To on zilustrował seks na Wikipedii. 48 osiem rysunków, które obrazują, co w łóżku się dzieje

Seedfeeder zilustrował kilkadziesiąt haseł Wikipedii związanych z miłością fizyczną
Seedfeeder zilustrował kilkadziesiąt haseł Wikipedii związanych z miłością fizyczną Fot. Seedfeeder / wikipedia commons
To dzięki niemu większość haseł związanych z seksem w Wikipedii ma stosowny rysunek. Ich cel jest czysto edukacyjny, ale niektóre kadry są mocno pornograficzne. Seedfeeder swoją pracą ominął internetową cenzurę Wikipedii. I zrobił to anonimowo.

W tej chwili jest już internetową legendą. Pierwszy rysunek wrzucił do sieci w 2006 roku i sam umieścił go w stosownym artykule w Wikipedii. Bohaterami tej ilustracji był czarnoskóry mężczyzna i biała kobieta, tematem artykułu, do którego trafił jest... wytrysk na twarz. To wywołało kontrowersje, oskarżono go o rasizm i promowanie przemocy wobec kobiet.
Seedfeeder

Bohaterka utrzymuje na rysunku kontakt wzrokowy z bohaterem. Nie jest związana, to powinno wskazać, że robi to z własnej woli. A jeżeli chodzi o to, że bohaterowie są z dwóch różnych ras? Uprzedzeniami i niepokojami ludzi o ograniczonych horyzontach się nie przejmuję Czytaj więcej

Seksuolog Andrzej Depko uważa, że w ogóle nie powinno się tego, co jest na tych rysunkach wartościować ani cenzurować. – Pokazuje ejakulację kobiecie na twarz, i co z tego? Ludzie w czasie seksu tak się zachowują. Jednym to odpowiada, innym nie – mówi w rozmowie z naTemat. Seedfeeder zaczął następnie realizować rysunki na zamówienie użytkowników, w Wikipedii pojawiło się 'pearl necklace' czy 'bukkake'.

– Seks pozostaje seksem. Te rysunki to takie elektroprzetworzenie zdjęć, jak ze starych podręczników seksuologii – ocenia seksuolog. Starych podręczników seksuologii z Niemiec, bo na półkach Polaków w PRL-u królowała "Sztuka kochania" Michaliny Wisłockiej. Z malutkimi, czarnymi graficznymi znaczkami, które miały prezentować seksualne pozycje. Oczywiście to się nijak nie umywa na przykład do podręczników z Japonii, gdzie na rysunkach zaznaczano nawet kiedyś dokładny kąt, pod którym należało ułożyć ciało.
– W Polsce ciągle, nawet teraz, jesteśmy więźniami autocenzury. Nie można o seksie mówić wprost, trzeba zawoalować. A przecież w seksie nie ma nic, co powinno nas gorszyć – mówi Depko, który uważa, że takie rysunki są potrzebne.

Seedfeeder zrealizował łącznie 48 ilustracji. "Gawker" poświęcił mu bardzo ciekawy artykuł. Rysownik pozostaje anonimowy, grafiką (podobno) nie zajmuje się zawodowo. Wiadomo, że jest heteroseksualnym mężczyzną i woli rysować kobiety niż mężczyzn. Korzysta z tabletu i Photoshopa, swój styl wzoruje na manualach rozdawanych pasażerom w samolotach. Rzeczywiście, rysunki są do tych samolotowych podobne. Tło nie istnieje, postacie są uproszczone, trochę płaskie, ale jak mówi Seedfeeder – te rysunki miały mieć znaczenie czysto edukacyjne, miały służyć jako źródło wiedzy. Nigdy nie robił zamówień na konkretne zamówienie.


Krytycy sztuki oceniają, że rysunki Seedfeedera są poprawne anatomicznie, zachowane są proporcje, przy tym wszystkim ich perspektywa jest wyszukana (co każdy, kto kiedyś próbował rysować doceni). Jego znakiem rozpoznawczym jest brak głębi i brak szczególnego tła (ilustrator mówi, że brakuje mu umiejętności, by je dokładnie zbudować). Krótko mówiąc: klimat samolotowych manuali. Artystą nie nazwałby go kurator Romuald Demidenko.
Romuald Demidenko, historyk sztuki i kurator

Rysunki znane z Wikipedii mogą być odczytywane na wielu poziomach, ale z pewnością nie mieszczą się w kategoriach pornografii. Postacie nie posiadają szczegółowych cech a na ich twarzy nie pojawiają się emocje, może poza subtelnym afektem sytuacji, w której się znajdują, dzięki czemu nawet najbardziej nietypowe kwestie związane z seksem przestają być tematem tabu.

Autor pod pseudonimem sugeruje, że jego praca ma być wizualnym dopełnieniem treści przy hasłach związanych z erotyką, zatem Wikipedia, która służy do poszerzania wiedzy w sieci, wydaje się całkiem odpowiednim miejscem do prezentowania ilustracji tego typu. Jego praca nosi znamiona pracy artystycznej, ale raczej z nie nazywałbym Seedfeedera artystą, tylko ilustratorem.

Z Romualdem Demidenko zgadza się Andrzej Depko. Jego zdaniem, te ilustracje rzeczywiście spełniają swój cel, a pornografią nie są. Depko zastanawia się tylko nad problemem dostosowywania poziomu zdobywanej dzięki nim wiedzy do odpowiedniej granicy wiekowej, oraz nad tym czy towarzyszy tym rysunkom odpowiedni komentarz.
Seedfeeder w swoich nieczęstych wypowiedziach potwierdził, że wielu użytkowników Wikipedii uważa tworzone przez niego obrazki za obraźliwe, przepraszał nawet za to.
Seedfeeder

Może to się wam podobać, albo nie, ale takie tematy, jak seks, przemoc i wojna są jedną z podstaw egzystencji. Jesteśmy istotami bardzo wrażliwymi na bodźce wizualne. Nic nie czyni dla nas zagadnienia bardziej rzeczywistym, niż zobaczenie go na własne oczy. Dla tych, którzy mówią, że opis jest wystarczający mam pytanie, czy aby na pewno? (...) Zastanówcie się, zanim ocenzurujecie. Czytaj więcej

Z powodu zmian wprowadzanych przez Wikipedię zniknął nagle z sieci w 2012 roku i na razie nie wrócił. Jego rysunki dostępne są na licencji Creative Commons, każdy może je edytować tak, jak mu się żywnie podoba. Jako pożegnanie Seedfeeder pozostawił po sobie stosunkowo niewinny rysunek dziewczyny wysyłającej użytkownikom ostatni pocałunek:
Na podstawie: Gawker
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...