Moda na profilaktykę – jak Braster zmieni życie kobiet. Rozmowa z Agnieszką Byszek

dr n. med. Agnieszki Byszek
dr n. med. Agnieszki Byszek Braster
Dwie z moich koleżanek z redakcji umrą na raka piersi. Nie dziś, nie jutro, ale statystycznie. I mimo że cyferki w tabelkach to jedno, a rzeczywistość – drugie, zdawanie się na ślepy los w kwestii profilaktyki antynowotworowej nie wydaje się szczególnie rozsądną taktyką. Alternatywa? Regularna kontrola. W czym więc problem? W tym, że pierwszy człon tego wyrażenia jest tu kluczowy.


Lekarski gabinet to nie warzywniak i na co dzień jakoś niespecjalnie nam do niego po drodze. A nawet gdyby mammografy stały w co drugim centrum handlowym pewnie i tak znaczna część z nas znalazłaby milion wymówek, żeby alejkę wcześniej skręcić do wyjścia - głównie związanych z brakiem czasu, a tak naprawdę - ze strachem: przed chorobą, przed utratą piersi, przed utraceniem kobiecości. Wygląda jednak na to, że niedługo arsenał usprawiedliwień zdecydowanie nam się zmniejszy. Na rynku pojawiło się urządzenie, którym nie tylko zbadamy nasze piersi w domu, ale które również będzie skutecznie przypominać nam o kolejnych kontrolach. Czy Braster sprawi jednak, że zaczniemy traktować badanie piersi jak nawyk, a nie zło konieczne? Między innymi o to zapytaliśmy Agnieszkę Byszek – dyrektor medyczną Braster S. A.


Co 14. Polka umrze na raka piersi. Statystyki przerażają!

Ryzyko zachorowania na raka nadal będzie wysokie również ze względu na czynniki środowiskowe. Sposób odżywiania, zanieczyszczenie środowiska, tempo życia, stres – to wszystko powoduje, że w naszych organizmach zachodzą różne niekorzystne zmiany. W przypadku kobiet zmiany te mogą przerodzić się właśnie w raka piersi, bo to właśnie on jest najczęściej spotykanym z nowotworów.


Dlaczego akurat rak piersi? U mężczyzn chyba nie ma aż tak wyraźnej tendencji w stronę jednego nowotworu.

Mężczyźni najczęściej chorują na raka płuc, ze względu na to, że większy ich odsetek pali papierosy. Na drugim miejscu jest rak jelita grubego i rak prostaty. W przypadku kobiet jest to rzeczywiście rak piersi. Potem rak jelita grubego i rak płuc. Odrobinę dalej jest rak szyjki macicy. Dlaczego? Nie wiemy. Naukowcy do tej pory szukają odpowiedzi, dlaczego dany narząd jest częściej atakowany niż inny.
Metod wykrywania nowotworu piersi jest już kilka. Okazały się niewystarczająco skuteczne?


Nie w tym rzecz. Nie każda dostępna na rynku metoda będzie tak samo skuteczna w przypadku każdej pacjentki czy każdej postaci choroby. W związku z tym jedynym rozwiązaniem, aby ten łańcuch profilaktyki zacieśnić, jest łączenie różnych metod. Dzięki temu jesteśmy w stanie wykryć chorobę na najwcześniejszym możliwym etapie i skutecznie ją leczyć.

Skąd wziął się pomysł na Brastera?

Zrodził się w głowie założyciela naszej firmy – doktora inżyniera Henryka Jaremka, który całe życie pracował nad związkami ciekłokrystalicznymi, wykorzystywanymi w termografii kontaktowej. Technologia ta wykorzystywana jest w detekcji chorób od lat – nie tylko tych o podłożu nowotworowym, ale i tych o podłożu zapalnym, czyli wszędzie tam, gdzie przebiegają procesy ze zwiększoną temperaturą w stosunku do otaczających zdrowych tkanek. Pierś jest idealna do tego, aby takie badanie przeprowadzić i stosować je jako pierwszy krok w profilaktyce.

Gdzie plasuje się Braster na skali skuteczności w porównaniu z innymi metodami?

USG czy mammografia są metodami obecnymi na rynku od lat, trudno więc porównywać je do odkrytej na nowo metody, jaką jest termografia kontaktowa. Tym bardziej, że są to metody tak różne. USG i mammografia są czynnościowym obrazowaniem funkcji narządu. Braster bada natomiast proces termiczny, który zachodzi w piersiach.

Nasz system jest badaniem przesiewowym, wspomagającym samobadanie piersi, czyli inaczej mówiąc pokazuje albo że albo wszystko jest w porządku, albo że dzieje się coś niepokojącego. Braster nie powie kobiecie: masz raka, ale zawiadomi, że wystąpił jakiś proces, który może sugerować nowotwór, ale nie musi.
W jaki sposób możemy zweryfikować sygnał alarmowy z Brastera? Przecież każda z nas chce mieć 100-procentową pewność?

Pierwszym krokiem jest wizyta u lekarza i wykonanie USG lub mammografii ukierunkowanej diagnostycznie. 100 procentową pewność może dać nam tylko ocena histopatologiczna podejrzanej tkanki, pobranej w trakcie biopsji.

Czyli są dwa rodzaje mammografii, skriningowa i diagnostyczna. Czym się różnią?

Dwa badania wykonuje się po prostu w innym celu. Mammografia diagnostyczna dotyczy kobiet, które albo wyczuły u siebie jakąś zmianę, albo miały już wykonane USG. Jest to badanie celowane – lekarz dokładnie wie, któremu miejscu ma się uważniej przyjrzeć. Mammografia skriningowa dedykowana jest dla populacji kobiet w wieku 50-69 lat. Wykonuje się ją bezpłatnie w regularnych odstępach czasu, w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi.
A jeśli mielibyśmy operować liczbami – na jakim poziomie plasuje się skuteczność Brastera?

Około 80 proc. czyli na poziomie badania USG. Badanie czynnościowe i badanie anatomiczne to dwie różne metody. Poza tym, nasz system nie informuje o zmianach o charakterze łagodnym czyli na przykład o torbielach, cystach, zmianach o charakterze włókniako-gruczolaków. Dlatego kobiety używające Brastera powinny także wykonywać USG zgodnie z zaleceniami lekarzy. Braster pokazuje obraz, który może świadczyć o pojawieniu się zmiany o charakterze złośliwym, bo to jej rozwój determinuje procesy związane z emisją ciepła.

Czyli Braster pomoże wykryć te najpoważniejsze zmiany?

Tak. Badanie za pomocą Brastera ukierunkowane jest typowo na raka piersi. Przewaga naszego urządzenia leży w systematyczności stosowania. Wyniki badań z poszczególnych miesięcy tworzą szczegółową mapę termiczną piersi danej kobiety, którą analizują nasze algorytmy. Obserwujemy więc trend. Jeśli w którymś momencie pojawi się element cieplny, który spowoduje powiększenie się asymetrii termicznej między piersiami, wtedy zawiadamiamy, że coś jest nie tak i informujemy, że należy wykonać badanie diagnostyczne. Braster idealnie wkomponowuje się więc w łańcuch profilaktyki raka piersi jako uzupełnienie pozostałych metod, z tą różnicą że badanie przeprowadzamy w warunkach domowych.

Samobadanie piersi też wykonujemy w warunkach domowych.

Badanie palpacyjne powinnyśmy wykonywać, ale wiadomo, że robi to niewiele z nas. Jest to badanie trudne do przeprowadzenia, czasochłonne. i wymagające systematyczności. Ma też niską czułość. Według ostatnich danych plasuje się ona na poziomie dwudziestu kilku procent.

To nasza wina? Jesteśmy źle uczone?

Położne, które uczą tego badania, twierdzą, że dopiero po 7 miesiącach regularnych badań kobieta na tyle dobrze zna swoje piersi, że jest w stanie wyczuć coś niepokojącego. Rzadko która z nas ma taką cierpliwość. Poza tym rolę gra tu również psychika. W pewnym sensie bierzemy na siebie odpowiedzialność, czy to, co wyczułyśmy, to rzeczywiście guzek, czy może gruczoł.

Bywa, że chcemy się oszukać.

To też. Często jednak zwyczajnie nie pamiętamy, czy to, co wyczułyśmy miesiąc wcześniej już tam było, czy nie. To brzemię odpowiedzialności może zniechęcać. Braster natomiast daje nam konkretny komunikat: wszystko jest w porządku, zbadaj się za miesiąc; albo: pojawiło się coś niepokojącego – udaj się do lekarza.
Czyli zamiast ufać sobie, ufamy technologii?

Chcemy aby nasze narzędzie działało na szeroką skalę, bo wtedy badanie przesiewowe ma sens. Dlatego też opracowaliśmy algorytmy bazujące na sztucznej inteligencji, które nauczyliśmy, jak wyglądają prawidłowe i patologiczne obrazy termiczne. Potrafią one ocenić z wysoką dokładnością obrazy termograficzne wykonane w trakcie samobadania Brasterem. Dzięki temu możemy oceniać wiele badań w krótkim czasie.

Dlaczego tak bardzo boimy się badać piersi? Wydawać by się mogło, że „różowa wstążka” już nam tę chorobę trochę oswoiła...

Po pierwsze, rak nadal postrzegany jest jako choroba śmiertelna, choć zdaniem coraz większej liczby specjalistów, ze względu na dostępne możliwości terapeutyczne, należy określać go mianem choroby przewlekłej. Po drugie, piersi to atrybut naszej kobiecości.. Piersi postrzegamy inaczej niż każdy inny narząd. Związane są z macierzyństwem, laktacją, atrakcyjnością, seksualnością. Kobiety boją się więc nie tylko samej choroby, ale również tego, że pozbawi je ona kobiecości. Utrata piersi przeraża bardziej niż walka z chorobą. Przypadki, w których kobiety rezygnują z leczenia właśnie dlatego, że może ono zakończyć się mastektomią, wcale nie należą do rzadkości.

Braster to pierwsze medyczne „domowe” urządzenie do wykrywania raka?

Tak. Początkowo zastanawialiśmy się nad przeznaczeniem urządzenia do gabinetów lekarskich. Uświadomiliśmy sobie jednak, że niezależnie od metody, kobiety raz w miesiącu do gabinetów nie będą chodziły. Dlatego też zaprojektowano urządzenie do użytku w domu.
Kupując Brastera świadomość, że możemy zachorować, będzie cały czas z nami. Nie boicie się, że wywoła to odmienny skutek od zamierzonego?

Na pewno jest to kwestia z którą się spotkamy. W jakim stopniu – to dopiero się okaże. Z naszych szacunków wynika, że Braster trafi do kobiet świadomie dbających o siebie i swoje zdrowie. Chcą one uchronić się przed rakiem, jednak nie mają zaufania do metody palpacyjnej i nie zawsze pamiętają, aby wykonać samobadanie we właściwym czasie. Dajemy im więc narzędzie, które o takim badaniu przypomni, a samą procedurę przeprowadzi w kilkanaście minut. Dodatkowo, Braster daje poczucie kontroli nad własnym życiem, świadomość, że jeśli coś będzie nie tak, dostaniemy sygnał.

Taki sygnał wiąże się z dużym szokiem.

Tak, dlatego chcemy zaopiekować się kobietami globalnie, nie pozostawiać ich samych sobie. Jeśli pojawi się komunikat: „Skontaktuj się z lekarzem”, to już niedługo taką możliwość również będziemy kobietom dawać. Za pośrednictwem naszej strony będzie można bezpośrednio skontaktować się z centrami medycznymi. Będą to ośrodki, które znają specyfikę badania Brasterem i wiedzą jak, taki wynik należy zinterpretować. W tym celu przygotowujemy również algorytmy postępowania dla lekarzy. W planach mamy również stworzenie infolinii psychologicznej. Chcemy również wprowadzić możliwość zdalnych konsultacji.

Myśli pani, że Braster pomoże przełamać tabu dotyczące raka?

Taki mamy plan. Poza tym chcemy pomóc w wyrabianiu zdrowego nawyku, jakim jest regularne badanie piersi. Jeśli codziennie rano pijemy dla zdrowia wodę z cytryną, dlaczego raz w miesiącu nie mamy zbadać sobie piersi? To po prostu kolejny zdrowy nawyk. Bardzo chciałabym, żeby na Brastera zapanowała moda, bo rzadko zdarza się taka, która może uratować czyjeś życie.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Braster.