Giertych do Rogalskiego u Moniki Olejnik: Najpierw sztuczna mgła, potem rozpylony hel, a teraz trotyl na wraku tupolewa?

Mec. Roman Giertych i mec. Rafał Rogalski
Mec. Roman Giertych i mec. Rafał Rogalski Fot. Filip Klimaszewski / Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Gośćmi "Kropki nad i" byli dziś mec. Roman Giertych i mec. Rafał Rogalski. Program zdominował były minister edukacji, który rozliczał mec. Rogalskiego z jego nietrafionych teorii na temat przyczyn katastrofy. – Rzadko się zdarza, aby ktoś przelicytował PiS w kategorii absurdu – grzmiał Roman Giertych.

Goście "Kropki nad i" rozmawiali o przyczynach katastrofy smoleńskiej, w kontekście wczorajszych doniesień o rzekomej obecności trotylu na wraku tupolewa. Roman Giertych od razu przeszedł do ofensywy i zapytał mecenasa Rogalskiego o jego dotychczasowe twierdzenia na temat przyczyn katastrofy.

– W jaki sposób ustosunkuje się pan do swoich tez, iż nad smoleńskim lotniskiem została rozpylona sztuczna mgła przez stronę rosyjską. Jak ma się teoria o obecności trotylu na pokładzie samolotu, do pańskiej drugiej koncepcji, o rozpyleniu helu, który miał doprowadzić do szybszego opadania samolotu i stracenia przez niego nośności? Jeśli był trotyl, to po co hel i mgła? – pytał Giertych.

Mecenas Rafał Rogalski odpowiedział, że Polska Akademia Nauk wydała opinię na temat sztucznej mgły i jest ona w aktach sprawy. – Nie chcę ujawniać szczegółów śledztwa smoleńskiego – zasłaniał się Rogalski.

Czytaj także: Prokuratura Generalna: Prosiliśmy o odroczenie publikacji o trotylu na wraku Tupolewa

Ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała Romana Giertycha, który powiedział wreszcie wprost, co sądzie o teoriach swojego kolegi po fachu na temat przyczyn katastrofy. – Rzadko się zdarza, aby ktoś przelicytował PiS w kategorii absurdu. To co robicie jest stopniowym uwalnianiem Rosjan od odpowiedzialności za katastrofę. Ja uważam, że to Rosjanie odpowiadają za katastrofę. Lotnisko powinni być zamknięte, kontrolerzy byli źle przygotowani, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że byli też pijani. My zaś rozmawiamy o jakichś zbrodniach Tuska, o trotylu – mówił Roman Giertych.


Były minister edukacji przypomniał także wypowiedzi Rogalskiego, iż ten nie pojedzie do Rosji, bo obawia się o własne życie. – Takim ludziom Rosjanie powinni rozkładać czerwone dywany. To co robicie, to wielka zasługa dla Rosjan, a nie dla rodzin. To wszystko robi się po to, aby zdyskredytować obecną władzę – oskarżał Giertych.

Mecenas Rogalski odniósł się do pytania o teorię związaną z rozpyleniem helu nad lotniskiem w Smoleńsku. – Wniosek dotyczący helu nie był składany, my tylko rozważaliśmy taką kwestię.

Roman Giertych kontynuował swój atak na mecenasa Rogalskiego oraz Prawo i Sprawiedliwość: – Nie ma przesłanek o zamachu. Jeśli by były, powinny zostać wyjaśnione, ale ich nie ma. Jeśli ktoś ma dowody popełnienia zbrodni, to powinien udać się do prokuratury. Jeśli się boi to zrobić, to jest to przejaw pewnej schizofrenii. Prokuratura nie likwiduje w Polsce świadków, a nie przynajmniej nie jest to standardem – kontynuował mecenas Giertych.

Roman Giertych zgodził się z mecenasem Rogalskim w jednej kwestii. – Działania prokuratury powinny być zdecydowanie bardziej transparentne – powiedział.

Czytaj także: Tomasz Wróblewski zrezygnuje z kierowania "Rzeczpospolitą"? Naczelny, który jest cieniem dawnego siebie
Trwa ładowanie komentarzy...