"Jedz, módl się i ściemniaj". Kłamstwa masowego rażenia zmieniają rysy twarzy i czarują rzeczywistość. Tylko po co?

Niektóre z gwiazd Instagrama zdobyły popularność dzięki nienagannej, wręcz idealnej urodzie. Jednak nie zawsze takie były...
Niektóre z gwiazd Instagrama zdobyły popularność dzięki nienagannej, wręcz idealnej urodzie. Jednak nie zawsze takie były... Fot. Screen Alena Shishkova / Instagram
Jak to miło jest zobaczyć piękną koleżankę dobiegającą 40-stki z gładką skórą, jak u niemowlaka, pełnymi wargami i wydatnymi policzkami. Co zrobiłaś? Wow! "Zawsze taka byłam! – odpowiada 40-letnia Barbie. Po czym, czując, że chyba jednak trochę nagina rzeczywistość, wymyśla naprawdę dziwaczne powody swojej zupełnie nowej twarzy. Tylko po co oszukiwać skoro kłamstwo jest wypisane wypełniaczami na twarzy?


Efekt śp. człowieka kota, to widmo grozy kobiet, które pracują nad swoim wizerunkiem. Lub też takich, dla których piękno jest ważnym wyznacznikiem dobrego samopoczucia. Aktorki, prezenterki, modelki muszą o siebie dbać, aby dłużej się utrzymać na rynku. Kult młodości, chociaż niefeministyczny i okrutny, jest rzeczywistości obowiązującym prawem.


Kanony piękna definiują takie szczegóły, jak rozmiar ust, głębokość lwiej zmarszczki, wysokość policzków i napięcie skóry. I zapewne w zdrowym wymiarze, korzystanie z dostępności medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej jest bardzo pożyteczne, to jednak każdy kij ma dwa końce.

Piękna i zrobiona
Czym innym jest dbanie o siebie i robienie drobnych zabiegów, a czym innym deformowanie swojej twarzy i udawanie, że nic się nie stało. Poza tym, te ingerencje nie zawsze idą w parze z samoakceptacją. Bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że kobiety jak ognia unikają mówienia prawdy o swojej nowej twarzy?
Cudowne metamorfozy nie potrzebują lat ewolucji – super geny i super dieta zdziałają cuda już w kilka dni. Tak przynajmniej tłumaczą swoje nowe "ja" kobiety, które skruszone, dopiero na łożu śmierci, wyznają mężowi, ile zer z rodzinnego budżetu poszło na kilogramy botoksu.



Uwagę komentatorów zwróciła też aktorka Małgorzata Socha, która kilka miesięcy temu zszokowała wszystkich niekorzystnym i nienaturalnym wyglądem. Plotkarskie media obiegła wiadomość o "nowej twarzy aktorki", której bardzo ciężko było się uśmiechnąć. W mediach pojawiały się wypowiedzi chirurgów plastycznych mówiące, że gwiazda wstrzyknęła sobie za dużo botoksu w okolice oczu, czego efektem było sparaliżowanie nerwu odpowiadającego za uśmiech. Aktorka zaprzeczyła tłumacząc, że to efekt źle dobranej szminki.

Drugie dno
Problem upartego nieprzyznawania się do dokonanych zmian, często już bardzo widocznych lub wręcz karykaturalnych, pokazuje, że wyparcie rzeczywistości to nie tylko starach przed hejterami. To może być problem natury psychologicznej - kompleksy i brak akceptacji samej siebie.

–Robiłam kiedyś wywiad z Ewą Minge, którą zapytałam o to, czy korzysta z dobrodziejstw medycyny estetycznej, w odpowiedzi usłyszałam, że swoją urodę zawdzięcza przodkom i genom. Chwilę później rozmawiałyśmy też o tym jak pokonała bulimię. Opowiadała o walce z chorobą- mądrze, świadomie i odważnie. Okazuje się, że temat urody może być większym tabu niż choroba – mówi Agata Młynarska.

Jej zdaniem to, że kobiety zakłamują i wypierają zmiany w swoim wyglądzie może mieć przyczyny już w dzieciństwie. Brak akceptacji rodziców, deficyt miłości, zachwiane poczucie własnej wartości, potrzeba spełniania oczekiwań innych, lęk przed odrzuceniem – wszystko to jak wiemy ma wpływ na to, jak siebie traktujemy w dorosłym życiu. – Wydaje mi się, że robiąc coś co widać i próbując to zakłamać, kobiety pokazują na swojej twarzy informacje o swoim problemie – dodaje.
Agata Młynarska
dziennikarka

Jesteśmy zakłamanym społeczeństwem z ogromną skłonnością do braku tolerancji, hejtowania i oceniania innych. A, że poprawianie urody przez niektórych uważane jest za grzech, bo "tylko natura jest piękna", wiec nie ma się co dziwić, że wiele kobiet idzie w zaparte.

Instagram nie kłamie
O większy dystans do siebie, a przynajmniej za brak hipokryzji, można pochwalić gwiazdy Instagrama. Popularne ślicznotki, które mają idealne figury po dwójce dzieci, nos i usta Angeliny Jolie, są śledzone przez miliony followersów. Dlaczego?

Oprócz chwalenia się światowym życiem dają proste i gotowe recepty na to, jak osiągnąć piękny efekt. Nie ukrywają swoich "szkaradnych" zdjęć z przeszłości. Mówią otwarcie o operacjach, liposukcjach i sesjach z jadem kiełbasianym. Być może dzięki otwartemu podejściu do takiego sposobu dbania o siebie, stają się prawdziwe i podziwiane. Tym samym mówią otwarcie: tak, pomogłyśmy naturze. Tak, czujemy się piękne. I chociaż nie każdemu może się podobać takie podejście, na pewno podoba się ono milionom ich fanów.

Czy w Polsce można otwarcie mówić o przebytych zabiegach? Sądząc po komentarzach raczej nie. A przynajmniej lepiej się wtedy uzbroić w gruby pancerz poczucia własnej wartości.
– Ja czytałam o sobie różne rzeczy typu „Wredny, stary, nabotoksowany ryj” i dużo gorsze. Świadczy to jednak nie o mnie, tylko o autorach komentarzy. Wiele kobiet, pomimo, że bardzo korzystnie wygląda, nie chce narażać się na takie oceny, więc woli się nie przyznawać. Zatem tak źle i tak niedobrze - podsumowuje Młynarska.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem