"Póki milczą, to jeszcze jako tako". Ksiądz Lemański dosadnie podsumował Agatę i Andrzeja Dudów

Ksiądz Wojciech Lemański wymownie odniósł się do głośnej wizyty Agaty i Andrzeja Dudów w KFC i związanej z nią awantury.
Ksiądz Wojciech Lemański wymownie odniósł się do głośnej wizyty Agaty i Andrzeja Dudów w KFC i związanej z nią awantury. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Ksiądz Wojciech Lemański słynie z odważnych wypowiedzi w mediach społecznościowych na tematy polityczne. Tym razem dosadnie podsumował głośną wizytę pary prezydenckiej w KFC i związaną z nią awanturę. Agata i Andrzej Dudowie byli wyraźnie poirytowani po tym, gdy klientka ośmieliła się zadać pytanie o przestrzeganie konstytucji.

Ksiądz Lemański dał jednoznacznie wyraz temu, co myśli o Agacie i Andrzeju Dudach. "Póki milczą, to jeszcze jako tako" – zaczął post na Facebooku. "Czasem tylko jakieś tam nocne kontakty męża z nomen omen – "ruchadełkiem". W ten sposób duchowny skomentował polubienie przez profil prezydenta na Twitterze użytkownika Ruchadło Leśne.

Duchowny napisał, że prezydent ma zdanie na każdy temat, pod warunkiem, że nikt mu nie przerywa. Agata Duda – zdaniem ks. Lemańskiego – nie ma za to zdania na żaden temat. Według księdza para prezydencka dobrze wie, jaką wyznaczono jej rolę - "nic od nich nie zależy". "On ma podpisywać, ona może mu w tym asystować" – czytamy w poście.

Następnie ksiądz odniósł się do wizyty pary prezydenckiej w KFC
. "A tu, proszę bardzo, suweren ośmielił się zadać pytanie. I co? I strach w oczach, i konsternacja, i kompromitacja, i rejterada" – napisał duchowny na Facebooku.

Biedna ta nasza para prezydencka. Póki milczą, to jeszcze jako tako. Czasem tylko jakieś tam nocne kontakty męża z nomen...

Opublikowany przez Wojciech Michał Lemański 11 czerwca 2018
Przypomnijmy, Agata Kornhauser i Andrzej Duda zostali zaczepieni w restauracji KFC. Jedna z klientek zapytała prezydenta o ustawę zasadniczą. – Mogę spytać czemu pan łamie konstytucję i zgadza się na jej łamanie? – zapytała wprost.
– Niech pani nie kłamie – odpowiedział prezydent. Jednak po raz pierwszy tak jednoznacznie zabrała też głos prezydentowa. Do tej pory wyraźnie dystansowała się od bieżącej polityki. – A proszę mi powiedzieć, w którym punkcie?– zapytała z rozdrażnieniem w głosie . – Ja rozumiem, że pani nie może pogodzić się z tym, kto wygrał wybory – mówił do klientki restauracji wyraźnie poirytowany Andrzej Duda.
Trwa ładowanie komentarzy...