Była posłanka "Samoobrony" rozpoczęła nowe życie. Danuta Hojarska: "Wróciłam do słodkości"

Danuta Hojarska
Danuta Hojarska Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Wesela, Chrzciny, przyjęcia – to głównie tam można zobaczyć efekt działań byłej posłanki. O ile dawniej blokowała drogi i wspierała w Sejmie Andrzeja Leppera, dziś ma zdecydowanie spokojniejsze zajęcie, "słodsze" – jak twierdzi. Wraz z córką prowadzi firmę piekącą ciasta i torty.

Era biało czerwonych krawatów już od dawna za nami. Większość polityków zniknęła z naszych ekranów. Niektórzy, tak jak choćby Renata Beger, nie wykluczają powrotu do czynnej polityki. – Ludzie potrzebują kogoś takiego, jak ja – mówiła kilka miesięcy temu posiadaczka złotego warkocza. Portal Interia.pl powołujący się na PAP zdradza, czym dziś zajmuje się inna posłanka partii Andrzeja Leppera – Danuta Hojarska.

Czytaj także: Prokuratura: Depresja doprowadziła do samobójstwa Andrzeja Leppera. Nie ma mowy o zabójstwie

Danuta Hojarska zamieniła ul. Wiejską na rodzinny biznes. Od pewnego czasu wspiera 26-letnią córkę, która założyła firmę piekącą ciasta i torty. Jak twierdzi, nie może narzekać ani na na brak zamówień, ani na zarobki. Przyznaje, że powodzi się jej teraz lepiej w "Samoobronie". Cały sekret polega na świeżych jajkach i najlepszym nabiale.

Danuta Hojarska - była posłanka "Samoobrony"

Do dobrego ciasta najważniejsze są jajka z kur biegających po podwórku. Nie dajemy sztucznych rzeczy, wszystko jest naturalne, nie stosujemy nawet proszku do pieczenia. Jak robimy tort, to tylko na bitej śmietanie, żadnej margaryny i masła. Taki tort jest lekki, można spokojnie zjeść nawet 2-3 kawałki. Do jego dekoracji używamy czasami żywych róż CZYTAJ WIĘCEJ


Była przewodnicząca "Samoobrony" na Pomorzu przyznaje, że pracy wystarczy dla całej rodziny. Danuta Hojarska wyspecjalizowała się w produkcji "wymyślnych tortów". Pomysły czerpie z telewizji, a niekiedy z życia. Jak wspomina, raz nawet na specjalne zamówienie przygotowała czerwony kombajn.

Czytaj także: Język afer taśmowych. "Kur** jestem jak brzytwa" – gdy opada kurtyna, politykom puszczają hamulce

Firma Hojarskiej i jej córki nie jest duża. Panie nie mają jednak zamiarów jej rozwijać. Jak twierdzą, produkcja ciast na większą skalę mogłaby zaszkodzić jakości produktów, których największą wartością jest swojskość i naturalność.

Źródło: interia.pl
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowa
Skomentuj