Noc. Ona jedna ich trzydziestu… I nie chodzi tu o seks, a o organizację pracy szpitala

Plakat, o którym dyskutują interauci
Plakat, o którym dyskutują interauci Portal Pielęgniarek i Położnych
Portal i Gazeta Pielęgniarek i Położnych prowadzi kampanię bilbordową, która ma zwrócić uwagę na sytuację polskich pielęgniarek, a dokładnie na to, że jest ich coraz mniej i muszą opiekować się na dyżurze zbyt wieloma pacjentami. Kampania zwraca uwagę z powodu hasła widniejącego na bilbordzie: Noc. Ona jedna ich trzydziestu, a pod hasłem: pielęgniarka na szpitalnym oddziale.


– Moglibyśmy napisać równie dobrze „ich sześćdziesięciu”, bo i tak bywa. Nie mówiąc już o przypadkach, kiedy jedna pielęgniarka przypada na 125 pacjentów domu pomocy społecznej. Tą akcją chcemy zwrócić uwagę społeczeństwa, decydentów. Do tej pory resort zdrowia odpowiadał nam zawsze, że za organizację pracy odpowiada w szpitalu dyrektor i to do niego trzeba zgłaszać uwagi dotyczące liczby zatrudnianych pielęgniarek. Wiadomo, szpitale oszczędzają, a władze, czy prokurator przygląda się sprawie w danym szpitalu, dopiero jak stanie się coś złego – mówi nam Mariusz Mielcarek, pielęgniarz oddziału intensywnej terapii, redaktor naczelny bezpłatnego Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych.
Czy jednak cel uświęca środki? Niektórzy internauci uważają jednak, że hasło jest zbyt mocne, za bardzo sugerujące związek z seksem. Jednak inny mówią, że jest świetne, zwraca uwagę, a w końcu przy zalewie golizny na bilbordach, delikatna sugestia, nie jest niczym złym.
Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych mówi, że dla niej hasło na bilbordzie nie kojarzy się z niczym innym tylko z liczbą pacjentów, którymi opiekuje się jedna pielęgniarka.

– Osobom niezwiązanym z ochroną zdrowia może się to różnie skojarzyć, nam kojarzy się jednoznacznie – mówi przewodnicząca.

Dodaje jednak, że jest to akcja portalu. W jej organizacji nie biorą udziału ani Związek ani samorząd pielęgniarski.

– Portal chciał zwrócić uwagę na problem i pewnie mu się to udało – podsumowuje Lucyna Dargiewicz.

Plakat zaistniał nawet na facebookowym „Grafik płakał jak projektował” i został tam oceniony dość pozytywnie. Administrator fp pytał „czy nie zostały przekroczone granice”. Czytając komentarze można jednak podsumować, że nie, a kampania wzbudziła pozytywne reakcje odbiorców.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"