Prof. Magdalena Środa wspomina Korę. W "Newsweeku" ujawnia największe sekrety zmarłej artystki

W najnowszym wydaniu "Newsweeka" Magdalena Środa wspomina swoją przyjaciółkę Korę.
W najnowszym wydaniu "Newsweeka" Magdalena Środa wspomina swoją przyjaciółkę Korę. Fot. "Newsweek"
Profesor Magdalena Środa w najnowszym wydaniu "Newsweeka" wspomina swoją przyjaciółkę – zmarłą 28 lipca 2018 roku Olgę "Korę" Jackowską. Dzięki artykułowi w tygodniku poznajemy prawdziwą twarz artystki. Kobietę, która i kochała, i nienawidziła, zaś na scenie potrafiła przeobrazić się w prawdziwego demona.

Przyjazna i ciepła Kora przed publiką stawała się "drapieżnym demonem" – wspomina Magdalena Środa. Przekonuje, że wokalistka czerpała energię z tłumu i stawała się niczym papież podczas wielkich mszy. Korze taka metafora bardzo się spodobała. Dlatego na spotkaniu z pisarką Olgą Tokarczuk w 2017 roku mawiała: "Nie lękajcie się!". Tak oto nawoływała do przeciwstawienia się obecnej władzy.
Olga Jackowska była wulkanem energii. "Nigdy nie była letnia: albo kochała («kocham, kocham, kocham» – pisała mi często w esemesie), albo nienawidziła" – przywołuje przyjaciółka artystki. Kora darzyła ogromną miłością zwierzęta. Magdalena Środa pisze, że piosenkarka "żyła z nimi w symbiozie".

"Nie chodzi tylko o Ramonę, suczkę tak celebrycką, że przychodziła do niej osobna korespondencja. I to z zagranicy. Suczkę, która nie oddalała się od Kory na metr, ale była niezależnym psem z charakterem. W licznych domach Kory, u rodziców w Krakowie, w Warszawie, na Mazurach, na Roztoczu, zawsze były zwierzęta – czytamy w "Newsweeku".

"Kora z nimi gadała, wspominała te, które odeszły, planowała przyszłość z tymi, które do niej przylazły" – dodaje Magdalena Środa.
Jest jedna rzecz, której Kora nienawidziła. Chodzi o jej przepełnione traumą dzieciństwo. Z każdym rokiem coraz więcej odpowiadała o nim Magdalenie Środzie. Wspomniała biedę, chorobę matki, sierociniec, samotność, molestowanie, a nawet próbę samobójczą. "Wyśpiewała ten strach i pokazała w jednym z najlepszych swoich klipów". Chodzi o utwór "Zabawa w chowanego".


Przypomnijmy, że Kora od kilku lat walczyła z nowotworem. Zmarła 28 lipca tego roku w wieku 67 lat. Olga Jackowska wzbudzała za życia spore kontrowersje. W ostatnich latach działała na rzecz legalizacji medycznej marihuany.

Cały artykuł o Korze znajduje się w najnowszym "Newsweeku" i na platformie Newsweek Plus.

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Trwa ładowanie komentarzy...