Były wiceprezydent głoduje w celi, znana obrończyni praw człowieka trafia do aresztu. Co się dzieje w Iranie?

Były wiceprezydent prowadzi w więzieniu strajk głodowy, Nasrin Sotude trafiła do aresztu w środę.
Były wiceprezydent prowadzi w więzieniu strajk głodowy, Nasrin Sotude trafiła do aresztu w środę. Fot. Screen/Twitter/Wikipedia
Zdjęcia byłego wiceprezydenta szybko obiegły internet. Pochodzą z więzienia, w którym Hamid Baghaei przebywa od miesięcy. Od ponad 80 dni prowadzi strajk głodowy, bo nie zgadza się ani z zarzutami, ani z wyrokiem. Twierdzi, że został oskarżony z powodów politycznych, a nawet z zemsty. W tle stoi potężny system sprawiedliwości, walka z opozycją i totalna niemoc. Baghaei ostro krytykował ten system. Co chciał przekazać światu? Zaledwie kilka dni później do aresztu trafia znana irańska prawniczka, która broniła opozycjonistów. Ona również krytykowała irańskie sądy.

Nasrin Sotude to znana irańska obrończyni praw człowieka, broniła irańskich opozycjonistów, dziennikarzy, a także kobiet, które trafiły do więzienia za odmowę noszenia hidżabu. Broniła również zdobywczyni Pokojowej Nagrody Nobla Szirin Ebadi. Jej mąż napisał w środę na Facebooku, że została aresztowana i przewieziono ją do więzienia Evin.

Dokładnie tego samego, do którego w ostatnich dniach – mimo pogarszającego się stanu zdrowia – przewieziono byłego wiceprezydenta Iranu Hamida Baghaeia. Od lat 70-tych przetrzymywani są tu więźniowie polityczni. Więzienie nazywane jest nawet Uniwersytetem Evin, bo tylu przebywa tu intelektualistów. Mówi się o nim również "fabryka tortur".
Z powodu brutalnych metod stosowanych wobec więźniów i pogwałcanie praw człowieka miejsce to zostało ostatnio objęte amerykańskimi sankcjami.

Skazany na karę chłosty
W marcu, gdy Hamid Baghaei rozpoczął głodówkę, jego adwokat poinformował, że za to, co się z nim stanie były wiceprezydent obarcza odpowiedzialnością cały irański system sprawiedliwości. "Za jakiekolwiek konsekwencje tej głodówki" – zaznaczył prawnik. Hamid Baghaei został oskarżony o korupcję i skazany na 63 lata więzienia. Ale, oprócz kary więzienia, zasądzono mu również karę chłosty. To kara, którą ONZ oficjalnie uznaje za okrutną i nieludzką, ale, jak się okazuje, w Iranie wciąż jest orzekana.


Zdjęcia byłego wiceprezydenta wywołały duże poruszenie w internecie. "Wielu Irańczyków nie wierzyło w doniesienia o strajku głodowym, te zdjęcia dowodzą prawdy" – napisał jeden z Irańczyków.
Co Hamid Baghaei chciał nimi pokazać?

Krytykował sądy
Przed laty był bliskim współpracownikiem ówczesnego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który napsuł nerwów połowie świata. Ostro krytykował zwłaszcza Izrael, USA i Wielką Brytanię, okazywał wrogość Arabii Saudyjskiej i innym państwom, podważał istnienie Holocaustu, był też – z powody polityki wewnętrznej – krytykowany w kraju. W 2013 roku pożegnał się z władzą i od tamtej pory jest w opozycji. Obecne władze skutecznie uniemożliwiły mu start w wyborach prezydenckich w 2017 roku. Podobnie zresztą jak Baghaeiowi.

Pomijając ocenę reżimu Ahmadineżada – i on, i Hamid Baghaei już wcześniej krytykowali sądy oraz cały potężny system sądownictwa, którym od 2009 roku – decyzją najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chamenei – kieruje ajatollah Sadik Amoli Laridżani. To jeden z najpotężniejszych irańskich polityków, jego brat Ali Laridżani stoi na czele irańskiego parlamentu. Jego 10-letnia kadencja niedługo się kończy, ale ostatnio szczególnie ostro piętnowany jest przez Ahmadineżada.

Wydaje się, że były prezydent ma dziś cel, by pokazać Irańczykom, że – jak przekonuje – system sądownictwa w ich kraju nie jest niezależny, ale motywowany politycznie. Grzmi, że w sądach Laridżaniego łamane są prawa człowieka i apeluje do ludzi, by zgłaszali się do niego ze skargami. W komentarzach nie brakuje opinii, że aresztowanie Baghaei to był ruch wymierzony właśnie w niego. Niektórzy piszą o zemście.

Bicie, tortury, udawane egzekucje
W każdym razie obaj zwracają uwagę świata na irańskie sądownictwo. Baghaei już w ubiegłym roku spędził kilka miesięcy za kratkami i wtedy też prowadził głodówkę. Gdy wyszedł z więzienia – podobno za kaucją – rzucał tak ostre słowa i oskarżenia pod adresem irańskiego sądownictwa, że niektórzy pisali, iż jest to absolutnie niespotykane z Republice Islamskiej.

Ale przy okazji Baghaei opowiedział też o swoich doświadczeniach z więzienia, "W naszej celi był mężczyzna, który siedział w więzieniu od 13 miesięcy i nie pozwolono mu zadzwonić do żony" – mówił swoim zwolennikom, którzy uznają go za bohatera.

Również Nasrin Sotude nie pierwszy raz trafiła do Evin. Spędziła tu trzy lata (2010-2013) i podobnie jak wiceprezydent prowadziła strajk głodowy na znak protestu przeciwko warunkom panującym w więzieniu. A potem ujawniła metody, jakie były tam wówczas stosowane: bicie, tortury, udawane egzekucje.

"Laridżani, okaż litość"
Dziś świat jest wstrząśnięty jej aresztowaniem, piszą o tym najważniejsze zagraniczne media. W mediach społecznościowych ludzie piszą o szoku. "To naprawdę nie ma znaczenia, o co jestem oskarżona. Wiem, że nie będę sprawiedliwie traktowania przez sąd" – mówiła wcześniej.
Jej sprawa bez wątpienia znów skieruje oczy świata na irański system sprawiedliwości. Tak jak sprawa byłego wiceprezydenta. A także pochodzącej z Iranu Brytyjki Nazanin Zaghari-Ratcliffe, oskarżonej o szpiegostwo, o której uwolnienie błagało niedawno ponad milion ludzi na świecie. W mediach społecznościowych zachowały się przejmujące apele skierowane bezpośrednio do ajatollaha Laridżaniego. "Laridżani, proszę, okaż ludzki gest, okaż litość" – pisali internauci w ostatnich miesiącach. Ten pozostał jednak niewzruszony.
Apeli w sprawie innych osób, które również przebywają w więzieniu Evin, jest w sieci jednak więcej.
Trwa ładowanie komentarzy...