Człowiek Netanjahu publicznie kpi z rządu PiS. "Wycofali się z podkulonym ogonem"

Znowelizowana ustawa o IPN wywołała mieszane reakcje w Izraelu. Jedni uważają, że bardzo dużo udało się osiągnąć, nie dając Polsce nic w zamian. Inni - że to zdrada narodu żydowskiego i pamięci o Holokauście.
Znowelizowana ustawa o IPN wywołała mieszane reakcje w Izraelu. Jedni uważają, że bardzo dużo udało się osiągnąć, nie dając Polsce nic w zamian. Inni - że to zdrada narodu żydowskiego i pamięci o Holokauście. fot. Jakub Włodek/Agencja Gazeta
Yaakov Nagel, zaufany człowiek premiera Benjamina Netanjahu ocenił, że polski rząd wycofał się z zapisów ustawy o IPN "z podkulonym ogonem". Jego zdaniem, tzw. prawo o Holokauście zostało zmienione, a polski rząd nie dostał nic w zamian.

– Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według nich przywróci narodowi honor, a pół roku później anulują je z podkulonymi ogonami – powiedział Nagel dla "Times of Israel". Nagel nazywa ustawę wielkim osiągnięciem Izraela i mówi, że krytyka "doprowadza go do szału". Poprzednią ustawę o IPN ocenił jako straszną. Ocenia, że Izrael pozbył się jej, nie dając Polsce niczego w zamian.

Nagel stanowczo odrzuca krytykę Yehudy Bauera, specjalisty od badań nad Holokaustem, który ocenia, że nowa ustawa o IPN to zdrada pamięci Żydów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Nagel powiedział, że gdyby to nie był Yehuda Bauer (ma 82 lata – red.), zareagowałby inaczej.

Bauer, emerytowany profesor historii, na łamach "The Times of Israel" powiedział, że nowe przepisy to zdrada pamięci o Holokauście i narodu żydowskiego.

Pojawiło się też oświadczenie instytutu Yad Vashem, który ocenia, że ustawa o IPN zawiera błędy i kłamstwa. Instytut wciąż określa nowe prawo jako "Holocaust Law". Według znowelizowanych przepisów, tym, którzy przypisują Polsce bądź Polakom odpowiedzialność za zbrodnie nazistów podczas II wojny światowej, nie grozi już odpowiedzialność karna.


źródło: "Times of Israel"
Trwa ładowanie komentarzy...