"Księgowa Rydzyka". Ona pilnuje milionów, on "nie posiada niczego" – tak działa Lidia Kochanowicz

Lidia Kochanowicz jest dyrektor finansową w imperium biznesowo-medialnym ojca Rydzyka
Lidia Kochanowicz jest dyrektor finansową w imperium biznesowo-medialnym ojca Rydzyka Fot: Sławomir Kamiński/AG
Coraz częściej bryluje w mediach, udziela wywiadów i zadaje szyku na kościelno-państwowych eventach. Zdecydowanie wychodzi z cienia o. Tadeusza Rydzyka. O tym, że ma "odpowiednie kwalifikacje” do pracy w finansach, świadczą jej ostatnie publiczne wypowiedzi, zgodnie z którymi szef Radia Maryja "niczego nie posiada”, a jego media utrzymują się niemal wyłącznie z dobrowolnych datków, bo mają odbiorców liczonych w miliony. Kim jest Lidia Kochanowicz-Mańk, księgowa imperium redemptorysty, czyli jedna z najważniejszych osób w jego otoczeniu?

Jak wyliczył niedawno portal OKO.press, od początku "dobrej zmiany” na konta powiązanych z o. Rydzykiem spółek i fundacji wpłynęło łącznie prawie 81 milionów złotych z publicznych pieniędzy, w tym około 40 mln zł przeznaczono na geotermię i prawie 26,5 mln zł na fundację Lux Veritatis.

Skromny jak o. Rydzyk
Nad tą "kosmiczną” kasą czuwa właśnie Lidia Kochanowicz, bizneswoman i dyrektor finansowa Fundacji "Lux Veritatis”, która jest swego rodzaju czapą nad różnymi biznesami redemptorysty z Torunia. Obok ojca Jana Króla i posłanki Anny Sobeckiej to jedna z najbardziej zaufanych osób w otoczeniu Rydzyka, jego ramię finansowe.

TYLKO DLA BARDZO WYTRWAŁYCH I ODPORNYCH ODBIORCÓW...."POLSKI RZĄD"... W TRAKCIE RADOSNEJ "TANECZNEJ PLĄSAWICY" POD...

Opublikowany przez Racjonalna Polska Niedziela, 8 lipca 2018
– Dyrektor (ojciec Tadeusz Rydzyk – red.) jest zakonnikiem. Jako zakonnik nie posiada niczego, bo żaden zakonnik nie może niczego posiadać. Wszystko, co otrzymują, jest własnością zakonu. Ojciec Rydzyk ma swój skromny pokój w klasztorze. Jedyne, co dostaje, to emerytura, ale ją też oddaje zakonowi – ujawniła ostatnio Kochanowicz w wywiadzie dla "Do Rzeczy”.


Według niej "kłamstwem" jest to, że największym donatorem wspierającym fundację ojca Rydzyka jest rząd. Choć pytana o największą obecnie inwestycję fundacji, Kochanowicz potwierdziła, że to budowa Muzeum "Pamięć i Tożsamość". – Umowa z resortem kultury jest kluczowa dla powstania muzeum, bo gwarantuje, że Skarb Państwa przekaże 70 milionów złotych – stwierdziła.

Kim jest Kochanowicz? "Panią Dyrektor znam wyłącznie z posiedzeń senackich i sejmowych komisji oraz uroczystości Rodziny Radia Maryja" – odpisał naTemat "zaprzyjaźniony” z tym środowiskiem senator PiS Jan Maria Jackowski.

Przed Sądem Ostatecznym
Nie chciał oceniać pracy Kochanowicz. – Oceny pracy dokonują władze Fundacji. Ja nie jestem osobą zasiadającą w tym gremium – uciął. Pytany, czy "księgowa” Rydzyka jest osobą religijną, stwierdził w kaznodziejskim tonie: – Nie nam ludziom oceniać religijność. Z wiary będziemy sądzeni na Sadzie Ostatecznym.

Inni parlamentarzyści PiS kojarzeni z rodziną Radia Maryja, z którymi chcieliśmy porozmawiać o "księgowej" Rydzyka", jak ognia unikali rozmów o Kochanowicz. Czyżby ze strachu?

Media podawały wcześniej zdawkowo, że Kochanowicz "pochodzi z katolickiej rodziny". – Kiedy pan mi mówi, że dzisiaj Lidia działa z ojcem Rydzykiem, a ja pamiętam te rozmowy z Ewą Spychalską (b. posłanka SLD, b. ambasador RP na Białorusi i b. współpracowniczka Kochanowicz – red.), jakoś mi to zupełnie nie pasuje. Ja Lidię znałem od tej zupełnie niekatolickiej strony – opowiadał w ubiegłym roku we "Wprost" biznesmen Zbigniew Pabiańczyk, który wiele lat temu zwalniał ją z pracy w jednej ze spółek.
Poręczna narracja Kochanowicz o dobrowolnych datkach, z których utrzymuje się imperium Rydzyka, ma od czasu do czasu swoje spektakularne przejawy. Wiadomo, że sympatycy Rydzyka potrafią przepisywać mu domy i działki oraz oddawać oszczędności życia. Kilka miesięcy temu głośno było o sprawie dwóch samochodów podarowanych ojcu Rydzykowi przez bezdomnego Stanisława, który potem zmarł.

