WOT urządziło sobie strzelnicę pod oknami domów. "Psy się schowały, my kompletnie zgłupieliśmy"

WOT urządziło sobie trening w Mięćmierzu w Kazimierzu Dolnym.
WOT urządziło sobie trening w Mięćmierzu w Kazimierzu Dolnym. Fot. facebook.com/matylda.pniewska
Ostatni weekend w Mięćmierzu, dzielnicy Kazimierza Dolnego, nie należał do spokojnych. Mieszkańcom miejscowości odpoczynek przerwały strzały. Nie byli to jednak ani bandyci, ani policjanci. Okazało się, że na miejscu trwał trening Wojsk Obrony Terytorialnej.

O zdarzeniu napisała na Facebooku mieszkanka Kazimierza Dolnego Matylda Pniewska.

"Taka piękna sobota, mili goście, siedzimy sobie przed chatką w Mięćmierzu, a tu nagle za rogiem strzały. Nie jeden czy dwa, ale cała masa. Psy się schowały w łazience, my kompletnie zgłupieliśmy, nie wiedząc, co się dzieje. Wojna, terroryści? Po 15 minutach okazało się, że to Obrona Terytorialna urządziła sobie poligon pod naszymi oknami".

Do tego opisu mieszkanka dołączyła do niego nagranie wideo. Widzimy na nim maszerujące wojsko, które nic sobie nie robi z uwag mieszkańców, których spokój został nagle zakłócony. – Czy państwo powariowali, żeby strzelać ludziom pod oknami? – słyszymy kobiecy głos.
My jesteśmy dla was
Później widzimy mężczyznę, który wraca po rozmowie z porucznikiem. – I jeszcze bezczelny porucznik nie chce ze mną rozmawiać, bo "to jest tajemnica państwowa" – mówi zdenerwowany.

– Proszę państwa, my jesteśmy dla was – tłumaczy w końcu jeden z żołnierzy.
– Ja dziękuję. Proszę się wynosić – odpowiada Matylda Pniewska.
– Używaliśmy broni w polu, gdzie nie ma ludzi – przekonuje wojskowy.
– Ale, jak się okazuje, to pole nie jest polem, tylko są tam przecież domy – odpowiada mężczyzna.


Mięćmierzanom obiecano, że wszystkie ich skargi trafią do dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej.

Rzecznik WOT podpułkownik Marek Pietrzak w rozmowie z "Faktem" powiedział, że ćwiczenia były organizowane "zgodnie z procedurami". Według niego wiedzieli o nich funkcjonariusze, władze gminy Kazimierz Dolny i miejscowe nadleśnictwo. Pietrzak mimo to obiecał, że następnym razem mieszkańcy zostaną lepiej poinformowani o planach WOT-u.
Trwa ładowanie komentarzy...