POPULARNE Jeździmy autami, które Niemcy oddają do muzeum

Zobacz strony internetowe dawniej i dziś. Sentymentalna podróż do zamierzchłej przeszłości polskiej sieci

Internet w Polsce działa już ponad dwie dekady. Na początku sieć była raczej mało przytulnym miejscem. Dawne strony internetowe gdy patrzymy na nie dziś, wyglądają bardzo ubogo.

Rzeczpospolita.pl, OptimusNet, Wirtualna Polska i Gazeta.pl
Rzeczpospolita.pl, OptimusNet, Wirtualna Polska i Gazeta.pl
Niektórzy z pierwszych użytkowników internetu myśleli, że ten pomysł się nie przyjmie. Strony działały wolno, było ich mało, a ich wygląd nie był zachęcający. Teraz po wielu latach ewolucji, strony zmieniły się o 180 stopni.

Przeczytaj też: "Internauci chcą mięsa, ja nie czerpię radości z produkcji g...". K. Gagacki z Papilot.pl o polskim internecie [wywiad]

Bartosz Krzyżaniak-Gumowski, dyrektor artystyczny dziennika "Rzeczpospolita", mówi nam, że strony nie miały zachwycającego wyglądu z bardzo prozaicznego powodu. Ludzie mieli zbyt wolne łącza. – Można było wpakować w nie więcej, ale musiało się to później wczytać – tłumaczy. Możemy to zaobserwować przy wersjach mobilnych dzisiejszych stron, które projektanci ograniczają, by sprawnie ładowały się na smartfony i tablety.

Zobacz także: Onet nie po raz pierwszy trafia z rąk do rąk. Od Romana Kluski przez TVN do Ringier Axel Springer






Czytaj również: Wielki kurs wyszukiwania. Google to okno na świat, ale trzeba umieć przez nie wyglądać




Zobacz też: Za wartościowe treści w sieci będziemy płacić. Komentują Polskapresse, Polityka, Wyborcza, WP i Onet

Jak będą wyglądać strony internetowe za kolejne dwie dekady? Bartosz Krzyżaniak-Gumowski przewiduje, że będą przede wszystkim proste. Ekspert domyśla się, że będą wyglądały raczej jak aplikacje. Uproszczenia w projekcie zrekompensują użytkownikom dodatki o "dużym ciężarze" jak np. filmy w wysokiej jakości.

Źródło zrzutów stron: Internet Archive

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
MediaInternetDesign

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej