Nepotyzm w resorcie Radosława Sikorskiego? W konkursach na projekty dla Polonii faworyzowano znajomych urzędników

W konkursach MSZ na projekty dla Polaków za granicą faworyzowano znajomych
W konkursach MSZ na projekty dla Polaków za granicą faworyzowano znajomych Fot. Adam Stępień / AG
Najwyższa Izba Kontroli wykryła nieprawidłowości w procedurze przyznawania dotacji organizacjom pozarządowym współpracującym z Polonią i Polakami za granicą. Ministerstwo Spraw Zagranicznych miało rozstrzygać konkursy wbrew regulaminowi, nagradzać projekty, które nie spełniały wymagań i dopuścić do konflikt interesów – donosi "Rzeczpospolita".

Resort Radosława Sikorskiego na projekty dla Polonii wydał w sumie w 2013 roku 58 mln złotych. Konkursy cieszyły się sporym zainteresowaniem. Jak pisze "Rz", zgłoszono ponad 400 wniosków, z czego pieniądze otrzymał co czwarty. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł dziennik, wynika jednak, że sposób przyznawania środków mocno odbiegał od standardów.



NIK potwierdziła m.in., że w 44-osobowej komisji konkursowej zasiadała osoba, która zadeklarowała konflikt interesów, a jednak nie została wyłączona z prac. Już wcześniej media donosiły, że dotację dostała np. Fundacja Rozwoju Myśli Obywatelskiej, której prezesem jest Piotr Kłyk, znajomy Sebastiana Mitrowskiego, asystent ówczesnego ministra spraw zagranicznych Jana Ciska, który nadzorował konkurs.

W dodatku fundacja nie miała żadnego doświadczenia w pracy z Polonią i powstała ledwie kilka miesięcy wcześniej. Z regulaminu konkursu tajemniczo zniknął zaś zapis, że ubiegające się o grant organizacje muszą mieć co najmniej pięcioletnie doświadczenie.

Kontrolerzy ustalili też, że przy wyborze niektórych ofert stosowano dwuetapową ocenę merytoryczną, co pozwalało niektórym wnioskującym liczyć na dodatkowe punkty. Komisja przyznała je w 54 przypadkach, choć nie przewidywał tego regulamin. "Nierówne traktowanie oferentów, naruszające zasadę uczciwej konkurencji" – ocenia w raporcie NIK.

"Rzeczpospolita"

Kilka projektów zweryfikowano pozytywnie, choć nie spełniały warunku wykazania odpowiedniej liczby doświadczonych pracowników. Stosowano też zbytnią dowolność w punktacji – w efekcie dofinansowania nie otrzymały projekty, które spełniały wymagania. CZYTAJ WIĘCEJ


W tym roku MSZ wyciągnęło wnioski. W konkursach na działalność propolonijną wybierało programy według planu współpracy, premiowało za doświadczenie organizacji oraz poddawało wszystkie wnioski dwustopniowej ocenie.

Sprostowanie Piotra Kłyka, prezesa Fundacja Rozwoju Myśli Obywatelskiej

"Rzeczpospolita dopuszcza się jawnej manipulacji i oszczerstw, które nie pozostaną bez odpowiedzi. Fundacja kieruje sprawę do sądu.

(...) Kontrola NIK nie wykazała żadnych nieścisłości i zastrzeżeń w ramach przeprowadzenia i przyznania dotacji dla Fundacji Rozwoju Myśli Obywatelskiej. Wskazuje ponadto brak podstaw do odebrania dotacji oraz brak uzasadnienia faktycznego takiej decyzji. Tak rażące mijanie się z prawdą przez Rzeczpospolitą narusza z całą pewnością autorytet Najwyższej Izby Kontroli i nie powinno pozostać bez konsekwencji.

(...) Kłamliwym jest również zarzut wskazujący na brak doświadczenia Fundacji. Fundacja oraz jej zarząd od wielu lat byli i są zaangażowani w działalność pozarządową, w tym związaną ze współpracą z Polonią i Polakami za granicą.

(...)Rzeczpospolita wykazała się dodatkowym brakiem rzetelności wkładając w usta słowa osobie, która w rzeczywistości ich nie wypowiedziała, pomimo informacji udzielonej na ten temat w formie pisemnej ponad rok temu. Chodzi mianowicie o bezpłatne wykłady dla MSZ, które przeprowadził Pan Piotr Kłyk, a nie Pan Sebastian Mitrowski.

W wyniku pomówienia i znieważenia Fundacji oraz jej zarządu, sprawa rzeczonego artykułu traktowana jest jako priorytetowa i niezwłocznie zostaną podjęte kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia Fundacji oraz członków jej zarządu.


Źródło: "Rzeczpospolita"
Trwa ładowanie komentarzy...