NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Co turyści najczęściej przywożą z Warszawy?
    Polskie kieliszki, malowane dzwonki i różańce z papieżem, czyli pozdrowienia z Warszawy

    Co najlepiej charakteryzuje Warszawę? Jak wygląda prawdziwy symbol stolicy? Co może stać się przedmiotem, który najlepiej obrazuje jej historię i klimat? Odpowiedzi na pytanie o to, jak Warszawę widzą ludzie spoza niej, można poszukać w sklepach z pamiątkami.

  • Gurmańska pleskjavica
    Hrvoje Barčanec i jego bałkańska kuchnia

    - Chorwaci w kuchni czują się jak w salonie, a życie towarzyskie kręci się wokół stołu – stwierdził pochodzący z Chorwacji, nowy szef kuchni w warszawskiej restauracji Banjaluka. Po przeniesieniu legendarnego lokalu z ulicy Puławskiej na Szkolną, obecni właściciele chcieli mieć absolutną pewność, że serwowana w nim kuchnia będzie posiadała autentyczny, bałkański sznyt. I to właśnie dlatego w Polsce pojawił się Hrvoje Barčanec.

  • Butik "Młodzi Polscy Projektanci"
    Młodzi polscy projektanci "wychodzą" z sieci. Przymierzaj, kupuj, wspieraj!

    – Obejrzę na żywo i potem kupię taniej przez internet – myśli wielu klientów. Istnieje jednak sporo rzeczy niemożliwych do upolowania w taki sposób. Należą do nich ubrania od polskich projektantów, w "materialnej" postaci do niedawna spotykane wyłącznie na targach. Na szczęście od jakiegoś czasu w Warszawie otwierają się butiki sprzedające projekty polskich twórców. Kolejne dwa powstaną już za miesiąc, pokazując że młoda polska moda ma się dobrze.

  • Wnętrze Rostowski Barber Shop
    Gorący ręcznik i ostra brzytwa. Rostowski Barber Shop – stylowy azyl dla prawdziwych mężczyzn

    W artykule o ciekawych miejscach w Amsterdamie, Maja Święcicka polecała czytelnikom salon „Barber”, w którego niezwykłym wnętrzu golibroda w tradycyjny sposób stylizuje bujny zarost klientów. Aby zafundować sobie profesjonalne strzyżenie brody, lub zostać perfekcyjnie ogolonym brzytwą, na szczęście nie trzeba wybierać się aż do Amsterdamu. Wystarczy odwiedzić lokal przy ulicy Koszykowej 58, w Warszawie.

  • Czy [url="http://shutr.bz/1hBLvy6"]dancingi[/url] mają szansę zadomowić się na stałe w kalendarzu imprez?
    Koniec klimatu sanatorium. Stylowe dancingi porywają stolicę do tańca

    Dancingi powracają. A wraz z nimi piękne damy, przystojni absztyfikanci, mocny zapach perfum, powłóczyste suknie i czar przedwojennej Warszawy. To wszystko w rytm dawnych szlagierów, granych na żywo przez eleganckich muzyków. Taki klimat znów można odnaleźć w stolicy, gdzie organizuje się coraz więcej dancingów. A te już nie kojarzą się wyłącznie z zabawami w nadmorskich sanatoriach.

  • Krem z buraków z emulsją z koziego sera, zaserwowany na kolacji wydanej przez Kolektyw Kulinarny
    Molekularny tatar z łososia i wieprzowina z czekoladą – z wizytą u Kolektywu Kulinarnego

    Jedzenie spaja ludzi – powiedział mi tuż przed końcem wieczoru Łukasz Kopeć, na co dzień pracujący w restauracji Martina Gimeneza, zwycięzcy polskiej edycji Top Chefa. Tego wieczoru Łukasz gotował dla kilkunastu osób, które Kolektyw Kulinarny ugościł w mokotowskiej willi, na co dzień pełniącej rolę... przedszkola. Trudno było nie zgodzić się z jego słowami. Ludzie, którzy na początku kolacji byli mi zupełnie obcy, dużo starsi, poważniejsi, mający dzieci i własne domy za miastem, na samym końcu posiłku stali się bliscy.

  • Czym zajmuje się Kitchen Concept Manager?
    Frytki w doniczce i ciasto w szklance. Czym zajmuje się Kitchen Concept Manager? Odpowiada Tadeusz Muller

    Kitchen Concept Manager? Czy to kolejny, dziwaczny, a co gorsza, angielski opis wydumanego zawodu, niczym Social Media Sales Consultant? Jeżeli właśnie tak pomyśleliście, jesteście w błędzie. Zawód Tadeusza Mullera trudno nazwać wydumanym – w obecnym restauracyjnym szale, współpraca z kimś takim jak on jest konieczna, jeżeli chce się zostawić konkurencję w tyle. Fotograf z wykształcenia, urodzony w Madrycie, gruntownie przeszkolony przez hiszpańskich szefów kuchni, projektuje, naucza oraz doradza restauracjom jak stworzyć klimat, który przyciągnie klientów.

  • Czy warto ubezpieczyć się od zakochania?
    Czujesz, że nadchodzi miłość? Piotr Najsztub radzi: ubezpiecz się od zakochania!

    W związku ze zbliżającymi się Walentynkami, firma ubezpieczeniowa Amoreum wprowadza na rynek polisę od zakochania, o nazwie Amoreum Plus. Gwarantuje ona swoim klientom dwa tygodnie wolnego w pracy, które można przeznaczyć na intensywne spotkania z nowym wybrankiem czy wybranką, lub na... płakanie w poduszkę. Zakochanie (szczególnie to nieszczęśliwe) można przecież uznać za „wypadek”, który uderza w nas jak grom z jasnego nieba – nie pozwala spokojnie pracować, jeść i spać.

  • Dziwaczne usługi. Kto je tworzy? Dla kogo?
    Czego dziś potrzebujesz? Sprzątania w bieliźnie czy brodacza do przytulania?

    Jesteś królem życia i masz górę banknotów, które możesz nawet rozrzucać z samolotu, a wciąż będziesz obrzydliwie bogaty. Wręcz nie wiesz, na co przeznaczać pieniądze. Co robisz? Pomagasz innym? Wydajesz kasę na co popadnie? Bardziej prawdopodobne - ludzie kupują przecież diamentowe obroże, złote toalety i zajęcia z jogi twarzy. Możliwości jest sporo. Z drugiej strony, trudno sobie wyobrazić normalną osobę, która nawet w najbardziej ekstrawaganckich podrygach, chciałaby skorzystać z wymienionych poniżej usług. Czyj posępny umysł je stworzył, a czyj jeszcze posępniejszy umysł z nich korzysta? To pozostaje tajemnicą.

  • Teatr "Pijana Sypialnia"
    Teatralna rampa nie jest granicą – „Pijana Sypialnia” zagra dla was w kawiarni, w parku i w tramwaju

    Teatr musi być blisko ludzi – zgodnie twierdzą twórcy „Pijanej Sypialni”: Stanisław Dembski, Sławomir Narloch i Katarzyna Lasota, z którymi spotkałam się w jednej z warszawskich kawiarni, gdzie grupa od czasu do czasu pokazuje zaskoczonej publiczności tańce warszawskie. Zwyczajna popołudniowa kawa, lub herbata z koleżanką, a tu nagle bum! - wpada roześmiana zgraja pięknych, młodych ludzi w jasnych kostiumach i zaczyna tańczyć, a wraz z nimi cała kawiarnia trzęsie się w posadach.

O sobie

Moja przygoda w naTemat zaczęła się od prowadzenia tutaj bloga, który ewoluował do tekstów redakcyjnych. W nich staram się pisać o tym, co dotyczy nas - dwudziestolatków. Jestem z rocznika 92 i studiuję historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Chodziłam do liceum plastycznego, ponieważ kiedyś wolałam zgłębiać sztuki plastyczne w praktyce. Obecnie wolę w teorii, lecz zostało mi sporo artystycznego zacięcia.

Chłonę Warszawę i żyję jej rytmem, mocno weszłam w życie miejskie. Nie jestem jednak imprezowym wrakiem, a raczej dobrze bawiącym się obserwatorem. Interesują mnie popularne knajpy i restauracje. Ciągle łapię nowe trendy - nie tylko miejskie, ale także muzyczne.