PILNE Mamy finał Mistrzostw Świata! Polska wygrywa z Niemcami 3:1!

Mariusz Trynkiewicz w lutym wychodzi na wolność. Powrotu pedofila-mordercy boi się nawet jego matka

Mariusz Trynkiewicz w lutym wyjdzie z więzienia. Czy jest się czego bać?
Mariusz Trynkiewicz w lutym wyjdzie z więzienia. Czy jest się czego bać? Fot. mat. WUSW
– Kiedy wyjdę na wolność, będę znowu zabijał, to silniejsze ode mnie – powiedział Mariusz Trynkiewicz, morderca który za miesiąc wyjdzie na wolność. W mediach zawrzało. Agnieszce Zalewskiej, dziennikarce programu "Państwo w Państwie" udało się dotrzeć do matki mordercy, która apeluje, by jej syna nie wypuszczać z więzienia. Czy rzeczywiście jest się czego bać?

Mariusz Trynkiewicz, morderca i pedofil z Piotrkowa Trybunalskiego to porażka naszego systemu prawnego. Zamiast zamienić mu w roku 1989 karę śmierci na dożywocie (miał szczęście, że nie zawisł na szubienicy - w Polsce zmieniło się wtedy prawo), dostał 25 lat więzienia.

Pedofil i morderca czterech nieletnich chłopców z Piotrkowa Trybunalskiego odsiaduje swoją karę w Strzelcach Opolskich, ale już za miesiąc wyjdzie na wolność. Czy Trynkiewicz wtopi się w tłum i znów będzie groźny? W trakcie procesu, pytany o to czy po wyjściu na wolność znów będzie zabijał, odpowiedział spokojnie: tak.

– Proszę Boga, żeby umieścili go w szpitalu, żeby nigdy nie skrzywdził żadnego dziecka. On to nawet nie wiem, bo on to myśli, że ja się oburzam, że go w szpitalu (umieszczą przyp.red.) Ja mu tego nie mówię, ale ja się modlę dwa razy dziennie, żeby już tą ustawę podpisał prezydent i go umieścił w szpitalu – powiedziała dziennikarce "Państwa w Państwie" matka Trynkiewicza, która wydawała się być wyraźnie zaniepokojona faktem iż jej syn w lutym wyjdzie na wolność.

Sprawa uwolnienia mordercy z Piotrkowa Trybunalskiego nie cichnie od kilku lat. Pisały o nim gazety, powstawały materiały telewizyjne, debatowali dziennikarze. Dziś, gdy do lutego pozostał zaledwie miesiąc, wrzawa wokół Trynkiewicza sukcesywnie rośnie.

– Na TT zaroiło się od obrońców mordercy Trynkiewicza. Pytani, czy zechcieliby być jego sąsiadami milkną lub udzielają wymijających odpowiedzi – napisała na Twitterze po emisji "Państwa w Państwie" Agnieszka Gozdyra. Jej wpis wywołał lawinę komentarzy i długą dyskusję dotyczącą uwolnienia mordercy. – Zostaliśmy teraz obrońcami Trynkiewicza. Tak, dokładnie, wszyscy jak jeden mąż chcemy by został w naszych miastach burmistrzem – polemizował z Gozdyrą Adam Malczak.

Co zrobi morderca po wyjściu na wolność? Policjanci przekonują, że przez jakiś czas można go obserwować, ale w dzisiejszym świecie łatwo mu będzie zmieniać miejsca zamieszkania, może bez trudu przepaść, a w dobie internetu będzie miał okazję do łowienia nowych ofiar.

Czy zatem mamy się czego bać? Mam nadzieję, że jednak nie.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PedofiliaPrawoMariusz Trynkiewicz
Skomentuj