NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Obalamy mity o cukrze.
    Wyklęty i zdemonizowany cukier nie uzależnia! Z ekspertem obalamy mity o słodkich przyjemnościach

    Moja babcia mówiła, że tylko źli ludzie nie lubią słodyczy. Mimo że z pewnością nie miała na myśli wyników badań naukowych, lecz raczej atmosferę domowego ciepła, jaką tworzy zapach ciasta prosto z piekarnika ("zły" w jej słowniku oznaczał "nierodzinny"), to w jej czasach, czyli latach 50. XX wieku, cukier rzeczywiście reklamowany był jako coś dobrego – najtańszy składnik odżywczy. Poza tym pamiętała jeszcze sprzed wojny, że "cukier krzepi". Na słynnym haśle Melchior Wańkowicz zarobił 5 tysięcy złotych, za co wówczas mógł kupić sobie auto – samochód był wtedy wart tyle, co dziś... prywatny samolot. A Polacy? No cóż, nie mieli zbyt wielu okazji by cukrem się objadać. Przed wojną był bardzo drogi – średnie spożycie na osobę w ciągu roku wynosiło raptem 11 kg. Prawdziwa cukrowa klęska wywołana hasłem Wańkowicza miała dopiero nadejść.

  • Nie pij kawy, wypij To! 5 napojów, które dadzą ci większego kopa
    Nie pij kawy, wypij TO! 6 napojów, które dadzą ci trzy razy większego kopa. Zrobisz je w minutę

    Kiedy w czasach studenckich próbowałam godzić pisanie pracy magisterskiej z pracą zawodową i około 14 godzin na dobę spędzałam przed komputerem, by nie zasnąć jadłam chrzan. Zawiodło wszystko, co wówczas obsadziłam w roli naczelnego pobudzacza, czyli kawa, tabletki z kofeiną, nie wspominając o energetykach. Nawet nie chodziło o to, że nie pobudzały tu i teraz, lecz o to, że stosowanie ich na dłuższą metę przyczyniało się do kłopotów ze snem i koncentracją. Za to łyżka ostrego chrzanu powodowała, że od razu odechciewało mi się spać, a umysł jakby trzeźwiał. I choć nie był to efekt długotrwały, mogłam zrezygnować przynajmniej z części dostarczanej dotąd kofeiny.

  • TK MAXX to kopalnia perełek.
    Tu przepadniesz na długie godziny i... znajdziesz najlepsze perełki. 10 zwykłych, lecz przepięknych rzeczy z TK MAXX

    Bardzo lubimy buszować po sklepach, poszukiwać produktów wyjątkowych w dobrych cenach, a potem polecać je wam. Tym razem pod lupę wzięłyśmy TK MAXX. I wpadłyśmy jak śliwka w kompot... Zakupy w TK MAXX zasadniczo różnią się od zakupów w innych sieciówkach z jednego powodu – sklep funkcjonuje na unikatowym modelu off-price. W praktyce oznacza to, że w jednym miejscu możecie nabyć rzeczy różnych marek i różnego przeznaczenia, jednak są to marki wybrane. A co za tym idzie, w TK MAXX nie mamy wrażenia robienia zakupów w markecie, czyli szukania wyjątkowego w morzu produktów spod sztancy. Wręcz przeciwnie, to kopalnia perełek. Niemal wszystko w tym sklepie zdaje się być towarem luksusowym i jednym w swoim rodzaju. Dlatego TK MAXX to sklep-pewniak i sklep-zagadka w jednym. Bo to, że upolujecie rzecz piękną, której szukacie (koronkowy stanik, kurtka narciarska, lampa stołowa czy dywan – bez znaczenia) jest pewne, ale zagadką jest z czym jeszcze wyjdziecie tym razem. A najlepsze jest to, że wszystko, co wybierzecie "się opłaca", bo w TK MAXXie ceny są nawet do 60 proc. niższe.

  • Grace Kelly i Frank Sinatra
    Hipotezy śmierci Grace Kelly mówią o jej życiu więcej niż biografie. Kim była i jak zginęła najpiękniejsza księżna

    „Prócz niezwykłej urody miała maniery wielkiej damy i klasę, a seksowna Marilyn Monroe przy niej wydawała się agresywną kokotą”, pisali o niej recenzenci filmowi. Mimo że nie broniła wstępu do swej sypialni nawet żonatym mężczyznom, do Watykanu ponoć trafiła petycja, by włączyć ją do grona świętych Kościoła katolickiego. Alfred Hitchcock stracił dla niej głowę – nazywał ją „wulkanem pokrytym lodowcem”. Kochali ją Fred Zinnemann, Gary Cooper, a podobno nawet sam John Kennedy. Mimo to ona wciąż szukała szczęścia wśród znacznie starszych, zepsutych i nieosiągalnych mężczyzn. Takich jak jej ojciec. Czy to dlatego została księżną Monako? Oto kim była Grace Kelly.

  • Fragment obrazu XVII-wiecznego obrazu Giovanni Stanchiego, na którym uwiecznił on jak setki lat temu wyglądał arbuz.
    Gorzkie marchewki, słone brzoskwinie i małe tłuste kurczaki. Jak zmieniła się żywność przez stulecia i ostatnie dekady

    Dziś mamy supermarket, kiedyś był rajski ogród. A w ogrodzie: banany z dziesiątkami wielkich pestek, gorzkie marchewki przypominające korzenie zwykłych roślin i dwucentymetrowe słone (!) brzoskwinie. Bez dwóch zdań, gdyby współczesny ogrodnik chciał sprzedać plony z rajskiego ogrodu zostałby po pierwsze wyśmiany przez konsumentów, po drugie zdyskwalifikowany przez Unię Europejską. Wszak to właśnie Unia ma w swoich normach zapisy o tym, jak bardzo ogórek ma prawo być wygięty, a ziemniak okrągły. A my-konsumenci? No cóż... Nawet biorąc pod uwagę, że zapanował trend na brudne i niedoskonałe warzywa "z działki" nie bylibyśmy zachwyceni tym, jak smakowały one pierwotnie. I co ciekawe, dietetycy też woleliby pozostać przy współczesnych wartościach odżywczych poszczególnych produktów (również mięsa!). Oto dlaczego.

  • Tęsknisz za latem? Te filmy przekonają cię, że nie ma nic lepszego niż długie, jesienne wieczory

    W tym roku jesień przyszła zdecydowanie za szybko. Punktualnie z początkiem września zrobiło się wyraźnie chłodniej, a po wyjątkowo krótkim lecie chłodne i ciemne wieczory bolą bardziej. Abyście nie tęsknili zbyt mocno krótkim rękawem o 22 i kawką na balkonie bez dygotania z zimna, postanowiliśmy przypomnieć wam jak to fajnie jest spędzać czas w dresie, przed telewizorem. A naszym argumentem jest 12 doskonałych, zabawnych, wzruszających i mądrych filmów z ostatnich kilku lat, które mogły umknąć waszej uwadze. Miłego seansu!

  • Buble kosmetyczne znanych i lubianych marek
    Nie wszystko złoto, co znanej marki. 10 bubli kosmetycznych od producentów, po których nie spodziewałybyście się wpadki

    Każda z nas ma w swoich zapasach kosmetyki użyte raz i zapomniane. Tak samo jest z ubraniami – nie polubimy się i koniec. Większość tych selektywnych wyborów jest subiektywna. Właściwie nie wiadomo co jest nie tak, bo w końcu dany produkt poleciła nam zachwycona nim przyjaciółka, a dany ciuch to nówka z ulubionej sieciówki. Ale zdarza się i tak, że ufając sprawdzonej marce trafiamy na kosmetyk obiektywnie kiepski. Taki, który nie tylko ma lepszych zastępców, ale zwyczajnie nie daje argumentów, by użyć go ponownie. Oto 10 kosmetycznych wpadek, tak zwanych bubli kosmetycznych, przed kupieniem których lepiej pomyśleć dwa razy.

  • 11 świetnych kosmetyków nieznanych marek, które odkryłyśmy buszując w Drogerii Natura. Nie kosztują więcej niż 25 zł

    Drogerie Natura to najpopularniejsza polska sieciówka z kosmetykami. Pierwsza, jaka dotarła do małych miast. Z tego powodu jeszcze kilka lat temu kojarzona była raczej z asortymentem "pierwszej potrzeby" najpopularniejszych marek, aniżeli kopalnią perełek kosmetycznych czy źródłem towarów luksusowych. Na drogerie tej sieci adaptowane są różne wnętrza – u mnie w mieście Natura zajęła miejsce po społemowskim AGD, który był tam od dekad, i to tylko po lekkim liftingu... W porównaniu z Rossmannem kilka ulic dalej, który mimo że wciśnięty w starą kamienicę, "cały na biało" zawsze robi wrażenie wielkomiejskiego, Natura wypada skromnie. Mimo to, to o Naturze kobiety (w tym ja) mówią "nasz" sklep, a do Rossmanna ciągną głównie licealistki, nieprzekonane o tym, że to, co jeszcze nie zyskało popularności w blogosferze bywa o niebo lepsze (i tańsze!) od masowych i kultowych produktów. Oto kosmetyki, po które najczęściej wracamy do Natury. Co ciekawe, i dosłownie, i w przenośni.

  • Nie znasz ich, bo stoją w dziale "dziecko". 8 kosmetyków dla niemowląt, które na skórze dorosłych czynią cuda.
    Nie znasz ich, bo stoją w dziale "dziecko". 8 kosmetyków dla niemowląt, które na skórze dorosłych czynią cuda

    Jest taki dział w każdej drogerii, któremu albo nie poświęcamy uwagi w ogóle, albo zapoznajemy się z nim dopiero gdy spodziewamy się dziecka. Kosmetyki dla dzieci i niemowląt. Pamiętam, jak sama kompletowałam wyprawkę – znajomość artykułów niemowlęcych zaczęłam właśnie od kosmetyków i na tym etapie nauki zatrzymałam się na dłużej... Okazało się bowiem, że istnieją maści, kremy, zasypki i szereg innych produktów, o których nie tylko nie miałam pojęcia, ale nie wiedziałam nawet, że mały człowiek może cierpieć na dolegliwości, które dane kosmetyki leczą. Z czasem oswoiłam się z nowymi produktami, nauczyłam się szukać tańszych, a dobrych zamienników, a niektóre z nich przyswoiłam do własnej pielęgnacji. I właśnie te ostatnie chcę wam pokazać – kosmetyki łagodne, niebywale skuteczne i bardzo dobrej jakości, a także alternatywne zastosowania produktów, o które w życiu byście ich nie podejrzewały!

  • Osteopata to współczesny dr House.
    Współczesny dr House to osteopata – znawca ludzkiego ciała, którego boimy się jak zielarki i traktujemy jak szarlatana

    Czy kiedykolwiek domyśliłbyś się, że staw barkowy może boleć z powodu wątroby? Albo żołądka? Że zaparcia mogą być efektem zapomnianego przed laty stłuczenia kości ogonowej, ból głowy urazu mechanicznego stopy, a przewlekle chore zatoki to wynik ciągłego stresu? Cóż, my też nie. A wszystkiego dowiedzieliśmy się od jednego specjalisty, który nawet nie jest lekarzem...