Dziennikarz BBC zbierał materiały o Korei Północnej podszywając się pod profesora. Uczelnia o niczym nie widziała

Dziennikarz BBC podszywał się pod profesora na studenckiej wycieczce, by zbierać materiały do reportażu.
Dziennikarz BBC podszywał się pod profesora na studenckiej wycieczce, by zbierać materiały do reportażu. Fot. Shutterstock
Na oryginalny pomysł wpadł John Sweeney, jeden z reporterów BBC. Aby nakręcić reportaż o północnokoreańskim reżimie, podłączył się do studenckiej wycieczki z London School of Economics. Teraz uczelnia, która o niczym nie wiedziała, żąda od brytyjskiej telewizji, by ta wycofała reportaż.

Korea Północna to bardzo hermetyczny reżim. Wiadomo zatem, że szczególnie ciężko mają dziennikarze pracujący nad reportażami o tym kraju. John Sweeney dobrze zaplanował swoją przykrywkę. Do wycieczki dołączył jako profesor historii. Reporter odpowiada krytykom, że studenci zostali dwukrotnie poinformowani o prawdziwej tożsamości dziennikarza i postanowili wziąć na siebie tego rodzaju ryzyko. Mieli możliwość zrezygnowania z wyjazdu, lecz nie skorzystali z niej. Sweeney wraz ze studentami spędził w Korei Północnej osiem dni. Opisał Koreę jako "nazistowskie państwo", które stosuje najbardziej ekstremalne formy cenzury. Zdaniem dziennikarza ten kraj nie ma równego sobie odpowiednika we współczesnym świecie.

Zobacz też: Urlop w Korei Północnej? To modne, chociaż drogie

Jednak władze prestiżowej uczelni poczuły się urażone. Wraz z samorządem studentów skrytykowały BBC za to, że używała młodych ludzi jako "ludzkich tarcz". Craigh Calhoun, dyrektor LSE stwierdził, że stacja telewizyjna okłamała władze uczelni, a to naraziło studentów na ryzyko. Ponadto obawia się o prestiż uczelni. Nie chce, by placówka została posądzona o nielegalne zbieranie materiałów na temat Korei Północnej. Reportaż ma zostać wyemitowany w poniedziałek, lecz LSE kategorycznie żąda od telewizji, by emisję odwołać.

Źródło: BBC
Trwa ładowanie komentarzy...