Jan Englert: Wszystko co jest machaniem sztandarem czy hasłem patriotyzmu, jest sztuczne

Jan Englert, znany aktor, opowiada o swoim patriotyzmie, Polsce i Polakach.
Jan Englert, znany aktor, opowiada o swoim patriotyzmie, Polsce i Polakach. Fot. Albert Zawada / AG
– Tysiąc razy mówiłem i jeszcze raz powtórzę: na całym świecie są tysiące rzemieślników, z których rodzi się jeden artysta. W Polsce są tysiące artystów, z których rodzi się jeden rzemieślnik. Ja się trzymam rzemieślników, chcę rzemiosła w sztuce, w nauce, w dziennikarstwie, w patriotyzmie – mówi Jan Englert, znany aktor i dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Jan Englert w rozmowie z Agnieszką Kublik na łamach "Gazety Wyborczej" opowiada o tym, czym jest dla niego patriotyzm, sporo mówi też o Polsce i Polakach.



Jan Englert
dla "Gazety Wyborczej"

''Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem''. Ten cytat jest nadużywany, ale słusznie. Nie jestem w stanie zaakceptować tej polskiej zbiorowości zaimka ''ja''. Zawsze mamy ''ja'', ''my'', ''oni'' jako przeciwstawienie.


Zdaniem aktora cierpimy na “egocentryzm narodowy”, który sprawia, że Polak nie potrafi podporządkować swoich interesów zbiorowości. Englert uważa, że w ten sposób nie można zbudować patriotyzmu, który musi opierać się na przynależności do wspólnoty.

Zobacz także: Konrad Piasecki: "Kiedyś przelewano za kraje krew. Dziś boli utrata 5% oszczędności". Pieniądze niszczą patriotyzm?

Jan Englert
dla "Gazety Wyborczej"

Wspólnota oznacza, że ludzie są w stanie współpracować mimo różnych światopoglądów, różnego stopnia talentów, darów boskich itd.


Wedle Englerta w dzisiejszych czasach współpraca ponad podziałami jest w Polsce niezwykle trudne. – Bo się rozsypaliśmy, i to nie na lewicę – prawicę, generalnie się rozsypaliśmy. W ramach rodzin się rozsypaliśmy, w ramach koleżeństwa – ocenia aktor. Według niego owo “rozsypanie” opiera się m.in. na wykluczaniu osób o innych od naszych poglądach. Patriotyzm wymaga, by te podziały przekroczyć dla dobra wspólnoty.

Englert wypowiada się też przeciwko polskiemu “ponuractwu” i skłonności do narzekania:

Jan Englert
dla "Gazety Wyborczej"

I to mnie uwiera w społeczeństwie. W społeczeństwie właśnie, bo przecież nie w rządzie. Jak ktoś narzeka na władzę, to narzeka na siebie. Szukanie alibi na to, że mnie nie idzie, bo oni źle rządzą, jest bez sensu. Bo jak źle rządzą, to trzeba ich zmienić, poszukać alternatywy.


Englert przyznaje, że patriotyzm ma także dla niego wymiar osobisty, związany z silnymi przeżyciami i np. tradycją Powstania Warszawskiego. Jednocześnie jest on przeciwny niektórym, zbyt ostentacyjnym formom celebracji patriotycznych uniesień: – Wszystko co jest machaniem sztandarem czy hasłem patriotyzmu, jest sztuczne – mówi.

Czytaj także:
Najbardziej ceni Tuska, ale to Kaczyński chciał z nim lecieć do Katynia. Jan Englert: Jestem niczyj. Nieprzypisany

Przyznając, że z “wychowania jest romantykiem, z przekonania pozytywistą”, Englert nawołuje, by polski patriotyzm wiązał się z codzienną sumienności i fachowością

Jan Englert
dla "Gazety Wyborczej"

Tysiąc razy mówiłem i jeszcze raz powtórzę: na całym świecie są tysiące rzemieślników, z których rodzi się jeden artysta. W Polsce są tysiące artystów, z których rodzi się jeden rzemieślnik.


Aktor nawołuje więc do tego, by w Polsce było więcej “rzemiosła w sztuce, w nauce, w dziennikarstwie, w patriotyzmie”.

Źródło: “Gazeta Wyborcza”
Trwa ładowanie komentarzy...