Jarosław Kaczyński przekonuje, że na razie nie ma planu wymiany premier Szydło.
Jarosław Kaczyński przekonuje, że na razie nie ma planu wymiany premier Szydło. Fot. Bartosz Bobkowski / AG

Po mocnym przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na konwencji PiS odżył scenariusz zmiany premiera. Lider partii rządzącej zapewnia, że dopóki w rządzie nie dziej się źle, nie ma pomysłu wymiany Beaty Szydło.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński znowu musi przekonywać, że nie jest dyktatorem. A właściwie uznaje za potrzebne przekonywać, że nie jest dyktatorem. – Panowie, ja nie jestem dyktatorem. Od czasu powstania Porozumienia Centrum sporo zainwestowano we mnie jako raroga. Dlatego wmawia się dziś ludziom, że to ja jestem tym najgorszym, że to ja wszystkim rządzę – mówi Michałowi Szułdrzyńskiemu i Jackowi Nizinkiewiczowi w "Rzeczpospolitej".
Zapewnia, że nie ma planu wymiany rządu, ale wskazuje też ministrów, którzy muszą się podciągnąć. Prezes ujawnia, że już rozmawiał z Beatą Szydło i ministrem finansów Pawłem Szałamachą, ma też w planach rozmowę z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem oraz z ministrem rozwoju Mateuszem Morawieckim. Wcześniej wspomniał też o konieczności zmian w pracy MSZ.
Kaczyński poświęca też kilka słów Anne Applbaum, której przypisuję inspirację krytycznego artykułu, który tuż przed szczytem NATO ukazał się w "The New York Times". – Cenię dorobek pani Anne Applebaum. Pisała cenne i ciekawe rzeczy. I dobre dla Polski. Ale cóż?! Mąż! – mówi Prezes.
Jeszcze ostrzej ocenia Donalda Tuska, pytany o potencjalną współpracę przy reformowaniu Unii. – W sprawie Tuska nie będę się wypowiadał z oczywistych względów. Smoleńsk to dla mnie sprawa w najwyższym stopniu osobista – ucina. Pytany później o możliwość przedłużenia kadencji Tuska w Radzie Europejskiej mówi: – Tusk poświęcił interesy państwa swojej indywidualnej karierze. Bo Polska nie ma z tego nic – przekonuje.
Źródło: "Rzeczpospolita"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl