Ty też pijasz "ekspreso"? Poznaj więc kilka rad, jak właściwie parzyć kawę

Jeżeli twoim ulubionym napojem jest "ekspreso", powinieneś dowiedzieć się o kawie nieco więcej.
Jeżeli twoim ulubionym napojem jest "ekspreso", powinieneś dowiedzieć się o kawie nieco więcej. Fot. Delonghi
Tyle mówi się o kawie, jej smaku i aromacie.... Co z tego skoro wiele osób wypowiadających się na ten temat pija coś parzone... „po turecku”. Chcemy oceniać kawę? Nauczmy się ją pić poprawnie.

Wielu uwielbia kawę z ekspresu ciśnieniowego. Mówią, że piją „ekspreso”. A co to jest? Ekspresowa kawa? Kawa z ekspresu? Nie wiem. To taki nasz kolejny wymysł, jak trzymanie kawy w lodówce, który przyszedł nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego. Sprostuje od razu, nie trzymamy kawy w lodówce. Kawa nie lubi różnicy temperatur, wiec lepiej trzymać ją w szczelnym opakowaniu w temperaturze pokojowej. A do lodówki wkładajcie, jeżeli macie w niej nieprzyjemny zapach. Kawa go wchłonie i odświeży wam wnętrze, tylko proszę… nie pijcie jej później, może mieć posmak np. kiełbasy.



Porzuć "ekspreso", dla... espresso
Wróćmy jednak do tego, by pić tę kawę dobrze jeżeli chcemy się na jej temat później wypowiadać. Zacznijmy od ESPRESSO - to małe, czarne z pianką w tej malutkiej filiżance. Dosłownie to porcja kawy pojemności około 30ml. Bagatela łyk, dwa albo trzy i koniec. I tak ma być, to kawa, która ma nas pobudzić. Mamy jej posmakować, a nie napić się. Jest często lekceważona przez tę właśnie małą formę, jednak praktycznie wszystkie napoje kawowe w kawiarni są tworzone na jej bazie. Pijąc jakąkolwiek kawę z ekspresu powinniśmy zatem pić espresso.


Ten naparstek z kawą jest elementem wyjściowym w pracy baristy. Wielu długo uczy się tego, by robić espresso idealne. Pamiętajmy i starajmy się go nie słodzić jeżeli chcemy poznać prawdziwy smak kawy, z której barista je przyrządził. Smak w espresso bardzo fajnie się rozkłada. Pierwszy łyk zazwyczaj nas odpycha, ponieważ pijemy cremę-piankę na powierzchni, która jest strasznie cierpka i kwaskowata w smaku. Crema jest, jak to mówimy, warstwą ochronną dla wszystkich smaków i aromatów zawartych w kawie. Bez niej napar nie ma w sobie nic ciekawego i urzekającego. Czyli jest nieodłączną częścią tego napoju. Jeżeli dobrze zamieszamy naszym naparstkiem, skosztujemy pierwszy raz, następnie drugi i na końcu spijemy ten napar do końca, poczujemy, że każdy łyk budował u nas inne odczucie. Z każdym łykiem na pewno będzie słodsze. Jednak są to smaki, których musimy się nauczyć.

Kilka prostych zasad
Espresso ma odpowiednia technikę i proces przygotowania tzw. zasadę 4M, którą powinien spełniać każdy barista a nawet.. hmm każdy automat. Od początku:

Miscella - Właściwa mieszanka kawy, dobrana do gustu i oczekiwań to pierwszy krok do sukcesu. Jeżeli na tym etapie ktoś spróbuje powziąć oszczędności, dwa powyższe warunki nie uratują kawy. Także kupowanie kawy mielonej, pakowanej próżniowo, nie wchodzi w grę, jeżeli ktoś myśli o profesjonalnym traktowaniu kawy.

Macchina - Jedynie odpowiednio dobrany ekspres wysokiej klasy pozwoli w pełni wydobyć walory smakowe właściwej mieszanki przy jednocześnie maksymalnie długim czasie bezawaryjnej pracy. Musi być precyzyjny – utrzymywać stałe, ustalone parametry – ciśnienie w okolicach 9-10bar, temperaturę 88-94 ˚C i ilość podawanej wody.


Macinatura - Świeżo zmielona kawa ziarnista jest gwarancją niepowtarzalnego aromatu i smaku kawy. Jednak jedynie perfekcyjne dobranie grubości mielenia gwarantuje otrzymanie właściwego produktu. Kawa musi być mielona na bieżąco – nie uzyska się dobrego espresso z kawy zmielonej kilka dni wcześniej. Poza tym, dobry młynek mieli kawę równomiernie – to bardzo ważne, bo w procesie parzenia drobinki ziaren kawy są poddawane działaniu gorącej wody przez ściśle określony czas – jeżeli będą rozdrobnione nierównomiernie – te zbyt małe, mogą ulec spaleniu, a zbyt duże nie zdążą się zaparzyć.

Mano - Ogniwem integrującym właściwie dobraną i zmieloną mieszankę z optymalnie dobranym ekspresem jest człowiek. Od jego wiedzy, kompetencji i zaangażowania zależy, czy produkt finalny, jakim jest filiżanka kawy, sprosta pokładanym w nim nadziejom, czy też okaże się fiaskiem.

Po spełnieniu tych zasad mamy w końcu nasz pożądany efekt, który jako baza do dalszej pracy będzie również odzwierciedlał się w naszych ulubionych kawach mlecznych.


Jeżeli jednak kochamy kawę czarną, bez cukru a espresso samo w sobie jest dla nas zbyt intensywne, to polecam szukać szczęścia w tzw. alternatywnych metodach parzenia kawy, które wracają do łask. Mamy tutaj też szeroki wachlarz możliwości. Na pewno kawa przygotowana np. za pomocą Dripa czy Chemexa (ręczne urządzenia do parzenia kawy na sposób przelewowy) będzie dużo bardziej pobudzająca od espresso mimo dużo łagodniejszego smaku. Jednak dzięki tym metodą możemy odkryć prawdziwe bogactwo smaków, które kryją się w kawie.

Trwa ładowanie komentarzy...