GORĄCA DYSKUSJA Polski lekarz wykonujący aborcje w Niemczech obala mity na ten temat

Arłukowicz ma plan na zmniejszenie kolejek– więcej obowiązków dla lekarzy za te same pieniądze. Będą protesty?

Gotowe są założenia pakietu zmniejszającego kolejki do lekarzy, przygotowanego przez resort Bartosza Arłukowicza.
Gotowe są założenia pakietu zmniejszającego kolejki do lekarzy, przygotowanego przez resort Bartosza Arłukowicza. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Niedługo mija czas ultimatum, które Donald Tusk postawił ministrowie zdrowia. Dlatego w resorcie dobiegają końca prace nad pakietem zmian mających prowadzić do zmniejszenia kolejek. Zakłada on, że wynagrodzenie lekarzy rodzinnych będzie w większym stopniu zależało od liczby przyjętych, a nie zapisanych pacjentów. Ten i inne pomysły już budzą niezadowolenie środowiska.

Los ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza zależy od tego, na ile skutecznie będzie walczył z kolejkami do lekarzy. W przygotowanym w Ministerstwie Zdrowia pakiecie zmian, którego założenia przedstawia „Rzeczpospolita”, główne zmiany dotyczą lekarzy rodzinnych. Mają się zmienić zasady ich wynagradzania. Teraz ich wynagrodzenie zależy od liczby zapisanych pacjentów, niezależnie od tego czy chodzą do lekarza, czy nie. Resort chce, aby część pensji zależała od liczby wizyt.

Zmiany dotkną też specjalistów. Będą dostawać więcej pieniędzy za nowych, niż za powracających pacjentów. Jeśli zakończą diagnozę, będą mogli odesłać ich z powrotem do lekarza rodzinnego. Ministerstwo chce przypomnieć pacjentom, że specjalista jest od diagnozowania, a nie od wypisywania recept. Zwiększy się też zakres badań, na które kierować mają lekarze rodzinni.

Propozycje ministerstwa już spotykają się z głosami sprzeciwu. Zmiany mogą spowodować, że część specjalistów zostanie tylko w prywatnych przychodniach, rezygnując z kontraktów z NFZ. Poza tym lekarze rodzinni mogą nie chcieć wysyłać ludzi na badania, jeśli nadal będą musieli płacić za nie ze swojej puli środków. Resort liczy jednak, że uda mu się wykorzystać negatywny stosunek społeczeństwa do lekarzy, by złamać ich opór.


Źródło: „Rzeczpospolita”
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
LekarzeBartosz Arłukowicz
Skomentuj