieni przez przewoźnika do hoteli, na miejscu okazało się... że i tak nie mogą wejść do pokoi. Udało się to dopiero dwie godziny później, około godz. 8:00.

Samolotu spodziewano się w poniedziałek o godz. 12:00, następnie przesunięto godz. na 15:30. Tę zaś zmieniono na godz. 16:15. Niewykluczone, że i ona ulegnie zmianie. Przewoźnik tłumaczy się, że samolot nie mógł wylecieć, bo pilot miał przekroczoną liczbę godzin pracy w ciągu doby. To jeszcze bardziej zdenerwowało oczekujących. Przypomnijmy, że za odwołanie lotu przysługuje odszkodowanie w wysokości od 250 do 600 euro, w zależności od długości trasy, którą pasażerowie mieli odbyć.


źródło: Polsat News
Trwa ładowanie komentarzy...