Jarosław Kaczyński krytykuje Elżbietę Bieńkowską. "Przyszła na gotowe"

Jarosław Kaczyński nie jest zachwycony pracą Elżbiety Bieńkowskiej
Jarosław Kaczyński nie jest zachwycony pracą Elżbiety Bieńkowskiej Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Mianowanie Elżbiety Bieńkowskiej na stanowisko wicepremiera było jednym z niewielu elementów rekonstrukcji rządu, które spotkały się z przychylną oceną komentatorów. PiS nie wierzy jednak w kompetencje minister rozwoju regionalnego, podkreślając ustami europosła Tomasza Poręby, że rząd Donalda Tuska marnuje środki unijne i może stracić aż 33 mld złotych z perspektywy budżetowej na lata 2007-2013. Jarosław Kaczyński dodał, że Bieńkowska "przyszła na gotowe", zastała w MRR projekty stworzone przez rząd PiS.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński powiedział, że Elżbieta Bieńkowska "przyszła na gotowe", zastając w ministerstwie projekty przygotowane przez rząd współtworzony przez PiS. Kaczyński przypomniał, że gdy jego partia objęła władzę, zaczęła tworzyć plany wydatkowania środków unijnych z perspektywy 2007-2013.


– Kiedy PiS przejmowało władzę, w tej sprawie nie było jeszcze zrobione prawie nic. Jeśli chodzi o sumy na lata 2007-2013, mieliśmy wszystkie projekty zatwierdzone przez Brukselę. Dlatego właśnie określenie, że minister Bieńkowska przyszła na gotowe, jest jak najbardziej uzasadnione – oznajmił były premier.


Kaczyński przypomniał jednocześnie, że już w 2008 roku miały zostać przeprowadzone bardzo poważne, opiewające na co najmniej kilkanaście miliardów złotych inwestycje, ale rząd Donalda Tuska większość z nich wstrzymał, wydając zaledwie niecały miliard.

– Późniejszy kalendarz wydatków był wyraźnie dostosowany do kalendarza politycznego. To właśnie polityczne względy decydowały o osłabieniu wsparcia dla ściany wschodniej oraz o rezygnacji ze zrównoważonego rozwoju na rzecz koncepcji polaryzacyjno-dyfuzyjnej, która ma większą część Polaków pozostawić poza dostępem do profitów z UE, więc doprawdy nie ma się czym chwalić – zauważył Kaczyński.

"Polska może stracić 33 mld złotych"

Europoseł Tomasz Poręba zaznaczył natomiast, że rząd Tuska najprawdopodobniej zmarnuje sporą część unijnych pieniędzy, jakie przeznaczono dla Polski w ramach perspektywy 2007-2013. Łącznie, jak powiedział Poręba, Polska może stracić około 33 mld złotych, gdyż termin kontraktowania środków z UE mija już 31 grudnia.


Poręba podkreślił, że w latach 2007-2013 Polska zmarnuje znaczną część pieniędzy, które mogła wydać na inwestycje kolejowe (łącznie przynajmniej kilka mld złotych). Przypomniał także, iż rząd nie spełnił obietnicy dotyczącej wybudowania do Euro 2012 ponad 3 tysięcy dróg ekspresowych i autostrad (wybudował tylko 1 326 km). Europoseł przytoczył przy tym dane Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z 2013 roku, z których wynika, że koszt budowy dróg w Polsce jest wyższy od tego, jaki odnotowuje się np. w Danii czy Niemczech.


Na zarzuty PiS Ministerstwo Rozwoju Regionalnego odpowiadało na bieżąco w internecie, publikując na Twitterze krótkie wpisy. Aktywność MRR nie umknęła uwadze dziennikarzy, którzy o jej skomentowanie poprosili samego Kaczyńskiego. – Widzę, że się bardzo denerwują – powiedział były premier. Kaczyński zaznaczył, że uwagi ministerstwa wpisują się w "metodę, gdzie prawda ma bardzo słaby status".

Adam Hofman powróci?

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Kaczyński powiedział, że osoba, która tymczasowo będzie pełnić obowiązki rzecznika prasowego PiS, zostanie wskazana jeszcze w tym tygodniu. Prezes PiS podkreślił, że Adam Hofman zachował się bardzo honorowo, gdy w odpowiedzi na akcję CBA, zawiesił swoje członkostwo w partii i klubie parlamentarnym. Kaczyński ma nadzieję, że po pozytywnym wyjaśnieniu sprawy przelewów, o otrzymaniu których Hofman miał nie poinformować urzędu skarbowego, powróci on na stanowisko rzecznika PiS.
Trwa ładowanie komentarzy...