POPULARNE Mamed Khalidov i inni murem za oskarżonym zawodnikiem MMA

Deska serów, karafka wina - pysznie, zdrowo i stylowo

Fot: Shutterstock/ Ev Thomas
Tylko dwa składniki. Wino i ser. To proste menu, ale wytworne. Liczy się jakość, sposób podania i przemyślana kompozycja smaków.

Patronem tematu jest PKN Orlen

Mniej znaczy więcej

Deska serów, zwana przez Francuzów plateau de fromage, to sycący posiłek sam w sobie. Doskonały na towarzyskie spotkania. Menu składające się tylko z dwóch składników może wydać się skromne, ale to pozory. Sery i wino to kulinarna uczta dla smakoszy, amatorów, a także estetów, bo oprócz smaków liczy się sposób podania.

Historia serowej uczty

Deska serów to dwudziestowieczny wynalazek. Wcześniej, mimo że sery są znane od tysiącleci, były produktem sezonowym i lokalnym. Stanowiły rarytas i nawet najbardziej zamożni nie mogli sobie pozwolić na to, aby na ich stołach zagościło kilka gatunków serów na raz. Dzisiaj, dzięki globalizacji handlu, można w lokalnych delikatesach wybierać spośród dziesiątek dobrych gatunkowo serów. W Polsce sieć Delikatesów Alma specjalizuje się w markowych serach. Warto tam zaglądać w poszukiwaniu ciekawych gatunków.

Prezentujemy

Tradycyjnie sery podajemy w formie półmiska, świetnie prezentują się na drewnianej desce lub kamiennej tacy. Sery wyjmujemy na godzinę przed pokrojeniem. Te okrągłe, kwadratowe, kroimy jak tort, sery duże i trójkątne w trójkąty, pleśniowe ukośnie. Te o kremowej konsystencji jak np. włoski ser Taleggio DOP z Lombardii (dostępny w Delikatesach Alma) kroimy gorącym, suchym nożem. Kawałki serów układamy na desce tak, aby nie stykały się ze sobą. Chodzi o to, aby smaki nie przenikały się, a gościom było wygodnie sięgać po wybrany kawałek sera. Na deskę trafia od trzech do sześciu gatunków.

Wybieramy

Wybierając sery na deskę warto pomyśleć o różnorodności. Wówczas, mamy szansę na to, że każdy z degustatorów znajdzie swój ulubiony gatunek. Sery powinny się uzupełniać. Do tych wytworzony w mleka krowiego dobieramy jeden z mleka owczego lub koziego. Mieszanie serów z różnych tradycji serowych i regionów to nie kulinarne faux pas. Z powodzeniem łączymy sery francuskie z włoskimi.

Delektujemy się

Jedzenie zaczynamy od serów o najłagodniejszych smakach i aromatach np. świeże, młode tj krótko sezonowane. Stopniowo przechodzimy do aromatycznych, ucztę serową kończymy ciężkimi serami np. pleśniowymi. Dlaczego w takiej kolejności? Bo zdecydowane smaki tępią zmysły smakowe. Niektórzy, aby zachować porządek w smakach serów, układają je na desce po kolei, na planie koła, według wskazówek zegara, od najłagodniejszych po ciężkie i najostrzejsze. Sery są tak wykwintnym jedzeniem, że właściwie nie potrzebują towarzystwa. Chociaż są smakosze, którzy nie wyobrażają sobie uczty serowej bez świeżej, pachnącej bagietki. Najważniejszym kompanem serów nie powinny być jednak dodatki, a świetnie dobrane wino.

W najlepszym towarzystwie

Wybór wina nie powinien być przypadkowy. Nieprawdą jest że do serów podaje się tylko czerwone. To rzeczywiście najłatwiejszy sposób wyboru wina, ale nie jedyny. Nie popełnimy błędu jeśli wraz z deską serów zaserwujemy młode i lekkie czerwone wino. Do serów pasuje cieszące się sławą lekkiego czerwonego wina wytrawnego, włoskie Bardolino z regionu Veneto. (Do Polski sprowadzane m.in. przez Delikatesy Alma). Wybierając więcej niż jedno wino kierujemy się zasadą: ciężkie wina do ostrych, pleśniowych serów - im ostrzejszy ser, tym słodsze powinno być wino. Odpowiednie będą wina ze szczepu Gewurztraminer np. z Alzacji, lekkie wina do miękkich i dojrzewających np. ze szczepu Cabernet Franc z Doliny Loary. Koneserzy podpowiadają, aby do łagodnych serów serwować wina różowe wytrawne i łagodnie wytrawne. Do takich serów można podać różowy Cabernet d’Anjou.

Do twardych serów kozich odpowiednie będą wina ze szczepu Sauvignon Blanc lub Muscadet. Im bardziej aromatyczny kozi ser, tym bardziej wytrawne i wyrazistsze wino.

Szampany i wina musujące serwujemy do wszystkich serów. Orzeźwiające musujące wino np. Undurraga Sparkling Brut w chilijskim wydaniu najlepiej zestawić z aromatycznymi serami pleśniowymi (sprzedawane tylko w Delikatesach Alma).

Przykładowa kompozycja deski serów skomponowana z 5 gatunków
Francuski ser Taleggio i włoski Il Boschetto Al Tartufo (obydwa dostępne w Delikatesach Alma) to zawsze trafiony wybór. Pierwszy z nich, ser Tallegio, jest zaliczany do miękkich serów dojrzałych. Powstaje w Lombardii z mleka krowiego. Jest to typowy dla (tego regionu) miękki ser. W trakcie „dojrzewania”, skóra sera - której nie jadamy- staje się pomarańczowo-różowa, a miąższ uzyskuje kremową konsystencję o bardzo specyficznym smaku. Ser dojrzewa przez 35-40 dni w ściśle określonych warunkach by, nabrać ostrego zapachu i lekko słonego posmaku.

Włoski ser Il Boschetto Al Tartufo z Toskanii to łagodny półmiękki ser pakowany w ozdobne koszyczki (na wyłączność w Almie). Powstaje z mieszanki mleka owczego i krowiego, z kawałkami trufli. Dojrzewanie sera trwa 4 miesiące. Mocny aromat i błogi smak odczują wszyscy, którzy postanowią go spróbować. Łagodny, słodki i delikatny przełamany charakterystycznym smakiem trufli. Ser przed podaniem można delikatnie pokropić oliwą z oliwek.

Do powyższych serów dobieramy trzy sery – po jednym z różnych gatunków: z pleśniową skórką np. Petit Sapin, żółty np. Grand Cru du Jura oraz świeży, kozi np. chevre.

Smacznego.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Kuchnia
Skomentuj