Kaczyński pierwszy raz tak szczerze o swoim zdrowiu: Mam przed sobą operację

Jarosława Kaczyńskiego czeka jeszcze jedna operacja, o czym sam poinformował.
Jarosława Kaczyńskiego czeka jeszcze jedna operacja, o czym sam poinformował. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta
Prezes PiS w szpitalu – to był okołopolityczny temat numer jeden kilku ostatnich tygodni. Jarosław Kaczyński już z niego wyszedł, ale okazem zdrowia nie jest. Było sporo plotek, teraz w dużej rozmowie z tygodnikiem "Sieci" polityk po raz pierwszy od dawna tak dokładnie powiedział, o tym, co mu dolega.

Jarosław Kaczyński cierpi na zwyrodnienie stawu skokowego i to właśnie kolano było powodem, dla którego niedawno trafił do szpitala. Prezes PiS po kilkutygodniowej absencji opuścił szpital, ale powiedzieć, że wrócił do formy, to nadużycie. Najważniejszy poseł w Polsce chodzi o kulach, a wyraz jego twarzy pokazuje, że nie czuje się komfortowo.

Teraz pierwszy raz po dłuższej przerwie udzielił obszernego wywiadu zaprzyjaźnionemu tygodnikowi "Sieci". Pytanie o stan zdrowia padło na koniec, ale to właśnie ta kwestia ostatnio rozpalała wyobraźnię Polaków z każdej strony politycznego sporu. Kaczyński postanowił przeciąć spekulacje i dość szczegółowo wyjaśnił, co mu dolega.

– Jak wszyscy wiedzą, mam problem z nogą, z kolanem, i to jedyne moje poważne schorzenie. Miałem ostre zakażenie kolana, niebezpieczną bakterią, stąd to błyskawiczne przyjęcie do szpitala. To się może zdarzyć każdemu i każdy by został przyjęty w takim trybie – mówi Jarosław Kaczyński.


I jednocześnie przyznaje, że z tego schorzenia wychodzi, ale ma przed sobą jeszcze kolejną operację.
Jarosław Kaczyński

Przechodzą dość ciężką kurację antybiotykową, co nie jest bez wpływu na samopoczucie. Wyniki krwi i wszystkie inne są dobre. Samopoczucie się poprawia. Wszystko idzie w dobrą stronę, pięć razy w tygodniu mam rehabilitację, mogę nawet chodzić już bez podparcia, ale jeszcze tego unikam.

I przyznaje, że bardzo cieszy go ta troska Polaków i traktuje ją jako wyraz sympatii. – Dziękuję zatem, ale uspokajam - wszystko w porządku, idzie ku dobremu – zakończył.
Trwa ładowanie komentarzy...