Sprawdź, co jesz. Aplikacja E-food pokazuje, co znajduje się w produktach spożywczych

Aplikacja E-food pokazuje, jakie "E-substancje" znajdują się w danym produkcie
Aplikacja E-food pokazuje, jakie "E-substancje" znajdują się w danym produkcie Fot. itunes.apple.com
Robiąc zakupy spożywcze, zastanawiasz się, co oznaczają wypisane na etykiecie numery E202, E127, E631 itd.? Jeśli tak, to może Cię zainteresować polska aplikacja E-food. Po jej zainstalowaniu można skanować kody kreskowe wybranych produktów, by sprawdzić, jakie „E-substancje” się w nich kryją i jaki mają wpływ na organizm.


Aplikację E-food można pobrać bezpłatnie z platform App Store i Google Play. Aby dowiedzieć się, jakie ‚E-substancje” kryją się w danym produkcie, wystarczy przeskanować znajdujący się na opakowaniu kod kreskowy. Aplikacja wyświetli nie tylko listę „E-substancji”, ale i ich opisy, mówiąc m.in. o ryzyku związanym ze spożywaniem danego składnika (twórcy zapewniają, że swoje oceny opierają „na podstawie naukowych badań”).

Aplikacja
nie jest jeszcze w pełni ukończona. W bazie danych znajduje się tylko 10 tys. produktów, co wielu użytkownikom nie wystarcza. Dlatego twórcy aplikacji planują poszerzyć bazę danych do 30 tys. produktów, a później wprowadzać dalsze udoskonalenia.

Celem jest „stworzenie prawdziwej, funkcjonalnej i szczerej do bólu mobilnej encyklopedii”, która będzie zawierać zbiór informacji dotyczących „wszystkich substancji, jakie są wykorzystywane w przemyśle spożywczym”.

Twórcy, związani także z siecią Bobby Burger, chcieliby rozwijać aplikację przede wszystkim we współpracy z jej użytkownikami, a nie zewnętrznymi inwestorami. Z tego względu zbierają w internecie pieniądze, które mają pomóc w rozwijaniu E-foodu.


Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu