Narodowcy zakłócili wykład prof. Zygmunta Baumana we Wrocławiu. Interweniowała policja.

Narodowcy z Narodowego Odrodzenia Polski zakłócili wykład prof. Zygmunta Baumana.
Narodowcy z Narodowego Odrodzenia Polski zakłócili wykład prof. Zygmunta Baumana. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
W sobotę we Wrocławiu grupa działaczy Narodowego Odrodzenia Polski i kibiców Śląska Wrocław zakłóciła wykład światowej sławy socjologa i filozofa Zygmunta Baumana. Narodowcy wypominają mu służbę w aparacie bezpieczeństwa Polski Ludowej. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz skomentował: Nie będę w swoim mieście tolerował nacjonalistycznej hołoty.

– Z opóźnieniem rozpoczął się wykład prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Wszystko przez obecnych na sali członków i sympatyków NOP-u oraz kiboli śląska. Z sali musiała usunąć ich policja wyposażona w groń gładkolufową – opisuje incydent “Gazeta Wrocławska”.



Wedle relacji gazety w momencie, gdy jeden z kibiców Śląska usiłował podejść do prof. Baumana i zrobić mu zdjęcie, do akcji wkroczyła ochrona. Sprowokowało to okrzyki i gwizdy, w wyniku których interewniowała policja. Prezydent Wrocławia podkreślił chwilę później, że “nie będzie w swoim mieście tolerował nacjonalistycznej hołoty”.

NOP już od kilku dni zapowiadało, że zakłóci wykład prof. Baumana. – Stop komunistycznej propagandzie na Uniwersytecie Wrocławskim! Dosyć promowania komunistów za pieniądze podatników na państwowej uczelni! – pisali narodowcy na Facebooku.

Swój przeciw przeciwko wykładowi Baumana motywowali tym, że w przeszłości był funkcjonariuszem “NKWD oraz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – formacji odpowiedzialnych za śmierć tysięcy Żołnierzy Wyklętych, oficerem politycznym Ludowego Wojska Polskiego, działaczem komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej, a potem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, agentem Informacji Wojskowej”.

To już kolejny w ostatnim czasie przypadek, gdy narodowcy zakłócają wykład z osobą, z której poglądami się nie zgadzają. Podobnie było na spotkaniu z Adamem Michnikiem i Magdaleną Środą.

Sam Bauman, dziś jeden z najważniejszych światowych socjologów, który w wyniku antysemickiej nagonki 1968 roku wyjechał z Polski, otwarcie przyznał się do współpracy w latach powojennych z aparatem bezpieczeństwa, tłumacząc ów fakt swoim ówczesnym autentycznym przywiązaniem do ideałów socjalizmu. Przypominał też, że w późniejszym czasie sam był inwigilowany przez służby PRL.

Źródło: “Gazeta Wrocławska”

Czytaj też:
Narodowcy znowu przyszli na debatę na UW. Tym razem klaskali i przyznawali punkty wykładowcom

Narodowcy znów wtargnęli na spotkanie z Adamem Michnikiem. Interweniowała policja
Trwa ładowanie komentarzy...