Co dzieje się z człowiekiem po nieprzespanej nocy?

abcZdrowie.pl
Nocny odpoczynek ma większe znaczenie dla funkcjonowania organizmu, niż mogłoby się wydawać – jak pokazują badania przeprowadzone przez niemieckich naukowców, już po jednej nieprzespanej nocy mogą pojawić się zaburzenia psychotyczne, typowe dla osób chorych na schizofrenię. Deprywacja snu ma także inne niepożądane skutki.


Brak snu a praca mózgu
Wysypianie się uchodzi za jeden z kluczowych elementów dobrego przygotowania do egzaminu lub sprawdzianu w szkole, ponieważ zbyt krótki sen może powodować trudności z koncentracją. Gdy mamy za sobą całą nieprzespaną noc, problemy z pamięcią i koncentracją uwagi są jeszcze bardziej dotkliwe, ponieważ zdolność mózgu do selekcjonowania i filtrowania informacji wyraźnie się zmniejsza. Osoby, które mają za sobą bezsenną noc, stają się także bardziej wrażliwe na bodźce kolorystyczne i świetlne. Może dojść u nich również do zmian percepcji, innego niż zwykle odbioru zapachów, a nawet do wystąpienia wrażenia, iż potrafią czytać w myślach innych osób. Wyżej wymienione objawy pojawiają się w przebiegu psychoz, między innymi u osób chorych na schizofrenię (więcej informacji na temat schizofrenii znajdziesz na stronie: http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia).


Dobrą wiadomością jest fakt, iż po zaledwie jednej przespanej nocy niepokojące objawy psychotyczne ustępują samoistnie.

Depresja przez brak snu?
Zaburzenia snu i jego brak to czynniki, które odgrywają ważną rolę w etiologii depresji – badania przeprowadzone w 2007 roku w Stanach Zjednoczonych wykazały, że osoby cierpiące na bezsenność są aż pięciokrotnie bardziej podatne na rozwój depresji. Co ciekawe, bezsenność to często jeden z pierwszych objawów tej choroby. Deprywacja snu może nasilać symptomy depresji, a depresja może utrudniać zasypianie – mamy więc do czynienia z tak zwanym błędnym kołem. Jedyną jasną stroną tej sytuacji jest fakt, iż dzięki skutecznemu leczeniu depresji problemy ze snem znikają – i na odwrót.


Uwaga na wagę!
To nie jest przypadek, że lekarze zalecają przeznaczenie 7–9 godzin na nocny odpoczynek. Krótszy sen przyczynia się bowiem do wzrostu łaknienia, a co za tym idzie – może zwiększać ryzyko rozwoju otyłości. Skąd bierze się ta zależność? W trakcie zbyt krótkiego snu organizm wytwarza mniejsze ilości leptyny, która odpowiada za uczucie sytości, oraz większe ilości greliny, która stymuluje apetyt. Efekt jest łatwy do przewidzenia – gdy jesteśmy niewyspani, chętnie sięgamy po kaloryczne przekąski o wysokiej zawartości tłuszczu i cukrów prostych (o roli węglowodanów prostych w diecie przeczytasz na stronie: http://portal.abczdrowie.pl/weglowodany-proste).


Niewyspany, czyli chory?
Brak snu może mieć poważne następstwa, zwłaszcza gdy problem bezsennych nocy ma tendencję do nawracania. U osób zmagających się z zaburzeniami snu zwiększa się bowiem ryzyko choroby serca, zawału, niewydolności serca, cukrzycy, udaru mózgu, arytmii i nadciśnienia. Według danych szacunkowych około 90% osób cierpiących na bezsenność ma także inne problemy zdrowotne.

Brak snu piękności szkodzi
Deprywacja snu ma niekorzystny wpływ również na wygląd – po kilku nocach nieefektywnego snu w lustrze wita nas twarz o podpuchniętych oczach i matowej skórze. Jeśli problemy z zasypianiem utrzymują się przez dłuższy czas, skóra traci blask, pojawiają się drobne zmarszczki oraz cienie pod oczami. Dlaczego brak snu odbija się na wyglądzie? Niedobór snu sprawia, że organizm wydziela więcej kortyzolu (hormon stresu). Jego nadmiar uszkadza kolagen, czyli białko zapewniające elastyczność i gładkość skóry. Na domiar złego w organizmie osób doświadczających braku snu dochodzi do produkcji zbyt małej ilości ludzkiego hormonu wzrostu, niezbędnego do procesów regeneracji.

Niedobór snu może powodować także spadek libido, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Mniejsze zainteresowanie seksem to w dużej mierze „zasługa” stresu, senności i braku energii, choć u mężczyzn dotkniętych problemem bezdechu sennego stan ten może mieć również związek z nieprawidłowo niskim poziomem testosteronu w organizmie. Jak pokazały badania, u niemal połowy pacjentów stężenie tego hormonu jest bowiem bardzo niskie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NATEMAT EXTRA 0 0“To jakby odbity człowiek”. Tutaj zachowały się ślady krwi powstańców
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Rządy PiS nazywała reżimem. Ta Czeszka może napsuć krwi Kaczyńskiemu bardziej niż Timmermans
0 0To po to PiS przerwał posiedzenie Sejmu? Arłukowicz mówi o "handlu"