Czy za trzydzieści lat będzie praca dla dzisiejszych 30-latków?

fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta
U prezydenta trwają konsultacje w sprawie reformy emerytur. Postanowiliśmy sami sprawdzić, co trzeba zmienić, by osoby powyżej 60. roku życia mogły znaleźć pracę przed przejściem na emeryturę. Jest praca, nie ma miejsc pracy - paradoksalna sytuacja na rynku dla osób starszych.

Minister Jolanta Fedak ostrzegała dziś przez pochopnym podniesieniem wieku emerytalnego. Jej zdaniem może to skutkować jedynie wyższym bezrobociem, ucieczką młodych z Polski i niechęcią kobiet do rodzenia dzieci. Innego zdania są ekonomiści – Nie siejmy paniki, że w związku z późniejszym przechodzeniem na emeryturę, więcej osób pozostanie bez pracy - Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan przypomniał, że ciągle spada liczba osób w wieku produkcyjnym, o czym wielu zdaje się nie pamiętać. W ciągu najbliższych 10 lat osób gotowych do pracy będzie o półtora miliona mniej – pracodawcy będą musieli szukać i zatrudniać pracowników.



Mordasewicz proponuje, by część pieniędzy zaoszczędzonych, dzięki ograniczaniu przywilejów emerytalnych, przeznaczyć na poprawię opieki zdrowotnej, aktywizację bezrobotnych i tworzenie nowych miejsc pracy – Skoro przeznaczamy 30 miliardów złotych rocznie na emerytury dla młodych emerytów, lepiej przeznaczyć te pieniądze na stworzenie im miejsc do pracy -

Dla starszych praca jest, ale nie ma miejsc pracy

Miejsc pracy, z którymi jest problem, szczególnie dla starszych pracowników – tu pełna zgoda z panią minister Fedak. Różnice rodzą się jednak, gdy dochodzimy do powodów takiego stanu rzeczy i proponowanych rozwiązań. Na początek samorządy powinny na spółkę z pracodawcami opracować plan dofinansowania kształcenia osób po pięćdziesiątce – przy czym za finanse odpowiadałyby samorządy, a za kursy i ich kształt – pracodawcy. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza należy też zmienić sposób finansowania Urzędów Pracy i prywatnych agencji, które powoli przejmują obowiązki państwowych urzędów – Takim placówkom należy przestać płacić za liczbę bezrobotnych na ich terenie i uzależnić finansowanie od liczby bezrobotnych, którym taka agencja znalazła trwałe zatrudnienie – Ważne jest też indywidualne podejście do każdego bezrobotnego, by zaoferować mu, w porozumieniu z pracodawcami, odpowiednie szkolenia i pracę. By do tego doszło, na jednego pracownika Urzędu, czy Agencji Pracy powinno przypadać pięć razy mniej bezrobotnych – To nie znaczy, że mamy zwiększać tam zatrudnienie, trzeba zmienić ten system, być blisko pracodawców, oni potrzebują pracowników, ale nie mogą się spotkać z tymi, którzy potrzebują pracy.

Bony za pracę

Kolejnym sposobem na „zaopiekowanie się” osobami w wieku 60+ i potrzebującymi pracy, jest wprowadzenie tzw. bonu opiekuńczego. Dzięki niemu zatrudnienie znalazłoby tysiące kobiet, które opiekowałyby się dziećmi, lub osobami starszymi – Głównie tam, gdzie brakuje żłobków i domów opieki – Taki opiekun mógłby liczyć na dopłatę od samorządu – taką samą, jaką otrzymuje na przykład żłobek za jedno dziecko.

Jak to możliwe, że dla starszych osób jest praca, ale nie ma miejsc pracy? Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, na 4 lata przed przejściem na emeryturę, pracownik wchodzi w tak zwany okres ochronny. Pracodawca nie może go zwolnić, nie może zmienić mu stanowiska, ani zmienić warunków zatrudnienia – nawet, jeżeli spada wydajność takiego pracownika. Z tego powodu wielu przedsiębiorców, którzy mają pracę dla osób starszych, nie chcą ich zatrudniać, w obawie przed usztywnieniem warunków pracy. By umożliwić osobom 60+ znalezienie pracy, należałoby, zdaniem Mordasewicza, znieść te zapisy – Czy Pan by zatrudnił osobę, której nie będzie Pan mógł zabrać samochodu służbowego, zmienić stanowiska, obniżyć pensji, albo zmienić umowy na część etatu? – Gdyby wprowadzić takie zmiany, pracodawcy byliby skłonni do zatrudniania starszych, doświadczonych osób.

Bądźmy elastyczni

Szansą dla przyszłych późniejszych emerytów jest też uelastycznienie czasu pracy – w pewnych okresach osoby starsze mogłyby pracować więcej, w innych mniej. Im człowiek starszy, tym jest mniej wydajny po jakimś czasie, dobrym rozwiązaniem byłoby więc również zatrudnianie na trzy czwarte, czy połowę etatu. Pracodawcy apelują też o zmianę podejścia do podatków – To jest absurdalne, że za dom płaci się podatek 31 razy niższy, niż za nieruchomość przeznaczoną do prowadzenia działalności gospodarczej

- Dzisiaj pracodawcy nie postrzegają osób 60+ pod kątem ich doświadczenia. Nie mają również przekonania, że takie osoby sprawdzą się w pracy z młodszymi współpracownikami - powiedziała nam Magdalena Kalinowska z Jobs.pl. W tej chwili jej agencja nie ma ofert pracy dla osób powyżej 60. roku życia i nic się w tej materii nie zmieni, jeżeli Rząd nie stworzy długofalowego, kompleksowego programu. Również zdaniem ekspertów agencji, głównymi problemami, z którymi w najbliższych latach trzeba się będzie zmierzyć, są elastyczność czasu pracy i ochrona przedemerytalna pracowników.

Trzeba zacząć promować produkcję, a nie konsumpcję, ułatwiać pracodawcom zatrudnianie, urzędy pracy nagradzać za sukces, dbać o indywidualne podejście do każdego bezrobotnego i, co najważniejsze, pomagać ludziom się kształcić i organizować kształcenie we współpracy z pracodawcami – oni potrzebują pracowników, często nie mogę ich znaleźć. Wprowadzenie zmian w systemie i w myśleniu może sprawić, że za kilka, kilkanaście lat nie będziemy rozmawiać o problemie z zatrudnianiem osób starszych.
Trwa ładowanie komentarzy...