Dwóch funkcjonariuszy z Poznania bohaterami protestujących. "Obraz godnego zachowania Policji"

W Poznaniu podczas hymnu odśpiewanego przez demonstrantów dwóch funkcjonariuszy zachowało się w inny sposób, niż ich koledzy.
W Poznaniu podczas hymnu odśpiewanego przez demonstrantów dwóch funkcjonariuszy zachowało się w inny sposób, niż ich koledzy. Fot. Screen z Twittera / Marcin Bosacki
Jakże to inny obraz niż to, co działo się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. W czwartek wieczorem w całej Polsce doszło do protestów związanych z nowelizacją ustawy o sądach. Gdy w stolicy doszło do interwencji z użyciem gazu przez policję, to w Poznaniu zachowanie stróżów prawa spotkało się z niezwykle ciepłym odzewem ze strony demonstrantów.

W chwili, gdy protestujący w Poznaniu śpiewali hymn, dwóch funkcjonariuszy stanęło na baczność. W mediach społecznościowych zamieszczono zdjęcie mundurowych, a pod nim pojawiło się mnóstwo wpisów, w których doceniono postawę policji. Szybko uznano zdjęcie policjantów za jeden z symboli protestów.
"Pewnie policja w Poznaniu jest inna. Taka jaka powinna być. Dziękujemy za wczoraj", "Brawo, Polska Policja. Jest nam przykro, że policjanci są stawiania po tylu latach odzyskiwania godności, w sytuacjach dwuznacznych. Dlatego mnie cieszy każdy obraz godnego zachowania Policji" – komentowali.

W obronie sądów
Ostatnie dni były zdominowane były przez antyrządowe manifestacje w całym kraju. Po tym, jak Senat w nocy z wtorku na środę bez poprawek przyjął kolejną nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, w czwartek prezydent Andrzej Duda ustawę tę podpisał.

Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim skandowali m.in. "podpisałeś, przysięgę złamałeś", "prezydentem jesteś słabym, długopisem do zabawy" i "będziesz siedział". Było gorąco, a bojowy nastrój czuć też było w wypowiedziach przemawiających.

Użycie gazu
Niebezpiecznie zrobiło się pod koniec demonstracji, około godziny 23. Policja otoczyła dwie osoby, które miały mazać sprayem po chodniku i samochodach.

– Usłyszałem krzyki, kiedy dotarłem na miejsce, zobaczyłem policję, która otoczyła dwie osoby. Policjanci z kolei zostali otoczeni przez protestujących, zaczęły się negocjacje i zamieszki. Nagle od policji poszła chmura gazu – opisywał dziennikarz Jacek Rakowiecki.
Według wersji policji to demonstranci pierwsi użyli gazu. "W związku z zagrożeniem również jeden z policjantów użył ręcznego gazu będącego na wyposażeniu indywidualnym. Dwóch policjantów doznało obrażeń. Pogotowie udzieliło im pomocy medycznej" – napisano w oświadczeniu.
Trwa ładowanie komentarzy...