Wciąż jest wiele niewiadomych, co do leczniczej mocy marihuany. Lekarze są ostrożni

Marihuana nie jest lekiem na wszystkie choroby.
Marihuana nie jest lekiem na wszystkie choroby. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta
– Termin „marihuana medyczna” w ogóle nie powinien być stosowany. Nie powinno się mówić w przestrzeni publicznej, że marihuana jest zdrowa, lecznicza, czy medyczna, bo to usprawiedliwienie do stosowania jej rekreacyjnie – mówił Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia, podczas konferencji naukowej w Naczelnej Izbie Lekarskiej.


Awantura o dostęp do leczenia marihuaną trwa w najlepsze i już czasami trudno w tym całym gąszczu pretensji i sporów odnaleźć prawdziwy powód i sens dyskusji o marihuanie stosowanej do celów medycznych. Nikt już nie wie, czy chodzi o zalegalizowanie marihuany w ogóle, o zalegalizowanie jej dla chorych i których chorych, czy może o rejestrację i refundację leków zawierających to zioło.


Tak naprawdę pod działania chorych i ich rodzin, na rzecz dostępu leków zawierających marihuanę, podpięły się różne grupy interesów. Dlatego w pewien sposób tę sytuację próbował wyjaśnić i opowiedzieć o stanie wiedzy medycznej na temat leczenia marihuaną samorząd lekarski, który zorganizował konferencje naukową "Marihuana - lek czy zagrożenie?".


To nie jest lek na całe zło
Trzeba też wyraźnie zaznaczyć, że marihuana nie jest lekiem na wszystko. Nie leczy każdego raka, nie znosi każdego bólu i nie leczy każdej padaczki. Badania trwają i może się okazać, że będzie odpowiednia do leczenia lub wspomagania leczenia niektórych schorzeń z tych grup chorób. Jednak na pewno nie będzie lekiem „na wszystko”.


Obecny na konferencji w NIL minister Pinkas podkreślał, że nie można zapominać, że marihuana jest często wstępem do zażywania kokainy, heroiny i substancji halucynogennych, dlatego trzeba być wyjątkowo ostrożnym w otwieraniu do niej dostępu. Dodał jednak, że resort zdrowia chce wprowadzić możliwość stosowania leków zawierających pochodne marihuany, jednak takie leczenie będzie traktowane jak każde inne z zastosowaniem środków narkotycznych.
Dr Jarosław Pinkas
Wiceminister zdrowia

Tutaj muszą być wyraźne zalecenia lekarskie, postawiona diagnoza. Natomiast leczenie tymi preparatami musi być odnotowane w dokumentacji medycznej.

Lekarz może zalecić
Powszechnie wiadomo, że prowadzonych jest wiele badań dotyczących leczenia marihuaną i jej pochodnymi. Niektóre z nich dają dość optymistyczne wyniki. W takiej sytuacji lekarz może zdecydować, mimo że badania nie są zakończone, o zastosowaniu takiego leczenia.


Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz przypominał o tej możliwości, jednak przestrzegał, że to nie oznacza dowolności lekarskich działań lub działania wbrew prawu. Żeby zastosować lek o nieudowodnionej skuteczności lekarz musi działać zgodnie ze wskazaniami Deklaracji Helsińskiej. To oznacza np. że musi poradzić się eksperta i dostać świadomą zgodę pacjenta na taką terapię.

Leki z pochodnymi marihuany
Jak tłumaczył podczas konferencji prof. Stanisław Czuczwar z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, w Polsce mamy dostępny jeden lek zawierający pochodne marihuany – Sativex. Zawiera on THC, który działa psychoaktywnie i może uzależnić oraz kannabidiol, który nie ma właściwości uzależniających. Jak do tej pory nie zarejestrowano jeszcze leku Epidiolex , który zawiera jedynie kannabidiol. To zastosowanie tego leku, który pozbawiony jest substancji mogących uzależniać, rozpatrują lekarze jeśli chodzi o terapię u dzieci chorych na padaczkę.

Co do padaczki u dzieci specjaliści podkreślali, że pochodne marihuany mogą być skuteczne u niektórych chorych, ponieważ padaczka nie jest jedną chorobą. Mówiąc kolokwialnie, mamy różne padaczki i w związku z tym różne sposoby ich leczenia.

Jak wyjaśniała prof. Joanna Jędrzejczak z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, stosowane obecnie metody leczenia padaczki pomagają 70 proc. chorych. Jedynie u 30 proc. lekarze przy pomocy dostępnych terapii nie są w stanie zapanować nad napadami.

Leki z marihuaną być może okażą się skuteczne dla wielu z tych chorych jednak póki co, jak tłumaczył prof. Czuczwar wskazania medyczne do stosowania kannabinoidów to spastyczność mięśniowa i ból neuropatyczny w przebiegu stwardnienia rozsianego, wspomagające leczenie bólu nowotworowego, a także stosowanie przy wymiotach wynikających z chemioterapii nowotworów.
Prof. Stanisław Czuczwar
Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Wkrótce dostępne będą wyniki dużych randomizowanych badań klinicznych, które pozwolą na wyciągnięcie bardziej szczegółowych wniosków, co do skuteczności kannabidiolu w leczeniu padaczki. Dostępne wyniki badań klinicznych wskazują na pozytywne interakcje kannabidiolu z lekami przeciwpadaczkowymi w grupie pacjentów pediatrycznych. M.in. obserwowano zmniejszenie częstości napadów o 40 proc. po dodaniu kannabidiolu do stosowanych leków przeciwpadaczkowych.

Musi być pewność
Jednak, żeby lekarze mogli leczyć, to te badania muszą być ukończone. Nie może być żadnych wątpliwości, co do tego przede wszystkim, że terapia jest bezpieczna dla dzieci. Lekarz musi wiedzieć, że podawany preparat został sporządzony we właściwy sposób, nie ma zanieczyszczeń, wiadomo dokładnie co zawiera i w jakiej dawce, przy jakich innych lekach można go podać.

Rodzice chorych dzieci często nie rozumieją dlaczego lekarz nie chce się zdecydować np. na podawanie substancji pochodzącej z niewiadomego źródła, a tu zwyczajnie chodzi o bezpieczeństwo. Oczywiście są leki, chociażby wspomniany Sativex, jednak został on zarejestrowany w odpowiednich wskazaniach i badania nad tym lekiem, były przeprowadzane właśnie w tym kierunku a nie innym, dlatego lekarze boją się ryzykować, szczególnie jeśli chodzi o dzieci.

Zresztą w środowiskach lekarskich lecznicze zastosowanie marihuany jest nadal bardzo dyskusyjne i specjaliści podchodzą do tego ostrożnie. Badania nad jej zastosowaniem nie odpowiedziały jeszcze na wiele pytań dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa terapii.

– W sierpniowym stanowisku Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych wskazano, że brak wyników badań klinicznych i rejestracji uniemożliwia włączenie pochodnych marihuany do leczenia dzieci – mówiła prof. Barbara Steinborn z Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.

Podała, że Amerykańskie Towarzystwo Epilepsji (American Epilepsy Society) poparło prowadzenie badań klinicznych z wykorzystaniem marihuany, ale nie poparło legalizacji stosowania marihuany. Prowadzenie badań poparła także amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), nie zatwierdziła jednak marihuany (wyciągów z marihuany) jako bezpiecznego i skutecznego leku w żadnych wskazaniach.

Specjalistka tłumaczyła, że trzeba poczekać na ostateczne wyniki prowadzonych badań klinicznych dotyczących stosowania kannabidiolu. Podkreśliła jednak, że trzeba pamiętać, iż badania prowadzone przez wiele lat wskazały, że palenie marihuany może powodować efekt neurotoksyczny przejawiający się zmniejszeniem ilorazu inteligencji.

Chcą wyleczyć się z raka
Nie ma co się jednak oszukiwać. Legalnie, czy nie, w Polsce wielu chorych stosuje terapię preparatami z marihuany. To potwierdził dr Jerzy Jarosz z Warszawskiego Hospicjum Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa, gdzie od 1,5 roku znajduje się tez punkt konsultacyjny Medyczna Marihuana.

Takie konsultacje, jak wskazywał lekarz, są chorym bardzo potrzebne. Natomiast, ściganie ich za stosowanie w leczeniu marihuany jest zwyczajnie niehumanitarne.

Tych chorych, w ramach Deklaracji Helsińskiej, doktor leczy pochodnymi marihuany. Jednak to nie jest „zioło” z doniczki na hospicyjnym parapecie. Zwyczajnie stosuje Sativex poza wskazaniami medycznymi.

Nie przepisuje go tym, którzy szukają leku na raka. Takich zgłasza się do punktu najwięcej, bo aż 70 proc. To nie jest lek na raka, dlatego nie podejmuje się takiego leczenia.

Trudną sytuację dotyczącą stosowania terapii pochodnymi marihuany może rozwiązać tak naprawdę rejestracja i refundacja preparatów z pochodnymi marihuany, a także czas który pozwoli naukowcom na dokończenie badań nad zastosowaniem tego zioła w leczeniu. Jednak dla dobra chorych warto oddzielić, kwestię legalizacji marihuany od kwestii dostępu do leczenia pochodnymi marihuany.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Ten wywiad poruszył Brytyjczyków, ale nie wszystkim się spodobał
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
0 0W Polsce tego filmu ludzie boją się jak ognia. Widziałem "Malowanego ptaka" i już wiem dlaczego

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać

TRAGEDIA W WARSZAWIE

FELIETON 0 0Ilu ludzi ma jeszcze zginąć na pasach? Posłowie, przestańcie się bać kierowców!
POLECAMY 0 0Tak Kaczyński traci władzę. Po wyborach dostał dwa potężne ciosy