POPULARNE Od stażysty do prezesa PwC. Niesamowita kariera

Wiktor But, najsłynniejszy handlarz bronią, został skazany. Zobacz, kogo wspierał "handlarz śmierci"

Sąd w Nowym Jorku skazał Wiktora Buta na 25 lat więzienia. 44-letni Rosjanin uchodził za największego i najbardziej poszukiwanego przemytnika na świecie. Geniusz biznesu czy zwykły przestępca? But to także kość niezgody w stosunkach rosyjsko - amerykańskich.

Wiktor But został skazany na 25 lat pozbawienia wolności
Wiktor But został skazany na 25 lat pozbawienia wolności Youtube
Rosjanin musi także zapłacić grzywnę w wysokości 15 mln dolarów. Mimo tak surowej, prokuratura może może być niepocieszona - domagała się bowiem dożywocia dla słynnego nielegalnego biznesmena.

44-letni But został zatrzymany w Bangkoku w 2008 roku w wyniku akcji amerykańskich agentów, którzy podszyli się za przedstawicieli kolubmijskiej partyzantki FARC. Były oficer armii radzieckiej chciał ubić z nimi kolejny biznes - tym razem sprzedać m.in 700 rakiet typu ziemia-powietrze a także miny i karabiny.

Amerykański sąd w listopadzie ubiegłego roku oskarżył go o spisek, który miał na celu zabicie obywateli Stanów Zjednoczonych. Broń sprzedana wysłannikom FARC miała być wykorzystana przeciwko agentom USA, którzy w walce przeciwko kartelom narkotykom wspierają kolumbijskie władze.

Wiktor But zaczynał karierę w armii ZSRR. W niej nabył kontakty, wiedzę i międzynarodowe rozeznanie. Dzięki ojcu, prominentnemu działaczowi KGB, dostał się do Wojskowego Instytutu Języków Obcych. Był tłumaczem wojskowym. Z radzieckimi generałami latał m.in do Afryki i na Bliski Wschód.

Przeczytaj artykuł o polskim przemyśle zbrojeniowym

Na początku lat 90. założył kilka transportowych linii lotniczych, które wykorzystywał w prowadzeniu międzynardowego handlu bronią produkcji radzieckiej. Nie było armii na świecie, z którą nie byłby gotów współpracować. Jego klienci pochodzili z całego świata - z Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu i Ameryki Południowej. Zaopatrywał m.in angolskich rebeliantów, bojówki Hutu z Rwandy, a także wielkich przywódców - Muammara Kaddafiego z Libii czy Charles'a Taylor'a z Liberii.

But pracował z każym, kto płacił. Nie zwracał uwagi na politykę i ideologię. Z jednej strony wysyłał broń afgańskim talibom i Arabom z Al-Kaidy. Z drugiej zaś wspierał logistycznie Amerykanów w Iraku. Teraz już nie był im potrzebny. Ponadto wciąż był niebezpieczny - dlatego najlepiej było go wsadzić za kratki.

- Prawdopodobnie nikt nie wykorzystał możliwości, jakie daje globalizacja, lepiej niż Wiktor But. To mistrz globalnego handlu, korzystania z elektronicznej bankowości oraz międzynarodowego transportu - podkreśla Daniel Altman z "New York Timesa"
Nie łatwo było dziennikarzom nawiązać z nim jakikolwiek kontakt. Stosował się do starej rosyjskiej zasady" "tisze jediesz, dalsze budiesz"("ciszej jedziesz, dalej będziesz").


Galeria międzynarodowych handlarzy bronią
.

W nielicznych wywiadach zawsze podkreślał, że nie sprzedaje śmierci. Wspominał ponadto, że regularnie wpłaca na UNICEF i na ochronę lasów tropikalnych.

Postać Buta, nazywanego "handlarzem śmiercią" lub "listonoszem śmierci", jest też powodem licznych napięć na linii USA - Rosja. Ci pierwsi mają nadzieje, że opowie im o swoich konszachtach z Kremlem. Ci drudzy zaś za wszelką cenę chcą do tego nie dopuścić. Skoro jednak nie dostał dożywocia, a "tylko" 25 lat pozbawienia wolności, to może już zdradził tajemnice?

Rosyjskie władze uznały zatrzymanie Buta w 2008 roku za "bezprawne i polityczne". Chciały koniecznie zatrzymać jego proces ekstradycyjny do USA. Oferowała nawet Tajlandczykom ropę i myśliwce. But podobno posiada wiedzę dotyczącą dostaw rosyjskiej broni w ostatnich latach.

Mecenasem Buta miał być ponoć aktualny wicepremier Federacji Rosyjskiej, Igor Sieczin. W armii radzieckiej "handlarz śmiercią" był jego podwładnym.

W 2005 roku na podstawie biografii Wiktora Buta powstał film "Pan życia i śmieci" ("Lord od War"). Główny bohater - Jurij Orłow - to fikcyjna postać wzorowana na Bucie. Zamierza zaopatrzyć w broń każdego człowieka na świecie, a przy okazji utrzymywać się z tej działalności. Orłowa zagrał amerykański aktor Nicolas Cage.

W Wielkiej Brytanii nakręcono także produkcję dotyczącą kulisów zatrzymania Buta w Tajlandii. Film dokumentalny z 2008 roku nosił tytuł "Czy świat oszalał?: Wiktor But - człowiek, który uzbroił świat". W 2007 roku ukazała się także książka opowiadająca o losach Buta - "Handlarz Śmiercią: pieniądze, broń, samoloty i człowiek który sprawia że wojna jest możliwa".
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
RosjaPolityka międzynarodowaUSA

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej

  • Kto wysłucha głosu pacjentów? Obchody Światowego Dnia Chorego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

    Premier deklaruje zwiększenie wpływu pacjentów na podejmowanie decyzji w ochronie zdrowia. Minister obiecuje zrobić wszystko, co w jego mocy. Oby mu jej nie zabrakło... czytaj więcej