Justin Trudeau znów wyszedł przed szereg. W Kanadzie będzie można w pełni legalnie palić marihuanę

Legalizacja marihuany do celów rekreacyjnych była jedną z obietnic wyborczy Justina Turdeau
Legalizacja marihuany do celów rekreacyjnych była jedną z obietnic wyborczy Justina Turdeau Fot. Facebook.com/JustinPJTrudeau
Do tej pory w Kanadzie można było posiadać i używać marihuanę jedynie do celów medycznych. Jednak premier Justin Trudeau obiecał wyborcom w 2015 roku, że jeszcze bardziej zliberalizuje przepisy. I jak powiedział, tak zrobił. Teraz liście konopi indyjskiej będzie można tam palić nie tylko w celach leczniczych, ale i po to, by się wyluzować. Kanada jest drugim po Urugwaju krajem na świecie, gdzie zalegalizowano rekreacyjną marihuanę.

Dorośli Kanadyjczycy będą mogli teraz posiadać przy sobie aż 30 g suszu, a w ogródku posadzić maksymalnie cztery krzaki konopi indyjskiej. Zioło będzie można kupić od autoryzowanych dostawców. Canadian Imperial Bank of Commerce podaje, że rynek marihuany w Kanadzie do 2020 roku będzie wart aż 6,5 mld dolarów. Premier podał radosną nowinę na Twitterze. Justin Trudeau pochwalił się, że dziś projekt został przyjęty przez Senat. Dodał też, że "dzieci miały za łatwy dostęp do marihuany, a przestępcy do zysków".
Justin Trudeau w legalizacji marihuany widzi zatem większy cel. Chce w ten sposób uderzyć w przestępców i ograniczyć sprzedaż nieletnim (w Kanadzie nadal grozi za to teraz nawet 14 lat pozbawienia wolności). Istotny jest też fakt, iż produkować marihuanę będą mogły jedynie firmy z odpowiednią licencją.

W Kanadzie można było używać marihuany do celów medycznych od 2001 roku. Zielony narkotyk jest również legalny w niektórych stanach USA, np. Kalifornii i Kolorado. W Polsce posiadanie marihuany wciąż jest nielegalne. Nawet na trzy lata za kratami można spędzić za posiadanie jakiejkolwiek ilości "trawki, a przy "znacznych ilościach" grozi nawet na 10 lat odsiadki. Od czasów koalicji PO-PSL w przypadku incydentalnego plenia trawki sprawy są traktowane "indywidualnie" i zwykle umarzane. No chyba, że już wcześniej mieliśmy do czynienia z wymiarem sprawiedliwości.

Źródło: CNN
Trwa ładowanie komentarzy...