"Mafia dla Psa" podbija serca i portfele internautów. Reżyser klipu: Trochę zamordowaliśmy Ryśka z Klanu

Screen z filmu "Rysiek z Klanu wraca go gry"
Screen z filmu "Rysiek z Klanu wraca go gry" Fot. http://www.youtube.com/user/blogmediafunpl?feature=watch
Wyrażenie "Rysiek z Klanu" w tytule, gangsterska oprawa, sporo przekleństw i mamy przepis na sukces. Nietypowe podejście do kampanii społecznej odbiło się szerokim echem w internecie. Od rana zebrano już ponad 7 tysięcy złotych, a to dopiero początek...

Twórcy spotu namawiającego do przekazywania datków na rzecz fundacji "Przytul Psa" zaczęli ostro. Zapowiadają, że na tym nie skończą. Wystarczyło, by Piotr Cyrwus, znany szerzej jako "Rysiek z Klanu" stwierdził, że "kampanie społeczne to gów**", by internauci
Piotr Cyrwus
zachęca do wspomagania potrzebujących psów.

Kampanie społeczne to gów**. Czerstwo zrealizowane i ten głos - "I ty możesz pomóc". Nie wiadomo kur** o co chodzi, a przekaz powinien być prosty jak aparycja przeciętnego chama za Śląska.

za pomocą opcji "udostępnij" informowali się wzajemnie, że pojawiło się coś godnego uwagi.



7000
– Pracy było sporo – mówi naTemat Matylda Zoe-Schmidt z firmy Timecode, producenta spotu. – Realizacja tego krótkiego filmu kosztowała naprawdę bardzo mało. Wszystko zawdzięczamy partnerom i osobom współtworzącym powrót "Ryśka z Klanu" – tłumaczy. Opowiada, że do zdjęć przygotowywali się przez dwa tygodnie. Tak długo, gdyż osoby pracujące nad tym projektem robiły to w czasie wolnym, non profit. – Same zdjęcia trwały cały dzień. Byliśmy na nogach od 5 rano do 23 – mówi. Dodaje, że musieli wyrobić się w jeden dzień, by uniknąć dodatkowych kosztów.

Zobacz też; 17:55 - godzina zero. Dziś odchodzi Rysiek z "Klanu"

– Do popołudnia zebraliśmy już 7200 złotych. Naszym celem jest kwota 50 tysięcy złotych. Warto wysoko postawić sobie poprzeczkę, zwłaszcza, że idzie zima i psy będą potrzebowały pomocy – opowiada Matylda Zoe-Schmidt. Przyznaje, że kampania "Mafia dla Psa" jeszcze się nie skończyła, nie chce jednak uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć, nad czym pracują. – O tym będziemy mogli rozmawiać, kiedy uzbieramy pełną kwotę 50 tys. złotych – wspomina.

Dużo składników i jeden YT
Reżyser spotu, Kazimierz Zbąski tłumaczy, że trudno wskazać jeden czynnik, który przyczynił się do sukcesu filmiku. Zaznacza, że dużą rolę odegrał udział Piotra Cyrwusa, przekleństwa i nietypowe podejście. – Gdy wszystkie te składniki wrzucimy do jednego YouTube'a, to mamy efekt. Piotr Cyrwus bez wątpienia jest najbardziej widocznym składnikiem. Nie spodziewałem się, że ten film aż tak zamiesza w internecie – mówi Kazimierz Zbąski. Dodaje, że sprawnie wyszły dialogi i gra aktorska. – Sukces to ludzie, którzy wpłacają pieniądze. A wiemy, co się dzieje ze zwierzakami, jak jest przymrozek – podkreśla.

Przeczytaj też: Hitler, Stalin i Hussein potrąceni przez samochód przypominają o bezpiecznej jeździe. Zbyt mocne?

Wtóruje mu Maciej Budzich, twórca bloga mediafun.pl, który przypomina, że został złamany pewien schemat. Dodaje, że każdy ma swoje priorytety, jeśli chodzi o charytatywność. Tłumaczy, że plusem "Mafii dla Psa" jest jej prostota. – Nie trzeba wypełniać PIT-a i odprowadzać 1 proc. podatku. Wystarczy kilka kliknięć by przelać pięć czy dziesięć złotych. I zyskujemy poczucie, że spełniliśmy dobry uczynek – mówi. Dodaje, że za minus można uznać brak możliwości wspierania fundacji za pomocą
SMS-ów, lecz w tym przypadku winni są operatorzy komórkowi, którzy żądają sporych prowizji.

Banał i kampania
Cały spot zbudowany jest w opozycji do standardowej kampanii społecznej. Neguje ich banalność w prostych, żołnierskich słowach. Wielu osobom się spodobało to zagranie. – Myślę, że tak o kampaniach społecznych myśli bardzo wiele osób. Jeśli nasz film zmieni choć trochę myślenie o spotach promujących kampanie społeczne, czy nawet ogólnie o reklamie, to będzie dobrze – mówi Kazimierz Zbąski. – Przez lata dużo się zmieniło. Ludzie mają internet, wyobraźnię i poczucie humoru – dodaje. Zastrzega jednak, że nie każda kampania społeczna jest słaba.

Rysiek receptą na sukces
Reżyser opowiada, że Piotra Cyrwusa nie trzeba było zbyt długo namawiać na udział w kampanii. – Piotr po dwudziestu minutach od mojego telefonu z propozycją wystąpienia w spocie odpowiedział, że wchodzi w to. On ma dobre serce. To wyjątkowa postać, jak dla mnie – legenda – zachwala Kazimierz Zbąski. Dodaje, że film pokazuje, jakim jest człowiekiem.

– Reżyser miał szczęście, że udało się namówić do współpracy Piotra Curwusa, który czeka na przełamanie wizerunku "Ryśka z Klanu" – mówi Maciej Budzich. – Gdyby nie było "Ryśka", rozgłos tego spotu byłby mniejszy. Wulgaryzmy też odegrały swoją rolę. Wszystko to okazało się skuteczne – tłumaczy. Przytakuje mu Kazimierz Zbąski, który zgadza się z przełamaniem stereotypu byłego aktora "Klanu". – Obwieszczając w tytule spotu "powrót Ryśka", trochę go zamordowaliśmy. Wrócił Piotr Cyrwus – dodaje reżyser.

"Pora wskrzesić Hankę Mostowiak"
Mimo, że bezdomny pies nie rozczula tak jak dziecko potrzebujące natychmiastowej i drogiej operacji, twórcy kampanii "Mafia dla Psa" pokazali, że wszystko da się sprzedać, nawet w przedświątecznym okresie, który dla wielu z nas łączy się ze zwiększonymi wydatkami. – Ludzie chcą pomóc, gdy coś ich dotyka lub dotyczy. Dobry przekaz jest ważny. To, jak go uzyskamy, nie ma znaczenia – kwituje reżyser.

Zobacz też; „Nie bądź sknerą, podziel się nerą”, czyli największe grzechy kampanii społecznych

Twórcy jednogłośnie dają do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec. Kazimierz Zbąski jest mniej tajemniczy, niż Matylda Zoe-Schmidt. – Dużo będzie się działo. Jeden z internatów napisał, że pora wskrzesić Hankę Mostowiak – kwituje ze śmiechem reżyser.
Trwa ładowanie komentarzy...