"Fakt": Pisowski prezes był tak pijany, że wjechał służbowym autem na tory tramwajowe

"Fakt": pisowski prezes KGHM Centrozłom wjechał pijany w torowisko tramwajowe. Miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
"Fakt": pisowski prezes KGHM Centrozłom wjechał pijany w torowisko tramwajowe. Miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. fot. PiS Wrocław
Jacek A. jest członkiem władz dolnośląskiego PiS i prezesem KGHM Centrozłom SA. W nocy z piątku na sobotę został zatrzymany za kierownicą służbowego smochodu. Był tak pijany, że wjechał nim na torowisko tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi – donosi "Fakt".

Kandydat Ziemi Strzelińskiej, wykształcenie wyższe, mgr inż. informatyk, wiek 33 lata. (...) Z pełnym zaangażowaniem uczestniczy w życiu mieszkańców – tak przedstawia Jacka A. wrocławski PiS na stronie internetowej.

Szefostwo KGHM Centrozłomu Jacek A. objął zaledwie trzy tygodnie temu. Dostał wysoką pensję i limuzynę za 200 tys. zł. Poczuł się jakby złapał Pana Boga za nogi i stracił grunt pod stopami – konkluduje tabloid.
Po suto zakrapianej imprezie we Wrocławiu miał około 1 w nocy wsiąść do służbowego passata i wyruszyć w podróż do domu. W alei Brücknera miał jechać wężykiem. Pech chciał, że nie udało mu się wziąć zakrętu w ul. Kwidzyńską. Zamiast na jezdnię, wjechał na tory tramwajowe. Świadek wezwał policję, A. trafił na komendę. Tam badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
"Fakt" poprosił A. o komentarz. Dziennikarz zapytał, czy wypada jeździć po pijanemu samochodem. – No ma pan rację, nie wypada – odparł prezes, który w poniedziałek rano w pracy już się nie pojawił.

Jak poinformował rzecznik KGHM, Jacek A. złożył rezygnację z funkcji prezesa KGHM Centrozłom. Gazeta przypomina, że A. jest bliskim współpracownikiem Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, kandydatki PiS na prezydenta Wrocławia.
źródło: "Fakt"
Trwa ładowanie komentarzy...