Klasyczna sprzedaż wciąż ma się dobrze, przynajmniej w tej branży. Skąd bierze się popularność smart store'ów?

Smart store'y to interaktywne salony sprzedaży, gdzie klienci operatorów telekomunikacyjnych mogą załatwić wiele spraw z pomocą lub bez konsultanta
Smart store'y to interaktywne salony sprzedaży, gdzie klienci operatorów telekomunikacyjnych mogą załatwić wiele spraw z pomocą lub bez konsultanta Materiały prasowe
Postępująca cyfryzacja sprawia, że coraz więcej spraw załatwiamy przez internet. Ba, wielu z nas nie wyobraża sobie, by można je było załatwiać inaczej. Nie oznacza to jednak, że analogowe opcje odchodzą bezpowrotnie do lamusa. Wciąż niemała grupa konsumentów musi najpierw obejrzeć, dotknąć czy porozmawiać z doradcą w cztery oczy, zanim zdecyduje się na zakup produktu czy wybór usługi. Widać to najlepiej na przykładzie branży telekomunikacyjnej.

Boom na nowoczesne technologie i sentyment ludzi do tradycyjnych zakupów można jednak spróbować ze sobą pogodzić. Efektem takiej udanej fuzji są chociażby inteligentne salony prowadzone pod szyldami operatorów telekomunikacyjnych tzw. smart store'y. W tych miejscach najnowsze mobilne usługi idą w parze z profesjonalną obsługą. Klient indywidualny lub biznesowy z jednej strony może zobaczyć ostatnie hity ze świata smartfonów i zasięgnąć porady, z drugiej kupić lub przetestować na miejscu wszystkie usługi operatora.

Niewątpliwie smart store'y mają przed sobą przyszłość. Dowodem na poparcie tej tezy są statystyki przedstawione przez jednego z operatorów telekomunikacyjnych. Jak wynika z monitoringu ruchu prowadzonego przez Orange Polska, aż 60 proc. nowych klientów pomarańczowego telekomu decyduje się na zakup usług w salonach sprzedaży. Dwóch na trzech, którzy chcą dokupić dodatkowe usługi, również kieruje swoje kroki do najbliższego stacjonarnego punktu sprzedaży.
Charakterystyczną cechą salonów typu smart store jest podział na strefy takie jak obsługowa, samoobsługowa i ewentualnie serwisowa. Pierwsza to miejsce spotkania klienta i konsultanta, u którego można zamówić usługę, przedłużyć umowę, zapytać o dostępność sprzętu czy zwrócić się z prośbą o pomoc w takich drobnych sprawach jak wymiana karty SIM, konfiguracja telefonu czy zakup kart prepaid.

Rzadkość w salonach sprzedaży stanowi natomiast serwis z prawdziwego zdarzenia. Większość operatorów telekomunikacyjnych odsyła klientów przychodzących z poważnymi usterkami telefonów do warsztatów zewnętrznych firm, czyli producentów sprzętów. Ewentualnie usługa naprawy realizowana jest za pośrednictwem kuriera, co wymaga od właściciela telefonu przyjścia do salonu, zostawienia tam urządzenia, a następnie radzenia sobie przez kilka dni bez nieodłącznego smartfona i wreszcie powrotu do tego samego punktu celem odbioru naprawionego sprzętu.


Z tego schematu wyłamuje się niedawno otwarty, bo 14 czerwca, Smart Store Orange. W salonie usytuowanym przy Marszałkowskiej 126/134 w Domu Towarowym Sezam w Warszawie uruchomiono pierwszy w Polsce punkt serwisowy, w którym eksperci od ręki usuną większość usterek. Serwis telefonów komórkowych ma autoryzację większości producentów sprzętu. Naprawy można tu więc dokonać na podstawie gwarancji lub rękojmi producenta.
W strefie samoobsługowej salonu kupujący może natomiast wyszukiwać potrzebne informacje, korzystając z inteligentnych urządzeń wyświetlających dane o sprzedawanych telefonach czy pozwalających na zalogowanie się na konto abonenta, jeśli użytkownik jest już klientem operatora. Gdzie indziej można podładować telefon czy nawet uciąć sobie rundkę przy konsoli. Służąca zwiedzaniu sklepu strefa pozwala zatem zabić czas w oczekiwaniu na zwolnienie się stanowiska u konsultanta.

W najbliższym czasie należy spodziewać się wysypu kolejnych interaktywnych salonów. Operatorzy zdają sobie bowiem sprawę, że bezpośredni kontakt z klientem jest na wagę złota, a wsparty najnowszymi technologiami przynosi o wiele większe profity niż ten, jaki odbywa się w zwykłych salonach, gdzie poza wystawą sprzętów i sympatycznymi panami/paniami siedzącymi za komputerami niczego przyciągającego uwagę nie uświadczymy.
Trwa ładowanie komentarzy...