Kibole pobili się przed kopalnią "Wujek" w trakcie obchodów rocznicy pacyfikacji

Każda okazja jest dobra do... Nie – nie do świętowania, a do bijatyki. Udowodnili to pseudokibice GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów, którzy starli się w trakcie obchodów upamiętniających 32. rocznicę pacyfikacji kopalni "Wujek" w Katowicach.

Kibole GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów pobili się w trakcie obchodów upamiętniających pacyfikację kopalni "Wujek". Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.
Kibole GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów pobili się w trakcie obchodów upamiętniających pacyfikację kopalni "Wujek". Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Dokładnie 32 lata temu – 16 grudnia 1981 roku – miała miejsce masakra górników, którzy strajkowali przeciwko ogłoszeniu stanu wojennego. W wyniku milicyjnej i wojskowej pacyfikacji zginęło 9 z nich, a 21 zostało rannych. Dziś odbywały się uroczystości, mające na celu upamiętnienie zajść z kopalni "Wujek".

Na miejscu oprócz osób, które faktycznie chciały wziąć udział w obchodach, pojawili się także pseudokibice lokalnych drużyn: GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów. Ci nie zamierzali jednak niczego upamiętniać. Zamiast tego urządzili sobie własną pacyfikację: pobili się między sobą. Wszystko to w akompaniamencie okrzyków, transparentów i z racami w tle.

Na szczęście całe zajście szybko zakończyła policja, która zatrzymała już około 30 osób. Teraz funkcjonariusze ustalają, czy była to "ustawka" czy przypadkowa bójka.

Kibice nie dają o sobie zapomnieć. Niestety nie przypominają o sobie w sposób pozytywny. Tydzień temu fani Lechii Gdańsk zaprezentowali oprawę z okazji zbliżającej się wtedy rocznicy wybuchu stanu wojennego. Na ogromnej fladze przedstawili wiszące na drzewach zwłoki PRL-owskich dygnitarzy oraz Adama Michnika i zmarłego niedawno Tadeusza Mazowieckiego.

źródło: TVN24
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
HistoriaKibice

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej