Jarosław Kaczyński miał w szpitalu czas na oglądanie telewizji. To, co zobaczył, może wywołać zmiany w TVP

Pobyt Jarosława Kaczyńskiego nie będzie korzystny dla... TVP.
Pobyt Jarosława Kaczyńskiego nie będzie korzystny dla... TVP. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Zaplanowany pobyt w szpitalu przeważnie pozwala nadrobić zaległości w lekturach i prasie. Można też pooglądać telewizję, na co podobno zdecydował się Jarosław Kaczyński. I ta decyzja może się odbić czkawką Telewizji Polskiej i jej kierownictwu – podaje "Rzeczpospolita"

Taką teorię ma potwierdzać zmasowany atak na media prywatne, który dziwnym zbiegiem okoliczności odbył się tuż po wyjściu prezesa PiS ze szpitala. Mówi się o powrocie pomysłu ograniczenia swobody mediów poprzez ustawę dekoncentracyjną. Co prawda takie sugestie rzeczniczka PiS Beata Mazurek nazywa fake newsem, ale atakowi na media prywatne nie da się zaprzeczyć.

Jednak pobyt prezesa PiS w szpitalu najgorsze konsekwencje ma mieć dla TVP. Jak pisze dziennikarz "Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński, w PiS można usłyszeć, że martwić się o swój stołek powinien obecny szef telewizji publicznej Jacek Kurski. Prezes PiS jako widz mógł się przekonać, jak traktowani są pozostali widzowie. I nie był z tego zadowolony.
Być może atak na prywatne media to pretekst do przeprowadzenia zmian w TVP, na które już jakiś czas temu miał nalegać premier Mateusz Morawiecki. Uważa on bowiem, że robione tępo propagandowe materiały telewizyjne były lepsze do utwardzenia rządu i większości parlamentarnej na początku kadencji, jednak dziś, gdy PiS stara się zmodernizować i złagodzić swój wizerunek, przyszła kolej na inną telewizję. Telewizję, której nie potrafi zaoferować Jacek Kurski.

źródło: rp.pl
Trwa ładowanie komentarzy...