Nie wiemy o tym, a stacje telefonii komórkowych mogą rujnować nam zdrowie

Promieniowanie elektromagnetyczne nie jest obojętne dla naszego zdrowia.
Promieniowanie elektromagnetyczne nie jest obojętne dla naszego zdrowia. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Prawo za słabo chroni nas przed niekorzystnym wpływem promieniowania elektromagnetycznego emitowanego ze stacji bazowych telefonii komórkowych. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że obowiązujące regulacje prawne nie gwarantują rzetelnego badania wpływu stacji na zdrowie zamieszkujących, czy pracujących w okolicy ludzi.


Tymczasem naukowcy przestrzegają, że promieniowanie elektromagnetyczne może powodować u ludzi zaburzenia ze strony układu nerwowego, sercowo-naczyniowego, zaburzenia odporności, bóle głowy, zmęczenie, zaburzenia pamięci, a nawet inicjować procesy nowotworowe.


NIK kontrolując stacje bazowe telefonii stwierdziła, że niejasne przepisy sprawiły, iż część stacji funkcjonowała bez analizy ich oddziaływania na sąsiednie nieruchomości. W ocenie NIK, obowiązujące regulacje prawne nie gwarantują także należytego badania wpływu naj jakość życia Polaków zdrowie działających już anten, nawet w przypadkach wielokrotnego zwiększania mocy nadawanego sygnału.


Nie badali
Najwyższa Izba Kontroli zbadała postępowania administracyjne dotyczące lokalizacji, budowy, rozbudowy i instalacji stacji komórkowych, a także to w jaki sposób spełniano standardy ochrony środowiska związane z emisją promieniowania elektromagnetycznego. Kontrola objęła postępowania w wybranych urzędach trzech miast (Krakowa, Warszawy i Lublina) w latach 2009-2014.


Niedookreślone przepisy Prawa budowlanego sprawiały, że skontrolowane urzędy nie badały oddziaływania stacji bazowych telefonii komórkowej na sąsiednie nieruchomości w przypadku znacznego (nawet o ponad 800 proc.) zwiększania mocy zainstalowanych anten, ani też w przypadkach zwiększania ich liczby. Oddziaływanie anten na sąsiedztwo analizowano jedynie dla nowopowstających stacji telefonii komórkowej.

Niejasne przepisy w tym zakresie sprawiały, że nie było podstaw do weryfikowania, czy stacje komórkowe o zwiększającej się mocy nie wpłyną w niedopuszczalny sposób na sąsiednie tereny, w tym także na możliwość ich przyszłego zagospodarowania.

Tymczasem zwiększenie mocy anten powoduje zwiększenie zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych na otoczenie. Może to wpływać m.in. na ograniczenie praw do tych nieruchomości w związku ze znacznym wzrostem promieniowania elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla ludności.

Potrzebne precyzyjne przepisy
Po tej kontroli NIK stwierdził, że pilnie trzeba stworzyć prawo, które jednoznacznie doprecyzuje procedury budowy stacji telefonii komórkowych i określi warunki ich powstawania, zwłaszcza pod kątem bezpieczeństwa ludzi i środowiska.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYBORY2019 0 0W mediach Rydzyka przedwyborczy post. "Wystarczy nie jeść dzień, żeby uchronić ojczyznę przed złem"
0 0Chcą zlikwidować MEN. Macie dość chaosu PiS? Program Konfederacji o edukacji to dopiero rewolucja
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Duka 0 0Szwedzki przepis na spotkanie. “Krog” to kolejne modne słowo ze Skandynawii