Halicki z Gaj przerywają impas. Rusza aukcja częstotliwości komórkowych

Ruszyła aukcja na częstotliwość 800 MHz - to bardzo ważna wiadomość dla rynku telekomunikacyjnego i jego klientów
Ruszyła aukcja na częstotliwość 800 MHz - to bardzo ważna wiadomość dla rynku telekomunikacyjnego i jego klientów
Dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników komórek. Po bardzo długim oczekiwaniu rusza aukcja na częstotliwości komunikacyjne. Jeżeli zostanie rozstrzygnięta - w krótkim czasie uda się pokryć białe plamy na mapie dostępu do sieci komórkowych i znacznie zwiększyć szanse na szybki internet może nie we wszystkich, ale w zdecydowanej większości polskich domów.


Telefony komórkowe działają na wielu częstotliwościach: 900, 1800, 800 MHz, 2,4 GHz. Każda z nich ma własną specyfikę. Najnowszy przetarg, jak czytamy na stronach UKE dotyczyć będzie pasm 800 MHz oraz 2,6 GHz.

Pasmo 800 MHz najlepiej sprawdza się na rozległych obszarach, na których mieszka niewiele osób. W tej częstotliwości można rzadziej stawiać stacje bazowe. To umożliwia dostęp do sieci komórkowej osobom na terenach wiejskich. W warunkach aukcji - jak podaje Newseria- znalazły się również duże wymagania inwestycyjne. Zwycięzcy aukcji będą mieli 24 miesiące na przeprowadzenie niezbędnych inwestycji w gminach, gdzie obecnie zasięg sieci oferującej transmisję danych jest poniżej 80 proc. W ciągu dwóch lat pokrycie będzie musiało wzrosnąć do 83-89 proc. Zgodnie z danymi UKE takich gmin jest w Polsce ponad 1200, a mieszka w nich ponad 9 mln osób.
Prezes UKE Magdalena Gaj
wypowiedź dla biznes.newseria.pl

W Polsce prawie 4 mln gospodarstw domowych jest wykluczonych cyfrowo i znajduje się poza zasięgiem sieci szerokopasmowych. Wykorzystanie pasma 800 MHz mieszkańcom tych obszarów da dostęp do szybkiego internetu, który nie powinien być dziś luksusem, a absolutnie podstawowym medium, takim jak droga, prąd, czy rura z wodą.
Aukcja na częstotliwości

Na aukcję wystawiono 5 paczek częstotliwości z zakresu 800 MHz i 14 z zakresu 2600 MHz. Ceny minimalne, a więc i oczekiwana minimalna kwota, jaka ma zasilić budżet nie zmieniła się (250 mln zł dla 800-tki i 25 mln zł dla 2600). Czytaj więcej


Skąd wzięły się częstotliwości 800 MHz? Zostały uwolnione dzięki przejściu telewizji z analogowej na cyfrową. Polska miała do końca zeszłego roku przyznać te częstotliwości na rzecz szybkiego internetu. Nie wywiązaliśmy się z tego obowiązku. Komisja Europejska już prowadzi postępowanie. Teoretycznie Polsce grozi nałożenie kar. Na pewno publiczne zarzuty łamania europejskiego prawa. Gdyby aukcja na częstotliwości ruszyła, tak jak pierwotnie zakładano, w lutym - w tej chwili trwałyby już inwestycje telekomunikacyjne na terenach "białych plam". To obszary pozbawione zasięgu sieci komórkowej. Niebagatelne znaczenie mogą mieć też wpływy do kasy państwa. Aukcja powinna przynieść 1,8 miliarda złotych, co zostało zaplanowane w tegorocznym budżecie.

Inwestycje telekomunikacyjne w Polsce wymusza Europejska Agenda Cyfrowa. Do końca 2020 roku powszechny ma być dostęp do internetu o prędkości co najmniej 30 Mb/s, a dla 50% gospodarstw domowych o prędkości co najmniej 100 Mb/s. Tymczasem z LTE w Polsce jest gorzej niż w reklamach sieci komórkowych. Dostępność LTE rośnie, ale wg najnowszego raportu Unii Europejskiej tempo wzrostu było znacznie mniejsze niż w innych państwach członkowskich. Szybkie rozstrzygnięcie przetargu oznaczałoby, że w ciągu kilku lat Polska jest pokryta usługami LTE.

Przetarg na częstotliwość 800 MHz był od dawna opóźniany. Poprzedni minister cyfryzacji Rafał Trzaskowski wyraźnie nie forsował szybkich rozwiązań. Dlatego aukcja to ważna decyzja szefowej UKE Magdaleny Gaj i ministra Andrzeja Halickiego. Oczywiście najważniejsze będzie jej rozstrzygnięcie, nie tylko ogłoszenie. Aukcja miała pierwotnie zacząć się w lutym, ale została odwołana. Odbyła się pierwsza runda konsultacji, po niej druga runda konsultacji. Konsultacje zakończyły się niczym. Ministerstwo poprosiło Urząd Komunikacji Elektronicznej o wstrzymanie się.


Przetarg na nową częstotliwość ma ogromne znaczenie dla rynku. Od dawna przygotowują się do niego Orange i T-Mobile. Dwie inne sieci P4 (Play) oraz Plus wg informacji branżowych mediów nie są w stanie finansowo konkurować w przetargu, bo "walczą z zadłużeniem". Pojawił się pomysł budowy jednej sieci LTE, z której korzystać mogliby wszyscy operatorzy. Ta koncepcja jednak, choć ma wiele miesięcy, to nadal brakuje jej jakichkolwiek konkretów. Część pasma 800 MHz została wcześniej rozdysponowana na mocy ugody ministra Michała Boniego z firmą Sferia. Dlatego mówienie o jednej sieci LTE wydaje się oderwane od realiów rynkowych.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
#GRZEJE 0 010 godzin czekał na żonę, która poszła do dentysty. Musiała interweniować Straż Miejska
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
0 0Półtora tysiąca euro za pracę 4 godziny dziennie. Taka oferta czeka na chętne dziewczyny, ale jest pewien szczegół
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
Oknoplast 0 0Na takiej sprzedaży korzystają wszyscy. Polska marka promuje model "na później"
Actina Pact 0 0Albo dobrze, albo tanio? Ta firma potwierdza, że można mieć wszystko i to w bardzo trudnej branży
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona