Jest data premiery 6. sezonu "House of Cards". Netflix ujawnił, kiedy zobaczymy nową produkcję

Netflix zdradził datę premiery finałowego sezonu "House of Cards".
Netflix zdradził datę premiery finałowego sezonu "House of Cards". Fot. YouTube / Netflix
Netflix ujawnił datę premiery ostatniego sezonu "House of Cards". Produkcja zostanie udostępniona widzom już 2 listopada 2018 roku. Czekają nas duże zmiany w fabule.

Z serialu znika Frank Underwood (Kevin Spacey), a wszystko w związku z oskarżeniami aktora o molestowanie. W nowym sezonie "House of Cards" to Claire Underwood (Robin Wright) będzie prezydentem USA.

Co więcej, poza Robin Wright w obsadzie zobaczymy m.in. Michaela Kelly, Jayne Atkinson, Patricię Clarkson czy Constance Zimmer. W dotychczas wyemitowanych pięciu sezonach najważniejszy był Frank Underwood, mąż Claire Underwood. Grany przez Kevina Spacey'ego bohater dzięki nieczystym, często bezwzględnym zagrywkom został prezydentem USA.
Przypomnijmy, że Netflix zamyka "House of Cards" wraz z szóstym sezonem – planowane są jedynie spin-offy serialu. Nieoficjalnie jest to wynik afery z Kevinem Spacey'em. Gwiazdor został oskarżony o molestowanie. W wywiadzie aktor Anthony Rapp zarzucił mu, że ten położył się na niego, kiedy – wówczas 14-letni – Rapp leżał na łóżku. Chłopiec się wyswobodził. Sytuacja miała miejsce na przyjęciu.
Po ujawnieniu tych informacji Kevin Spacey przyznał, że nie pamięta takiego zdarzenia, ale jeśli miało miejsce, to bardzo przeprasza. Przy okazji dokonał "coming outu" i wyznał, że postanowił żyć jako homoseksualista.

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zmasowane podpalenia w Szwecji[/b]. Spłonęło blisko 90 samochodów

Zmasowane podpalenia w Szwecji. Spłonęło blisko 90 samochodów

No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.