Samochody od bezdomnego Stanisława
– Większość z nas uznała chyba, że ten temat to żart, bo wyglądało to tak, jakby sam Rydzyk chciał rozbroić bombę i dlatego tak półgębkiem o tym powiedział. Moim zdaniem wyglądało to jak próba zalegendowania jakiejś łapówki, w związku z czym złożyłem zawiadomienie do CBA i do urzędu skarbowego – przypomina w rozmowie z naTemat Adam Szłapka, poseł Nowoczesnej.

– Zdaje się, że CBA przesłało to dalej do prokuratury w celu zbadania. Natomiast urzędnicy skarbowi widzą, że sprawa jest dziwna i wymaga analizy, ale w związku z tym że Izba Skarbowa jest instytucją hierarchiczną i podległą władzy, boją się wydać jakiejkolwiek decyzji administracyjnej. Jak ktoś wyda decyzję, że należy się temu przyjrzeć dokładniej, to się może narazić władzy bo – jak wiadomo – Rydzyk jest chroniony, a jak wydadzą jakąś decyzję żeby to umorzyć, to w przyszłości może ktoś uznać, że nie dopełnili obowiązków. W związku z tym przerzucają dalej ten gorący kartofel – tłumaczy.

Szłapka podkreśla, że z Kochanowicz nie miał nigdy żadnego kontaktu, ale dodaje jej pracy, bo zasypuje fundację Lux Veritatis szeregiem zapytań w związku z umowami, które ta podpisuje.

Jak donosił portal wp.pl, Kochanowicz poza nadzorem nad imperium Rydzyka ma też stać na czele dużego przedsięwzięcia deweloperskiego w Warszawie. W jednym z dyskretnych apartamentów ma podobno sypiać sam szef Radia Maryja podczas swoich wizyt w stolicy.

"Kanapki i chleb"
I pomyśleć, że ojciec Rydzyk wspominając początki swojego imperium mówił, że ”nawet na benzynę nie miał". – Przedtem jeszcze w Niemczech jeździłem, czy w Austrii, czy Szwajcarii. Szukałem wśród biskupów, czy mi ktoś pomoże. Oni są tacy bogaci, ci Niemcy. Wiecie co? Dawali mi błogosławieństwo, tylko albo aż, i zaowocowało... Nikt nie dał mi pieniędzy, dawali mi rady różne dobre – podkreślał Rydzyk na konferencji "Niepodległość cyfrowa. Elektroniczna komunikacja między państwem a obywatelem", która odbyła się półtora miesiąca temu w Toruniu. 

Dyrektor "Radia Maryja" wspomniał także, że pierwszymi darami od słuchaczy było jedzenie. – Pamiętam, że przez dwa, trzy lata to myśmy się żywili tylko kanapkami i chlebem – opowiadał redemptorysta. 

Dzisiaj nie musi się martwić o chleb, bo przecież jego biznesów dogląda właśnie 59-letnia Lidia Kochanowicz. U boku o. Rydzyka pojawiła się w 2006 roku. Studiowała ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim i była akcjonariuszem nieistniejącej już dużej firmy budowlanej ESPEBEPE. Zasiadała lub nadal zasiada także m.in. w radzie nadzorczej Geotermii Toruń, fundacji "Nasza Przyszłość", zajmowała się też siecią telefoniczną "W naszej Rodzinie".

To ona walczyła z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji o przyznanie miejsca TV Trwam na multipleksie. Dzięki temu telewizję ojca Rydzyka można oglądać bezpłatnie w całej Polsce. Jedną z jej znaczących batalii było starcie z Ministerstwem Środowiska o odszkodowanie za bezprawne cofnięcie dotacji na geotermię.

Pod koniec każdego sezonu rozliczeniowego w mediach ojca Rydzyka ukazują się instrukcje, jak należy prawidłowo wypełnić zeznanie PIT, by przekazać 1 proc. swojego podatku na cel dobroczynny. Zazwyczaj tłumaczą to Rydzyk i sama Kochanowicz. Oczywiście bez pozostawiania jakichkolwiek wątpliwości, jaką fundację należy wesprzeć.
– Gdyby milion ludzi chociażby tylko po złotówce płaciło – to już mamy milion złotych! Niech nikt tego nie zmarnuje. To będzie zapisane w Niebie – w ten sposób o. Tadeusz Rydzyk w audycji "Aktualności dnia" w Radiu Maryja zachęcał swego czasu słuchaczy do przekazywania 1 proc. podatku na powołaną przez siebie Fundację "Nasza Przyszłość".

Czarna Madonna
– Co jest złego w inicjatywach ojca Rydzyka i w tym, że je wspiera? – pyta dyrektor finansowa fundacji w ostatnim "Do Rzeczy".– Dzieła, które tworzy, przeznaczone są dla ludzi – sama sobie odpowiedziała i podkreśliła, że "jesteśmy niewygodni dla każdej władzy”.

To akurat może być problem dla PiS. Kilka dni temu w XXVII Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górę wzięli udział premier Morawiecki i wielu jego ministrów. Szef rządu zawierzył Polskę Czarnej Madonnie i mówił o podkopie pod Polskę, który drążą przeciwnicy ideowi. A prezes Kaczyński w specjalnym liście dziękował Radiu Maryja, że "jest jednym z filarów, na których wznosi się gmach wiary, polskości i patriotyzmu". Swój list pochwalny wysłał też prezydent Duda.

Za to ojciec Rydzyk wysyła od czasu do czasu sygnały, że to i owo mu się w PiS nie podoba, że rząd skąpi pieniędzy i że on mógłby założyć własną partię, albo stworzyć listę choćby w wyborach do Europarlamentu. I tak to się kręci.
Trwa ładowanie komentarzy...