Słynny neon "Warszawskie słoiki" nie powstanie. To wynik oskarżeń o kupowanie głosów w internetowym konkursie

Wszystko wskazuje na to, że słynny neon "Warszawskie słoiki", który podzielił warszawiaków, nie powstanie.
Wszystko wskazuje na to, że słynny neon "Warszawskie słoiki", który podzielił warszawiaków, nie powstanie. Fot. Designlab
Organizatorzy głośnego plebiscytu "Neon dla Warszawy" nie ogłosili jeszcze oficjalnie tej decyzji, ale udało się nam ustalić, że zwycięski projekt "Warszawskie słoiki" nie zostanie zrealizowany. Jego autorzy zostaną pozbawieni tytułu w wyniku oskarżeń o kupowanie głosów. Najprawdopodobniej do realizacji trafi projekt "Miło Cię widzieć", który w konkursie zajął drugie miejsce.

Trzy miesiące temu Anna Wittenberg pisała o skandalu, który wybuchł wokół konkursu “Neon dla Warszawy”. Okazało się, że ta ciekawa inicjatywa realizowana wspólnie przez warszawskie Muzeum Neonów i RWE mogła zostać zakłócona przez nieuczciwe zagrywki jej uczestników: autorzy zwycięskiego projektu mieli bowiem kupować głosy.


Anna Wittenberg
tekst z 13 czerwca

Jeden z facebookowych fanów Muzeum Neonu wkleił na jego profil screen shot, który ma być dowodem w sprawie. Obrazek zamieścił wcześniej profil Quick Vote Seller. Firma specjalizuje się w załatwianiu lajków w konkursach. Wystarczy przelać stosowną kwotę na konto jej właściciela. Z cennika, który można znaleźć na profilu, wynika że za 100 głosów trzeba zapłacić 10 dolarów, za 500 - 45 dol., a za tysiąc - 80 dolarów. CZYTAJ WIĘCEJ


Okazało się, że na zamieszczonym obrazku widnieją nazwiska obojga twórców "Warszawskich Słoików". Karol Murlak miał przelać firmie 91 dolarów, a Magdalena Czapiewska – 50. Wobec zaciętej konkurencji w finale konkursu, ta kwota mogła wystarczyć, by przeważyć szalę. Twórcy “Słoików” zaprzeczali oskarżeniom, a muzeum przyznało, że zbada sprawę. Dziś udało się nam ustalić, jaki jest wynik działań organizatora konkursu.

Decyzja już jest
Witold Urbanowicz, rzecznik muzeum mówił przed trzema miesiącami, że trwają rozmowy z autorami i weryfikacja głosów. – Mamy dostęp do wszystkich głosów, więc możemy sprawdzić kto i kiedy je oddawał – zapewniał. Dzięki informacjom, jakie przekazała nam jedna z osób związanych z organizatorami konkursu wiemy, że działania weryfikujące zostały już faktycznie zakończone.

Nasz anonimowy rozmówca potwierdza, że tytuł zostanie odebrany Murlakowi i Czapiewskiej i najprawdopodobniej organizatorzy zrealizują projekt "Miło Cię widzieć" autorstwa Mariusza Lewczyka, który w głosowaniu na Facebooku zajął drugie miejsce.

– Ze swojej strony mogę powiedzieć tyle, że przekazaliśmy organizatorom dowody naszej niewinności. Muzeum wciąż je analizuje – mówi w rozmowie z naTemat Karol Murlak twierdząc, że nie było dotąd żadnych sygnałów o wynikach postępowania. Jakie dowody przekazano? W tej sprawie Murlak odsyła nas do Muzeum.

"Bez komentarza"
Witold Urbanowicz przyznaje, że udało się już zweryfikować oskarżenia zgłaszane przez internautów, ale nie chce jeszcze mówić o wynikach kontroli.

Witold Urbanowicz
rzecznik Muzeum Neonów

Formalnej decyzji jeszcze nie ma. Nie chcemy działać pochopnie. Konsultujemy decyzję z autorami, specjalistami, prawnikami. Oficjalną informację ogłosimy w ciągu tygodnia, najwyżej dwóch. W tej chwili nic więcej nie powiem.


Można domniemywać, że te dodatkowe konsultacje prawne wiążą się właśnie z procedurą odebrania Murlakowi i Czapiewskiej tytułu.

Powściągliwie sprawę komentuje także Aleksandra Smolarska z biura prasowego RWE, która to firma jest współorganizatorem plebiscytu. – Wszelkie szczegóły dotyczące zamieszania wokół konkursu są znane Muzeum Neonów. Wiemy, że sprawa się toczy i przychylamy się do stanowiska Muzeum, ale obecnie nie mogę powiedzieć nic więcej – tłumaczy, również podkreślając, że wkrótce wystosowany zostanie oficjalny komunikat w sprawie “Neonu dla Warszawy”.

Choć rzecznicy nie chcą komentować sprawy, wydaje się, że wynik postępowania rzeczywiście jest już przesądzony, co potwierdziła w rozmowie z nami (niezależnie od pierwszego z informatorów) anonimowo inna osoba bliska organizatorom. – To prawda, decyzja już zapadła. Kwestią czasu jest jej ogłoszenie. Chodzi tylko o to, by dobrze ją uzasadnić – mówi nasz rozmówca.

Słoiki niezgody
Czy projekt “Warszawskich słoików” zostanie więc zastąpiony przez "Miło Cię widzieć"? Gdzie i kiedy miałby pojawić się ten neon?

Witold Urbanowicz mówi tylko tyle, że wszystko zależy od uzgodnień z Urzędem Miasta: – Miasto ma nam przekazać listę potencjalnych lokalizacji. Po wyborze którejś z nich oszacujemy wielkość neonu, jego koszt oraz czas potrzebny, by go stworzyć i umieścić w przestrzeni miejskiej – mówi. Nie wiadomo, kiedy ratusz opracuje swoje propozycje.

Gdyby rzeczywiście okazało się, że realnych kształtów nabierze projekt Mariusza Lewczyka, decyzja o jego lokalizacji nie byłaby wcale łatwa: neon “Miło Cię widzieć” w założeniu miał pojawić się na przęsłach Mostu Poniatowskiego. Trudno powiedzieć, czy tak śmiały plan uda się bez przeszkód zrealizować.

Przypomnijmy, że konkurs “Neon dla Warszawy” od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie – najpierw toczono zażarte dyskusje o to, który projekt warszawskiego neonu jest najlepszy, później zaś z pasją komentowano zwycięski projekt, czyli "Warszawskie Słoiki" Magdaleny Czapiewskiej i Karola Murlaka. Na fali tych sporów odżyły stołeczne animozje między “słoikami” a “prawdziwymi warszawiakami”.

Trwa ładowanie komentarzy...