Dlaczego do sanatoriów nie wysyła się młodych ludzi? Przecież lepiej zapobiegać niż leczyć

Zabieg borowinowy w Uzdrowisku Goczałkowice Zdrój
Zabieg borowinowy w Uzdrowisku Goczałkowice Zdrój Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
Leczenie uzdrowiskowe kojarzy nam się z emerytami, którzy raz na jakiś czas mogą skorzystać z prawie darmowego wypoczynku w dobrym sanatorium. Nie ma się co dziwić bo do sanatorium jeździ ok. 6 razy więcej osób po 50 roku życia niż tych młodszych.


Jak informuje nas Beata Pieniążek–Osińska, główny specjalista z Biura Komunikacji Społecznej Centrali NFZ W 2014 r. liczba zrealizowanych skierowań na leczenie uzdrowiskowe dla grupy wiekowej poniżej 50. roku życia wyniosła – 54 095, a dla grupy wiekowej powyżej 50 roku życia – 341 807.
 
Leczenie uzdrowiskowe nie jest tanie dla systemu ochrony zdrowia, choć to skuteczna forma leczenia wielu schorzeń. Dlaczego więc nie korzystają z niego młodzi ludzie i w średnim wieku, którzy dzięki takiemu leczeniu mogliby mieć np. mniej absencji w pracy, czy wreszcie zapobiec poważnym problemom zdrowotnym? Dobre leczenie osób w wieku produkcyjnym jest zwyczajnie korzystne nie tylko dla nich samych ale też dla gospodarki.

Dr Michał Sutkowski, lekarz rodzinny, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce tłumaczy, że siłą rzeczy osoby starsze mają więcej wskazań do leczenia uzdrowiskowego. Osoby młodsze zwykle mają mniej, no i zwyczajnie nie chcą jechać ponieważ boją się utraty pracy, po długiej nieobecności.
Dr Michał Sutkowski
lekarz rodzinny, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce

Często jeżdżą ci sami, starsi pacjenci. Bywa, że po powrocie z sanatorium od razu przychodzą po kolejne skierowanie. Wiedzą, że czeka się ok. 2 lat, więc nie tracą czasu. Wyjazd do sanatorium traktują często jak takie wczasy zdrowotne.

Zdaniem lekarza więcej osób młodszych, szczególnie tych w wieku od ok. 40 do 65 lat powinno w miarę potrzeby korzystać z leczenia sanatoryjnego. Żeby miały taką możliwość, może należałoby skrócić i zintensyfikować turnusy z 21 do 14 dni – dwa tygodnie to jeszcze okres nieobecności, który pracodawcy są w stanie zaakceptować.

– Ok. 40 roku życia zaczyna pojawiać się wiele schorzeń, choroby reumatyczne dotyczące narządów ruch, które są świetnie leczone w warunkach sanatoryjnych. Wczesna rehabilitacja w tym przypadku dałaby bardzo dobre efekty.

Nie tylko dla seniora
Wiele osób zwyczajnie nie wie o tym, że nie będąc w wieku emerytalnym może korzystać z leczenia uzdrowiskowego. Wiele chorób przewlekłych, choroby stawów czy kręgosłupa, problemy kardiologiczne mogą być leczone właśnie w sanatorium.


– Pacjentka w wieku średnim z poważnym schorzeniem stawu kolanowego taka zareagowała na moją propozycję leczenia sanatoryjnego: „Panie doktorze ale ja mam dopiero 50 lat, ja jeszcze nie nadaję się do sanatorium”. Zdecydowała się dopiero kiedy zapewniłem, że jej staw kolanowy jest w wieku 85 lat. Taka reakcja może wynikać też z faktu, że oferta sanatoryjna jest jednak nastawiona na ludzi starszych. To powinno się zmienić – uważa dr Sutkowski.

Jednak barierą wyjazdu jest zwykle obawa, że pracodawca nie będzie zadowolony z naszej dłuższej nieobecności w pracy. Trzeba bowiem wiedzieć, że pobyt w sanatorium trwa zazwyczaj 21 dni.
Beata Pieniążek–Osińska
Główny Specjalista w Biurze Komunikacji Społecznej Centrali NFZ

Pobyt w szpitalu uzdrowiskowym trwa 21 dni i jest bezpłatny. Osoba pracująca otrzymuje w tym czasie zwolnienie lekarskie. Pobyt dziecka trwa 27 dni. Pobyt w sanatorium uzdrowiskowym trwa natomiast 21 dni. Pobyt dziecka jest bezpłatny, natomiast pobyt osoby dorosłej jest częściowo odpłatny. Osoba pracująca odbywa go w ramach urlopu wypoczynkowego. Pobyt w szpitalu uzdrowiskowym na rehabilitacji uzdrowiskowej trwa 28 dni, jest bezpłatny i odbywa się w ramach zwolnienia lekarskiego. Pobyt w sanatorium uzdrowiskowym na rehabilitacji uzdrowiskowej trwa 28 dni, jest częściowo odpłatny i odbywa się w ramach urlopu wypoczynkowego. Uzdrowiskowe leczenie ambulatoryjne dorosłych i dzieci trwa od 6 do 18 dni.

Za pobyt w sanatorium jeśli trzeba zapłacić, to niewiele. W zależności od sezonu i standardu zakwaterowania cena za dobę waha się od 9,40 zł do 36,10 zł. Najwyższa stawka to cena za pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym w okresie od 1 maja do 30 września. Wysokość opłat określona jest przez Ministra Zdrowia. Trzeba przyznać, że ceny nie są wygórowane biorąc pod uwagę, że wiele sanatoriów mieści się w znanych kurortach, w których zwykły wypoczynek, bez leczenia, kosztuje dużo więcej. Oczywiście za dojazd do sanatorium i powrót do domu musimy zapłacić sami.
Najpierw skierowanie
Żeby wyjechać do sanatorium, w ramach ubezpieczenia w NFZ, potrzebujemy skierowania na leczenie uzdrowiskowe od lekarza działającego w ramach NFZ, czyli np. od naszego lekarza rodzinnego, do którego jesteśmy zapisani w ramach NFZ. Może to być też lekarz specjalista, ale również przyjmujący w ramach NFZ.

W skierowaniu lekarz opisuje dokładnie nasz stan zdrowia, zaznacza, czy musimy dołączyć do dokumentu odpowiednie wyniki badań. Takie skierowanie musimy osobiście lub pocztą dostarczyć do oddziału NFZ. Fundusz rejestruje skierowanie następnie przestawia je do oceny lekarzowi specjaliście w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej lub rehabilitacji medycznej, który dokonuje aprobaty skierowania pod względem celowości leczenia uzdrowiskowego albo rehabilitacji uzdrowiskowej.

O tym, czy zakwalifikowaliśmy się na leczenie uzdrowiskowe NFZ poinformuje nad drogą listowną. Jeśli zakwalifikowaliśmy się, Fundusz poinformuje nas również o terminie wyjazdu (minimum 14 dni przed turnusem). Na stronie internetowej NFZ zawsze można sprawdzić na jakim etapie jest realizacja naszego skierowania, dzięki specjalnie przydzielonemu nam numerowi sprawy.

Inhalacje i natryski
W uzdrowisku wykorzystywane są różne bogactwa naturalne i czynniki fizyczne m.in. : wody mineralne, borowiny, bodźce klimatoterapeutyczne, hydroterapia, fizykoterapia, kinezyterapia.

W czasie pobytu w, w zależności od profilu uzdrowiska, a także od potrzeb i wskazań można skorzystać między innymi z: kąpieli leczniczych i ćwiczenia w basenach, kuracji pitnych i  inhalacji, natrysków, biczów szkockich, masaży wodnych, zawijań i okładów, ciepłolecznictwa, światłolecznictwa, elektroterapii, ultradźwięków, magnetoterapii, laseroterapii, krioterapii, masażu leczniczego oraz gimnastyka indywidualnej i zbiorowej.

Problem, który dotyczy jednak kuracjuszy w różnym wieku to kwestia stosowania zaleceń po sanatorium. – W sanatorium ćwiczą rehabilitują się, natomiast w domu już zapominają o ćwiczeniach i po jakimś czasie część dolegliwości powraca – podsumowuje lekarz rodzinny.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno