Jabłka, tuńczyk, brukselka, bakłażan - 31 pokarmów, które poprawią Twoje zdrowie

Brokuł
Brokuł Fot. Fir0002 / WikimediaCommons
Na każdym kroku słyszymy rady, by odżywiać się zdrowo: jeść owoce, warzywa, pełnoziarniste pieczywo i chude mięso. Często mamy jednak problemy z określeniem, co faktycznie jest zdrowe. Dziennikarze amerykańskiego "Time'a" postanowili zebrać te informacje i przedstawili listę 31 zdrowych pokarmów.

Autorzy listy zapewniają, że zdrowe odżywianie się nie musi być skomplikowane. Przygotowany przez ekspertów poradnik ma pozwolić zachować szczupłą sylwetkę, uchronić się przed chorobami serca i wzmocnić układ immunologiczny. W naszej lodówce powinna na pewno znaleźć się czarna fasolka, która nie dość, że jest łatwa w przygotowaniu, to ma sporo białka i kwasy omega-3.

Warto zaprzyjaźnić się też z kapustą włoską, która świetnie smakuje z solą morską i oliwą z oliwek. Dodaje się ją również do zup warzywnych. Nie trzeba chyba specjalnie przekonywać do zdrowotnego wpływu łososia, który obfituje nie tylko w omega-3, ale też w witaminę D. Ta pierwsza przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się mózgu i zanikom pamięci. Orzechy włoskie, choć są tłuste, dobrze wpływają na serce. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy ich jeść zbyt dużo, bo mają w sobie sporo kalorii.

Dynia znalazła się w zestawieniu nie tylko ze względu na zbliżające się Halloween. Warzywo ma sporo beta karotenu i witaminy A, która dobrze działa na wzrok. Poza tym całkiem łatwo je przyrządzić. Dla odmiany, w ogóle przyrządzać nie trzeba jabłka, które każdy z nas może po prostu wziąć do pracy w torbie. Dzięki błonnikowi zbija niezdrowy cholesterol LDL. Choć sezon na jagody się już skończył, to warto zajrzeć do spiżarni czy zamrażarki, bo te owoce mają w sobie niesamowite wręcz zasoby antyoksydantów. Poza tym są bogate w witaminy C oraz E (jej niedobór powoduje awitaminozę).


Banan, podobnie jak jabłko, nie potrzebuje specjalnego przygotowania do zjedzenia. Dzięki potasowi, który zawiera, ciśnienie krwi spada, co oddala ryzyko chorób serca. Nieco więcej uwagi w kuchni trzeba poświęcić brokułom, ale doskonale zwalczają one zapalenia i zapobiegają rakowi oraz chorobom serca. Za to na zewnątrz widać działanie szpinaku, który poprawia kondycję naszej skóry i oczu. Szczególnie zalecany jest on kobietom w ciąży.

Tak samo zresztą jak słodkie ziemniaki. Z kolei fasola, która nie dość, że obniża ciśnienie, ma w sobie sporo żelaza, które pomaga tworzyć czerwone krwinki. Warto też przekonać się do soczewicy. "Ziarna są małe, ale pełne żelaza, błonnika i białka" – zachęcają autorzy zestawienia. Choć mówi się, że polska dieta to schabowy, ziemniaki i buraczki, warto częściej sięgać po te ostatnie. Są dobre dla kobiet w ciąży i zapobiegają rakowi.

Na bazarach powinniśmy jeszcze dostać bakłażana. Antyoksydanty w nim zawarte chronią komórki mózgi i pozwalają kontrolować poziom lipidów. Doskonale smakuje pokrojony w plastry i upieczony na otwartym ogniu. Także pieczoną można podawać brukselkę, która dzięki dużej ilości związków siarki obniża ryzyko zachorowania na prostatę czy raka płuc, żołądka i piersi.

Specjalnych zabiegów w kuchni nie wymagają też pomidory, szczególnie jeśli są z dobrych upraw. Warto mieć je w swoim menu, bo zawierają sporo witamin A, C i K (ta ostatnia zwiększa krzepliwość krwi). Plastry pomidora można na przykład położyć na pełnoziarnisty chleb. Białe pieczywo jest znacznie uboższe w błonnik, żelazo i witaminę B (która odgrywa ważną rolę w metabolizmie komórek). Równie wartościowa jest mało popularna u nas komosa ryżowa, która może stanowić doskonały zamiennik dla białego ryżu.

To na obiad. Z kolei na śniadanie doskonałą propozycją jest gruba kasza owsiana. Nie dość, że poprawia trawienia, to obniża poziom cholesterolu LDL. Warto też zwrócić się w stronę Turcji. Tamtejszy bulgur ma niską zawartość węglowodanów, więc doskonale nadaje się dla tych, którzy muszą dbać o poziom cukru we krwi.

Jednak na liście "Time'a" jest coś nie tylko dla wegetarian, ale także dla ludzi jedzących mięso. Z tym, że powinno to być chude mięso. Można sobie pozwolić na mięso drobiowe czy cielęcinę.

Dietetycy polecają również zmielone nasiona lnu, które doskonale regulują trawienie. Wystarczy łyżka dziennie dodana do owsianki czy sałatki. Nasiona stanowią zresztą sporą część listy, bo znalazła się na niej też szałwia hiszpańska, która ma podobny wpływ jak len. Na deser warto schrupać garść migdałów - zmniejszy to poziom złego cholesterolu i ryzyko chorób serca.

Wspomniany wcześniej łosoś nie jest jedyną rybą na liście zdrowia. Dietetycy polecają również tuńczyka. Jego filety mają wiele zastosowań w kuchni i są bardzo smaczne.

W naszym kraju nie powinno być problemów z kupieniem odtłuszczonego mleka, które ma sporo wapnia i witaminy D (ważnych dla budowy kości), a nie naraża nas na cholesterol. Jeśli nie lubimy mleka, możemy spróbować greckiego jogurtu. Można do niego dodać musli lub kawałki owoców i zejść na śniadanie. A na deser kilka kostek ciemnej czekolady, która zawiera znacznie więcej antyoksydantów (chroniących przed rakiem), niż czekolada mleczna.

Zdrowy obiad można popić lampką czerwonego wina, które przedłuża nasze życie i pomaga zachować zdrowie. Maksymalna dzienna dawka dla mężczyzny to dwa kieliszki, dla kobiety - jeden.

Źródło: "Time"
Trwa ładowanie komentarzy...