POPULARNE Jeździmy autami, które Niemcy oddają do muzeum

"Do Rzeczy" pokazuje pierwszą okładkę. "Dziennikarze niepokorni wracają"

Wiadomo już, jak będzie wyglądała pierwsza okładka "Do Rzeczy", czasopisma nazywanego do tej pory roboczo tygodnikiem Lisickiego. Autorzy chwalą się, że "niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić" i wracają już w piątek 25 stycznia.

Okładka pierwszego numeru tygodnika "Do Rzeczy"
Okładka pierwszego numeru tygodnika "Do Rzeczy" Facebook.com/TygodnikDoRzeczy
Na dwa dni przed premierą tygodnika "Do Rzeczy" jego autorzy pokazują pierwszą okładkę. Co ciekawe, choć czasopismo nazywa się "Do Rzeczy" nie zrezygnowano z dopisku "tygodnik Lisickiego", pod którym do tej pory funkcjonował projekt. Spora część czytelników oswoiła się właśnie z tą nazwą i zapewne stąd ten zabieg.

Zobacz: Pierwszy numer nowego tygodnika Pawła Lisickiego "Do Rzeczy" pojawi się w piątek

Na okładce widzimy twarze tygodnika, tzw. dziennikarzy niepokornych. Jest Lisicki, Wildstein, Ziemkiewicz, Semka, Łysiak. Wszystko opatrzone wielkim napisem "Wracamy" i nieco mniejszym "niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić".


Premierowy numer w kioskach pojawi się co prawda w piątek, ale nie będzie to stały dzień ukazywania się tygodnika. Oprócz wymienionych dziennikarzy w "Do Rzeczy" będą pisać m.in: Cezary Gmyz, Piotr Gabryel, Tomas Wróblewski, Marek Magierowski. Od niedawna wiadomo także, że do grona publicystów dołączyła m.in. blogerka Kataryna i muzyk Paweł Kukiz.

Przeczytaj też: "Tygodnik Lisickiego" kontra "wSieci" Karnowskich. Dlaczego prawica dzieli się w prasie?

To już trzeci ważny tytuł skierowany do prawicowego czytelnika. Będzie konkurował zarówno z "Uważam Rze" pod kierownictwem Jana Pińskiego oraz z "W sieci" braci Karnowskich. W przekonaniu Pawła Lisickiego, to jemu udało się zebrać nazwiska najbardziej pociągające dla prawicowego czytelnika. Choć medioznawcy w rozmowie z naTemat tłumaczyli, że podział prasowej prawicy nie wyjdzie temu środowisku na zdrowie.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Media"Do Rzeczy"Cezary GmyzBronisław WildsteinPrawicaPrasaPaweł LisickiDziennikarze

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej