Nagonka na lekarzy wykonujących zabiegi, czy tylko zwykłe kontrole recept? Klimat polityczny nie sprzyja in vitro

Procedura in vitro.
Procedura in vitro. Tomasz Markowski / Agencja Gazeta
Lekarze, którzy wykonują zabiegi in vitro są na cenzurowanym. NFZ ukarał tych z województwa zachodniopomorskiego, którzy wypisywali recepty refundowane na leki stosowane w procedurze in vitro pacjentkom, które nie biorą udziału w ministerialnym programie, a wykonują zabieg prywatnie. Refundacja leków nie dotyczy jednak tylko pacjentek z ministerialnego programu. NFZ tłumaczy, że nie o to chodzi.


– NFZ ukarał mnie za wystawianie recept refundowanych na leki stosowane w procedurze in vitro, które przepisywałem pacjentkom niebiorącym udziału w programie zdrowotnymi in vitro realizowanym przez resort zdrowia. Wskazania refundacyjne nie są jednoznaczne z obowiązkiem brania udziału w programie prowadzonym przez Ministerstwo Zdrowia. Kolegę lekarza ukarano np. za to, że przepisywał te leki z refundacją w sytuacji kiedy zabieg u jednej z pacjentek był prowadzony z nasieniodawcą – mówi nam lekarz ginekolog z województwa zachodniopomorskiego, który zajmuje się wykonywaniem zabiegów in vitro. Prosi by nie ujawniać jego personaliów, ponieważ cały czas toczy się postępowanie dotyczące nałożonej na niego kary.

Problem polityczny?
Lekarz twierdzi, że problemy z receptami refundowanymi na gonadotropiny zaczęły się po ostatniej zmianie kierownictwa resortu zdrowia. – W 2015 r. resort zdrowia wydał nawet stanowisko, w którym napisano wyraźnie, że refundacja dotyczy wszystkich pacjentek, a nie tylko tych z rządowego programu in vitro.

Zdaniem doktora, mogą być to próby zastraszenia lekarzy wykonujących procedurę in vitro. A przynajmniej zniechęcenia, bo NFZ kazał lekarzowi zapłacić kilkanaście tysięcy złotych. Dodatkowo może być to próba psucia wizerunku lekarzy wykonujących in vitro, pokazania że są nieuczciwi, co oczywiście nie jest prawdą.


– Rzeczywiście w kilku przypadkach mogłem popełnić błąd przy wypisywaniu recepty, ale nie na taka sumę – tłumaczy lekarz.
O całą sprawę zapytaliśmy Zachodniopomorski Wojewódzki Oddział NFZ w Szczecinie. Rzeczniczka instytucji, Małgorzata Koszur, wyjaśnia naTemat, że fakt, iż pacjentki nie brały udziału w ministerialnym programie, nie miał znaczenia.
Małgorzata Koszur
Rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ

Leki refundowane należne są osobom ubezpieczonym i uprawnionym, korzystającym z usług świadczonych także w prywatnym systemie opieki zdrowotnej, jeśli lekarz, który wystawia receptę ma podpisaną umowę na z Oddziałem NFZ na wystawianie recept refundowanych i robi to zgodnie z obowiązującymi przepisami. W omawianym przypadku, tak się nie stało.

Po czterdziestce nie należy się
Dodaje, że kontrole recept refundowanych na leki z grupy G03GA-G03GB03 – gonadotropiny i inne stymulatory owulacji, zostały ujęte w planie kontroli ordynacji lekarskiej na rok 2016. Plan ten przygotowano w Oddziale Wojewódzkim NFZ w IV kwartale 2015 roku. Kontrole zaplanowano w związku z nieprawidłowościami ujawnionymi podczas analizy danych zawartych w systemie informatycznym Oddziału.

Jak informuje Małgorzata Koszur, szczegółowe analizy wykazały, że leki z grupy gonadotropiny i inne stymulatory owulacji były przepisywane z refundacją kobietom po 40 roku życia, a nawet mężczyznom.

– Tymczasem leki te, zgodnie z Obwieszczeniem Ministra Zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, mogą być ordynowane z refundacją tylko u pacjentek w wieku do 40. roku życia.

NFZ wszczął 3 postępowania kontrolne. Objęły one poprawność i zasadność wystawiania recept na leki refundowane, prawidłowość prowadzenia dokumentacji medycznej pod względem zgodności z przepisami prawa oraz zgodność danych umieszczonych na receptach z prowadzoną dokumentacją medyczną.

– Do tej pory zakończono jedną kontrolę. W jej wyniku ustalono, że Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ poniósł szkodę rzeczywistą, w wysokości łącznej 15 296,55 zł z przyczyn leżących po stronie lekarza, z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Lekarza wezwano do zapłaty kary umownej w wysokości po 200 zł za każdą stwierdzoną nieprawidłowość tj. wystawienie recepty z refundacją dla pacjentek, które przekroczyły 40. rok życia. W związku z trzynastokrotnym ustaleniem poziomu odpłatności leków niezgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami, kara umowna wyniosła 2 600 zł. Jednocześnie wezwano lekarza do wyrównania szkody poniesionej przez ZOW NFZ w wysokości 12 696,55 zł ze względu na fakt, że ceny zaordynowanych leków, przekroczyły wysokość powyższych kar umownych. Lekarz wpłacił całość kwoty, która występował ZOW NFZ w wystąpieniu pokontrolnym, w przewidzianym terminie – informuje rzeczniczka oddziału NFZ.

Kontrole trwają
Sankcje finansowe, jak podaje NFZ, zgodne były z zapisami umowy zawartej pomiędzy lekarzem, a Zachodniopomorskim OW NFZ, upoważniającej do wystawiania recept refundowanych. Inne nieprawidłowości stwierdzone przez NFZ, związane z ordynacją lekarską, to wystawienie recepty refundowanej z innym numerem PESEL, niż osoby uprawnionej.

– Druga kontrola została zakończona, jednak lekarz złożył zastrzeżenia, które są obecnie rozpatrywane. Trzecia kontrola nie została jeszcze zakończona – informuje rzeczniczka.

In vitro to procedura, która jest dozwolona we wszystkich krajach na świecie. Trudno więc, żeby w Polsce został wprowadzony zakaz stosowania zapłodnienia pozaustrojowego, choć pewnie niektórym chodzi to po głowie. Brak refundacji to jedno, ale zupełny zakaz stosowania to już co innego. Miejmy nadzieję, że to tylko, jak zapewnia NFZ, zwykłe, zaplanowane kontrole a nie jak podejrzewa lekarz próba zdyskredytowania tych, którzy pomagają spełniać marzenia o własnym potomstwie bezpłodnym parom.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona