Powody, dla których nie pijemy alkoholu wpływają na długość naszego życia!

Liczne badania ukazały, iż długość życia jest odwrotnie proporcjonalna do ilości spożywanego alkoholu – im więcej pijemy, tym szybciej umieramy. Jednak ryzyko śmierci jest podwyższone także w przypadku, gdy zupełnie wyrzekamy się trunków. Specjaliści są zdania, że abstynenci przeważnie żyją krócej niż osoby spożywające umiarkowane ilości alkoholu. Tymczasem badacze z Uniwersytetu Kolorado dowodzą, że w określeniu ryzyka zgonu osób niepijących kluczową rolę odgrywa powód, dla którego rezygnują one z napojów wysokoprocentowych.

Uncalno

Lepiej pić mało niż wcale?

Niektórzy specjaliści podejrzewają, że podwyższone ryzyko śmierci wśród abstynentów związane jest z faktem, że umiarkowane spożywanie alkoholu, nieprzewyższające jednego drinka dziennie, może ochronić organizm przed wieloma schorzeniami i zmniejszyć poziom odczuwanego stresu. Jednak badacze z Uniwersytetu Kolorado w Denver wraz z naukowcami z Uniwersytetu Kolorado w Boulder postanowili przekonać się, czy cechy charakterystyczne dla poszczególnych podgrup abstynentów mogą mieć wpływ na ich długość życia.

Zespół naukowców pod przewodnictwem prof. Rogersa, socjologa z Instytutu Nauk Behawioralnych Uniwersytetu Kolorado w Boulder, zebrał informacje dotyczące zwyczajów alkoholowych 41 000 osób zamieszkujących różne regiony Stanów Zjednoczonych. Dane te pochodziły z Narodowego Kwestionariusza Zdrowia (ang. National Health Interview Survey) z 1988 roku. Następnie, badacze sprawdzili, ilu spośród tych ludzi zmarło przed upływem 2006 roku.

W czasie badania uczestnicy zostali poproszeni o podanie powodów, dla których nie piją alkoholu. Możliwe odpowiedzi były różnorodne – od poglądów religijnych czy moralnych, po brak chęci socjalizowania się z innymi ludźmi. Ze względu na podstawy abstynencji, naukowcy z Uniwersytetu Kolorado przydzielili uczestników do 3 grup – „niegdyś pijących”, „pijących rzadko”, czyli mniej niż 12 drinków w ciągu roku, a także „abstynentów”, którzy w ciągu całego swojego życia nie spożyli więcej niż 12 napojów wysokoprocentowych. Każda z tych kategorii została podzielona na mniejsze podgrupy, odzwierciedlające powody, dla których badani unikają alkoholu.

Którzy abstynenci pożyją najkrócej?

Po porównaniu ryzyka śmierci dla każdej z podgrup badanych z wartością właściwą dla osób pijących umiarkowane ilości alkoholu okazało się, że wyniki są rozbieżne. „Abstynenci”, którzy decydowali się porzucić trunki ze względu na poglądy religijne i moralne, rodzaj otrzymanego wychowania oraz odpowiedzialność za rodzinę, obarczeni byli ryzykiem zgonu zbliżonym do osób, które spożywają niewielkie ilości napojów wysokoprocentowych.

W przypadku kolejnej podgrupy badanych, która rezygnowała z picia przede wszystkim dlatego, że alkohol jej nie smakował, a w drugiej kolejności z powodu wychowania, poglądów religijnych i moralnych oraz ze względu na konieczność dbania o rodzinę, ryzyko śmierci w porównaniu z osobami pijącymi niewiele było o 17% wyższe.

Co więcej, długość życia osób „pijących rzadko” była nieznacznie krótsza niż w przypadku tych, które spożywają alkohol w sposób umiarkowany. Najwyższe prawdopodobieństwo śmierci występowało wśród „niegdyś pijących”. Okazało się, że osoby, które za powód abstynencji podawały alkoholizm lub problemy z piciem w przeszłości, obarczone były o 38% wyższym ryzykiem zgonu niż ludzie pijący niewiele.

Prof. Rogers podkreśla, że chociaż niektóre podgrupy abstynentów są bardziej narażone na zgon niż osoby pijące w sposób umiarkowany, ryzyko śmierci nie zmaleje, gdy zaczną one spożywać alkohol. Uczestnicy, którzy w przeszłości mieli problemy z piciem mogliby znów wpaść w nałóg, co dodatkowo pogorszyłoby ich rokowania. Co więcej, osoby, które przyznały się, że nie piją wcale, przeważnie posiadają niższy status socjalno-ekonomiczny niż te, które wypijają niewielkie ilości alkoholu, co może mieć wpływ na ryzyko śmierci w tej podgrupie. Stwierdzenie, że spożywanie alkoholu może mieć korzystny wpływ na zdrowie jest nieco przesadzone. Powodem, dla którego osoby pijące umiarkowane ilości trunków przeważnie żyją dłużej niż abstynenci wcale nie musi być sam alkohol – podsumowuje autor badania.

Szczegółowe informacje na temat rodzajów alkoholu oraz jego wpływu na organizm ludzki znajdziesz na abcZdrowie.pl.
ZOBACZ TAKŻE:

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej